Ukraińcy znów tego dokonali. Zaatakowali okręt podwodny w Noworosyjsku
Wygląda, że Ukraińcy dokonali drugiego udanego ataku na rosyjski okręt podwody rosyjskiej Floty Czarnomorskiej tym razem zacumowany w porcie w Noworosyjsku. Przedstawiamy kulisy ukraińskiego ataku.
Atak z 15 grudnia 2025 roku na rosyjski okręt podwodny typu 636.3 Warszawianka (Improved Kilo) został zaatakowany w porcie w Noworosyjsku przez najpewniej ukraińskiego drona podwodnego. Byłby to drugi przypadek porażenia przez Ukraińców rosyjskiego okrętu podwodnego po udanym trafieniu jednostki Rostów nad Donem przez pocisk manewrujący Storm Shadow. Na poniższym nagraniu widać sporą eksplozję wskazującą na coś podwodnego.
Co prawda następnego dnia po ataku Rosjanie pokazali nagranie nieuszkodzonego okrętu, ale przedstawia ono tylko jego przednią część najdalej oddaloną od rufy, która była najbliżej miejsca eksplozji.
Z kolei zdjęcia satelitarne wskazują na to, że jeden z trzech obecnych w porcie okrętów podwodnych ma inny poziom zanurzenia, a inne zdjęcia pokazują ślady eksplozji w odległości 20 m od okrętu. Wygląda, że okręt może nie został zatopiony, ale odniósł uszkodzenia, które najpewniej spowodują jego wycofanie z użytku na miesiące.
Oto jaki okręt i jak zaatakowali Ukraińcy
Flota Czarnomorska jest głównie wyposażona w okręty podwodne projektu 636.3 Warszawianka (Improved Kilo) będące ulepszeniem udanych poprzedników powstałych w latach 80. XX wieku.
Okręty Improved Kilo, znane również jako Warszawianka są jednostkami o długości od 70 do 74 metrów wyposażonymi w napęd diesel-elektryczny. Ich imponująca wyporność pod wodą to blisko 4 tys. ton, co zapewnia znaczącą autonomię operacyjną wynoszącą nawet do 45 dni przy 50-osobowej załodze.
Maksymalna głębokość operowania tych okrętów to około 300 metrów, a sześć wyrzutni poza torpedami kal. 533 mm pozwala też na odpalanie pocisków manewrujących Kalibr i stawianie min morskich. Jednostki te poza służbą w rosyjskiej marynarce wojennej są też wykorzystywane w marynarkach wojennych takich państw jak Chiny czy Wietnam.
Ukraińcy już nieraz atakowali port w Noworosyjsku za pomocą dronów latających, ale uderzenie egzemplarza podwodnego byłoby pierwszym takim przypadkiem. Warto zaznaczyć, że Ukraińcy pracowali już nad dronami podwodnymi dalekiego zasięgu takimi jak np. sześciometrowa Mariczka o szacowanym zasięgu nawet 1000 km najpewniej przenosząca kilkusetkilogramową głowicę bojową.