Transhumanizm dążący do przekształcenia kondycji ludzkiej za pomocą zaawansowanych technologii, budzi coraz więcej pytań o swoje społeczne implikacje. O tym, czy jesteśmy skazani na “technologizację” ludzkości, rozmawiałem z dr Adą Florentyną Pawlak z Uniwersytetu SWPS.
Jednym z pierwszych, ale jakże ważnych, wątków, które poruszyliśmy w 3. odcinku TechNielogicznie z dr Adą Florentyną Pawlak, była pewna esencja człowieka. Ideał ludzkiej tożsamości i tego, co to znaczy być człowiekiem. Wnioski? Po te dokładne zapraszam do obejrzenia pełnego odcinka, a te szczątkowe, cóż, przedstawiają człowieka jako byt temporalny i niestały.
Człowiek nie istnieje?
Kontynuując wcześniejsze rozważania, rzućmy w eter pytanie. Czy bowiem Usain Bolt jest postczłowiekiem z perspektywy sprinterów z lat 60. XX wieku, dlatego, że osiągał od nich znacznie lepsze czasy w biegu na 100 metrów? Co w takim układzie ze sportowcami, którzy biegają z protezami nóg? Są trans- czy postludźmi?
Byt ewoluuje od czegoś, do czegoś. Na proces wpływają wszelkie warunki zewnętrzne, a dziś także uwarunkowania technologiczne i szereg, całe mnóstwo innych czynników. Nie znaczy to jednak, że transhumanizm i idea zmiany człowieka w postczłowieka to coś, czego nie należy zauważać. Należy. Bezwzględnie! Należy zauważać, dostrzegać, zastanawiać się nad tymi procesami, a przy tym nie reagować lękowo.