Trwa ładowanie...
d4avbyw

Przyszłość, w której roboty panują na Ziemi, nabiera kształtów. I to szybciej, niż byśmy tego chcieli

Czy to odpowiedni moment, aby zacząć obawiać się robotów? Na to wygląda. Dzięki Boston Dynamics przyszłość, w której roboty poruszają się sprawniej od ludzi nie zbliża się już wielkimi krokami. Ona pędzi na kołach. I to wyjątkowo sprawnie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Przyszłość, w której roboty panują na Ziemi, nabiera kształtów. I to szybciej, niż byśmy tego chcieli
(Boston Dynamics)
d4avbyw

Ludzkość do tej pory nie bała się specjalnie robotów, były na tyle nieporadne i nieruchliwe, że budziły raczej gesty politowania niż przerażenie. Wojny mechanicznych tworów z ludźmi pojawiały się często w filmach i grach, ale nikt nie sądził, że taki scenariusz może ziścić się naprawdę. Wystarczy przypomnieć sobie niezgrabne japońskie roboty próbujące grać w piłkę nożną i niezdarnie stawiające nogę za nogą, aby po chwili się przewrócić.

Wszystko się teraz za sprawą Boston Dynamics. Firma, która buduje autonomiczne roboty poruszające się na dwóch lub czterech nogach od lat oskarżana jest o to, że jeśli kiedyś wybuchnie bunt maszyn, to właśnie ona będzie za to odpowiedzialna. Chociaż są to głównie internetowe żarty, to patrząc na ich kolejne wynalazki, wcale nie jest trudno sobie taką przyszłość wyobrazić. A ich najnowszy robot Handle wpisuje się w ten trend jak żaden inny.

Handle ma dwie dolne kończyny, 190 cm wzrostu, system, który pozwala mu na utrzymanie pionowej pozycji, dwie górne kończyny, które mogą podnieść prawie 50 kg i koła. I to właśnie te koła, a konkretnie sposób, w jaki dzięki nim robot się porusza, budzą największe zainteresowanie. Maszyna może rozpędzić się do 15 km/h. Tak jak wcześniejsze roboty Boston Dynamics, tak i Handle świetnie sobie radzi w trudnym terenie. Na oficjalnym wideo możemy zobaczyć, jak robot bez problemu porusza się na różnych poziomach.

Na schodach

Na przypadkowym terenie

I jak sobie radzi z przeszkodami - te po prostu przeskakuje

Czyli już teraz widzimy, że jeśli kiedyś maszyny się zbuntują, to ani się przed nimi nie schowamy, ani im nie uciekniemy. Pozostaje mieć tylko nadzieje, że Boston Dynamics nie zainstaluje w swoich robotach czerwonych światełek. Jak powszechnie wiadomo z filmów science fiction, zawsze gdy roboty stają się „złe”, to zapalają im się czerwone diody. Wystarczy więc ich po prostu nie instalować i nie powinno być problemu.

Zobacz też:
Albo wolność, albo nic, czyli jak millenialsi zmieniają świat

d4avbyw

Podziel się opinią

Share

d4avbyw

d4avbyw
Więcej tematów