Testują drony za granicą. Używają do tego europejskich kart SIM
Rosja intensyfikuje modernizację dronów Shahed poprzez testowanie ich za granicą, pozyskując karty SIM od europejskich operatorów komórkowych. Bezzałogowce były testowane w takich krajach jak Kazachstan i Turcja.
Rosyjskie działania mają obejmować próby w Kazachstanie i Turcji. Według Molfar Insitute, na który powołuje się ukraiński portal United24 Media, celem jest podniesienie możliwości dronów, które Rosja wykorzystuje do sabotażu i rozpoznania podczas wojny w Ukrainie oraz przeciw celom w Europie. Testy i modernizacje mają pomóc w omijaniu obrony powietrznej i precyzyjniejszym naprowadzaniu.
Rosjanie ulepszają swoje drony
Molfar Institute przypomina, że w marcu 2025 r. w kazachskim rejonie Taskala znaleziono drona podobnego do rosyjskiego Geran-2 (odpowiednik Shaheda-136). Maszyna była nienaruszona, co wywołało pytania o charakter lotu i zakres zagranicznych testów. Jak opisano, drony tego typu są wyposażone w trackery korzystające z kart SIM, które przesyłają dane o locie do operatorów w Rosji.
Molfar Institute wskazuje, że Shahedy wykorzystują karty SIM z państw europejskich, w tym z Ukrainy, Polski, Rumunii i Litwy. W trackerach GPS służą one do przekazywania telemetrii, m.in. prędkości i wysokości. Taka łączność ma umożliwiać też przesył zdjęć i obrazu na żywo, co daje operatorom bieżące informacje o celach.
Kluczową modernizacją jest użycie zagranicznych kart SIM zarówno w nawigacji, jak i testach. Według Molfar Institute Rosja pozyskuje karty operatorów z Europy, by sprawdzać działanie dronów w różnych rejonach. To budzi obawy, że sieci komórkowe mogą być wykorzystywane do monitoringu i kontroli lotów nad państwami europejskimi.
Autorzy analizy podkreślają, że zagraniczne testy Shahedów i użycie obcych kart SIM komplikują bezpieczeństwo Europy. Rosja ma wykorzystywać słabości globalnych sieci łączności, co utrudnia wykrycie lotów.