I wygląda na to, że znaleźli. Tym odpowiednikiem miałby być cukier. No może nie cukier, ale węgiel, który powstaje po zwęgleniu cukru w temperaturze 1000-150. stopni Celsjusza w atmosferze pozbawionej tlenu. Choć inne materiały również mogą być zwęglone w ten sam sposób, wybór padł na cukier, ponieważ nie ma obaw, że kiedyś się skończy.
Dodatkowo, po zastosowaniu tak przygotowanego węgla do budowy akumulatora sodowo-jonowego naukowcy odkryli, że jego pojemność jest większa niż się spodziewali. Nie cieszmy się jednak przedwcześnie, minie jeszcze jakieś pięć lat zanim tanie akumulatory sodowo-jonowe będą zasilały nasze gadżety.
Zobacz: Jak wybrać wentylator przenośny?