Oriesznik bliżej Ukrainy. Rosjanie przenieśli swoją broń

Rosja ulokowała rakiety Oriesznik na terytorium Białorusi. Ekspert wojskowy Ołeg Katkow zauważa, że udostępnianie swojego terytorium w celu rozmieszczenia rosyjskiej broni jest powszechną praktyką stosowaną przez Mińsk.

RS-26 Rubież, na bazie którego Rosjanie mogli zbudować OriesznikRS-26 Rubież, na bazie którego Rosjanie mogli zbudować Oriesznik
Źródło zdjęć: © X, @Alex_Oloyede2
Norbert Garbarek

Minimalna odległość, na której "Oriesznik" może razić cele, wynosi ok. 700 km. Ołeg Katkow zwrócił uwagę, że z najdalszego punktu Białorusi do Kijowa jest ok. 660 km, co pokazuje, jak istotna jest lokalizacja wyrzutni.

Ekspert dodał, że obsługą systemu zajmują się rosyjscy wojskowi. Podkreślił, że armia Alaksandra Łukaszenki nie ma bezpośredniego dostępu do tej broni. Jak zaznaczył, dla Mińska udostępnianie terytorium dla rosyjskich środków rażenia stało się już "zwyczajną praktyką".

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że Kijów zna lokalizację rosyjskiej rakiety "Oriesznik" na Białorusi. Według niego dane są przekazywane partnerom międzynarodowym do oceny ryzyka.

Ukraińskie redakcje informowały, że deklaracje Mińska o rozmieszczeniu rakiety średniego zasięgu wywołały niepokój. W relacjach przywoływano wyliczenia czasu dolotu do Kijowa, które miały wynosić 1 minutę 41 sekund, co wcześniej opisywał Defense Express.

Rosyjski Oriesznik

W listopadzie 2024 roku odnotowano pierwsze użycie rakiety Oriesznik przeciwko Ukrainie. Nadal niewiele wiadomo o specyfikacji technicznej tej broni. Eksperci przypuszczają, że Oriesznik może przemieścić się na odległość do 6 tys. km i może być wyposażony w konwencjonalne lub nuklearne głowice – potencjalnie cztery, każda o mocy 0,3 megaton.

Choć dokładna waga Oriesznika jest nieznana, analitycy szacują ją na 40-50 ton. Wyrzutnia tego pocisku jest powiązana z podwoziem MZKT-79291 (12x12), używanym wcześniej w modelach Topol-M i RS-26 Rubeż.

Przypomnijmy, że w grudniu 2024 roku ukraińskie źródła informowały, iż w odnalezionych fragmentach z pierwszego ataku w 2024 r. zidentyfikowano elementy z numerami seryjnymi, sugerujące produkcję już w kwietniu 2017 r. Takie odkrycia mogą budzić uzasadnione wątpliwości dotyczące rosyjskich zapewnień o nowoczesności technologii użytej w tej broni.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Tech
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!