W ostatnim tygodniu Intel ujawnił swoje wyniki za czwarty kwartał 200. bez podawania zwyczajowej prognozy na następne trzy miesiące. Otellini stwierdził, że coś takiego zdarzyło się po raz pierwszy w czasie jego 34-letniej obecności w firmie. Jedynie dla "celów wewnętrznych" koncern założył osiągnięcie w pierwszym kwartale tego roku obrotów na poziomie 7 miliardów dolarów, co oznaczałoby 28-procentowy spadek w porównaniu z analogicznym kwartałem w ubiegłym roku.
"Nie będzie tak, że obudzimy się za sześć miesięcy i wszystko znowu będzie dobrze", napisał Otellini do swoich pracowników i zapowiedział oszczędności w obszarze szczególnych wydatków. Zgodnie z tym założeniem tylko wybrane wakaty będą na nowo obsadzane. Szef Intela otrzymał e-maile od pracowników, w których piszą, że wolą zaakceptować obniżkę pensji, niż żeby oni sami bądź ich koledzy mieli stracić pracę: "Każdy dolar się liczy".
Jeśli Intel rzeczywiście zanotuje stratę netto w tym kwartale, będzie to pierwszy taki przypadek od 8. kwartałów. Według informacji agencji Bloomberg analitycy szacują, że Intel zanotuje zysk na poziomie 228,9 miliona dolarów. W ubiegłym kwartale zysk spadł aż o 90 procent do poziomu 234 milionów dolarów. Tylko z powodu spadku wartości udziałów w specjalizującej się w rozwiązaniach WiMAX firmy Clearwire Intel zanotował stratę w wysokości 1 miliarda dolarów.
wydanie internetowe www.heise-online.pl