Spoty przeciw piratom internetowym wywołały falę kpin w sieci

Spoty przeciw piratom internetowym wywołały falę kpin w sieci14.06.2011 14:38
Spoty przeciw piratom internetowym wywołały falę kpin w sieci
Źródło zdjęć: © Gizmodo

Francuski urząd do walki z piractwem internetowym rozpoczął kampanię medialną,
aby zniechęcić do nielegalnego ściągania plików z sieci. Niezbyt przekonujące telewizyjne spoty stały się jednak od razu obiektem fali kpin ze strony internautów.

Obowiązująca od półtora roku we Francji kontrowersyjna ustawa pozwala na pozbawienie dostępu do internetu osób, które nielegalnie ściągają z sieci filmy czy muzykę.

W poniedziałek francuski urząd ds. ochrony praw autorskich w sieci - w skrócie Hadopi - uruchomił kampanię w mediach, aby wzmocnić "perswazyjnym" przekazem represyjne przepisy.

288756242485426323
Źródło zdjęć: © (fot. Jupiterimages)

Nadawane w telewizji spoty Hadopi mają pokazać, że nielegalne ściąganie plików uderza przede wszystkim w twórców, odbierając im źródło utrzymania.

Wątkiem przewodnim kampanii jest slogan: "Twórczości jutra należy bronić dzisiaj". Autorzy zachęcają także internautów do korzystania z różnych stron www, proponujących legalne ściąganie plików w zamian za opłatę.

Utrzymane w konwencji "futurystycznej" klipy prezentują fikcyjne postaci słynnych muzyków czy filmowców z roku 2021. Każdy spot kończy ostrzeżenie, że "bez istnienia Hadopi" wspomniani twórcy nigdy nie rozwinęliby swojego talentu i w efekcie nie osiągnęliby żadnego sukcesu.

Nowa kampania Hadopi wywołała już liczne wątpliwości. Zarzuca się jej ogromne koszty (w sumie 3 mln euro), a samym telewizyjnym spotom wytyka się niską jakość.

Na francuskich stronach internetowych zaroiło się natychmiast od parodii oficjalnych klipów. Przeciwnicy karania za nielegalne ściąganie plików, jak np. portale PC INpact czy Numerama, zachęcają na swoich stronach do "twórczego" ośmieszania tej inicjatywy.

Wśród parodii można zobaczyć np. plakat, na którym widnieje twarz orwellowskiego Wielkiego Brata z podpisem: "Bez Hadopi nie byłoby roku 198. w roku 2011", czy inny prześmiewczy afisz z fotografią z przeciętną francuską nastolatką i sloganem: "Bez Hadopi Christelle mogłaby zdać swoją maturę, ale odcięto jej internet".

Według obecnych przepisów we Francji, za nielegalne ściąganie plików w sieci grozi pozbawienie dostępu do internetu nawet na rok. W skrajnych wypadkach sąd może orzec wobec niektórych użytkowników internetu nawet surowsze kary: grzywnę do 30. tysięcy euro lub dwa lata więzienia.

Zanim sprawą zajmie się sąd, Hadopi musi uprzedzić dwukrotnie - mailem i listem poleconym - internautę o grożących mu konsekwencjach.

Jak podały tydzień temu media, od wejścia w życie ustawy o karaniu za nielegalne ściąganie plików w sieci, Hadopi wysłał już 40. tys. ostrzeżeń, w tym około 3,5 tys. dwukrotnych. Kilkudziesięciu z internautów przyłapanych trzykrotnie na gorącym uczynku może wkrótce stanąć przed sądem.

Z Paryża Szymon Łucyk (PAP)

Źródło artykułu:PAP
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)