Trwa ładowanie...

Wiesz, co jest w termometrze? Odpowiedź cię zaskoczy

Termometry od dekad służą do dwóch rzeczy: mierzenia temperatury lub wkładania przez dzieci do herbaty, aby ominąć nadchodzącą kartkówkę czy sprawdzian. Z klasycznymi, szklanymi termometrami trzeba było obchodzić się szczególnie ostrożnie – w końcu znajdowała się w nich niebezpieczna rtęć. Czy na pewno?
Share
Termometry rtęciowe zostały wycofane z powodu szkodliwości tego pierwiastka.
Termometry rtęciowe zostały wycofane z powodu szkodliwości tego pierwiastka.Źródło: Wikimedia Commons CC BY
d3br025

Robot odkurzający nowej generacji

Rozbicie termometru rtęciowego zwiastowało problemy – głównie zdrowotne, bo ten pierwiastek jest bardzo szkodliwy dla ludzkiego ciała. Nic zatem dziwnego, że 2009 roku Unia Europejska całkowicie zakazała produkcji i sprzedaży takich termometrów na terytorium państw członkowskich. Rosnącą popularnością natomiast zaczęły cieszyć się termometry elektroniczne. Nie każdego jednak przekonywały – pojawiły się zarzuty, że nie są tak dokładne, jak te z płynną substancją w środku.

d3br025

Jednak dalej można całkowicie legalnie kupić termometry, jakich używały nasze mamy i babcie. Luka w prawie? Nie, po prostu szkodliwą rtęć zastąpiono neutralnym dla zdrowia i środowiska galinstanem. To płynny stop indu, galu oraz cyny, który w temperaturze pokojowej jest płynny, topi się natomiast w temperaturze -20 stopni Celsjusza. Zazwyczaj w termometrach znajduje się mieszanka w następujących proporcjach: 68,5 proc. galu, 21,5 proc. indu oraz 10 proc. cyny. Taka mieszanka jest bezpieczna dla zdrowia użytkowników, więc nie ma czego się obawiać, kiedy w wyniku chwilowej nieuwagi nasz szklany termometr się stłucze.

Na koniec ciekawostka: po złączeniu się indu oraz galu oba metale zaczynają topić się w punkcie styku. Sam gal natomiast topi się, kiedy chwycimy go w naszą dłoń, ind zaś… skrzypi!

d3br025

Podziel się opinią

Share
d3br025
d3br025
Więcej tematów