Trwa ładowanie...
CHIP

Zabił kolegę i zrobił sobie zdjęcie z jego zwłokami

Nie wiemy, czym kierował się 16-letni Maxwell Marion Morton, kiedy strzelał w głowę swojego kolegi z klasy, Ryana Mangana. Ale jeśli chodzi o wykonanie "selfika" z jego ciałem, to miał pewien sprytny plan.
Share
Zabił kolegę i zrobił sobie zdjęcie z jego zwłokami
Źródło: Fotolia / mario beauregard
d348v8l

*Nie wiemy, czym kierował się 16-letni Maxwell Marion Morton, kiedy strzelał w głowę swojego kolegi z klasy, Ryana Mangana. Ale jeśli chodzi o wykonanie "selfika" z jego ciałem, miał pewien sprytny plan. *

Morton wysłał wykonane przez siebie zdjęcie znajomemu, wykorzystując do tego komunikator Shapchat. Od innych narzędzi tego typu różni się on tym, że przesłane z jego pomocą teksty czy zdjęcia znikają po 10 sekundach. Więc zdjęcie "dowodowe" również powinno zniknąć, ale cóż - znajomy mordercy wykonał zrzut ekranu. Następnie jego matka zgłosiła całą sprawę na policję.

Nie piszemy o tym po to, by ostrzegać potencjalnych morderców - pamiętajcie, by po zabójstwie nie wrzucać na Facebooka/Twittera/Instagram/Snapchat/gdziekolwiek zdjęć i tekstów. Nie o to chodzi. Chcemy raz jeszcze przez ten niezwykle brutalny przykład przypomnieć Wam, że szeroko rozumiany internet nie zapewnia wcale takiej anonimowości, jak to wyobraża sobie wielu użytkowników. To nie musi być coś tak skrajnie złego, jak morderstwo. W ostatnich dniach słynna jest w Polsce sprawa nastolatki, która pluła na groby i utrwaliła to na "_ anonimowych _" zdjęciach, a której tożsamość udało się szybko odkryć.

Są tylko dwa zabezpieczenia - nie publikować, nie dzielić się, nie wysyłać nikomu żadnych kompromitujących nas materiałów. I drugie, jedyne skuteczne w stu procentach - najzwyczajniej w świecie nie robić nic, czego moglibyśmy się wstydzić.

Polecamy w wydaniu internetowym chip.pl: Czym jest Windows 365?

d348v8l

Podziel się opinią

Share
d348v8l
d348v8l
Więcej tematów