Polska buduje najsilniejszą artylerię na kontynencie. Kraby i K9 to nie wszystko

Do Polski dotarły już wszystkie armatohaubice K9, zamówione pierwszą umową wykonawczą. W realizacji są kolejne umowy, zarówno na K9, jak i na polskie armatohaubice Krab, jednak MON rozważa zakup jeszcze jednego systemu artyleryjskiego.

Haubica Hawkeye na podwoziu HMMWVHaubica Hawkeye na podwoziu HMMWV
Źródło zdjęć: © Mandus Group
Łukasz Michalik
  1. Artyleryjskie potęgi w Europie
  2. Ile armatohaubic ma i ile będzie mieć Polska?
  3. Jaką samobieżną haubicę opracowano w Polsce obok Kraba?
  4. Jaki system artyleryjski planuje pozyskać WOT?
  5. Czym charakteryzuje się ultralekka haubica Hawkeye?

Pierwsza umowa wykonawcza z koreańskim koncernem Hanwha Aerospace, zakładająca dostarczenie Polsce 212 egzemplarzy armatohaubicy K9, została zrealizowana. Potwierdził to 15 grudnia wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda, informując o dostarczeniu kolejnych 12 haubic do 1. Mazurskiej Brygady Artylerii.

Polskie wojsko ma także 58 (według części źródeł – zaledwie 26) armatohaubic Krab. Daje to łącznie 276 egzemplarzy nowoczesnych, samobieżnych armatohaubic kalibru 155 mm (dodatkowe sześć egzemplarzy to K9A1 dostarczone w ramach drugiej, realizowanej umowy). Już teraz jest to jedna z najliczniejszych, a zarazem najnowocześniejszych artylerii w Europie.

Polska ma czego szukać w kosmosie

Pod względem liczby systemów artyleryjskich polską armię przewyższa wprawdzie armia grecka, ale większość jej artylerii samobieżnej to stare wersje haubic M109.

Więcej nowoczesnej artylerii – a także artylerii w ogóle – ma także Turcja. Turecki przemysł opracował, we współpracy z Koreą Południową i na bazie koreańskiej haubicy K9, własny system artyleryjski T-155 Firtina. Turecka armia otrzymała do tej pory 280 egzemplarzy, a zamówienie na kolejnych 190 unowocześnionych haubic Firtina 2 jest obecnie w realizacji. Obok nowoczesnych T-155 Turcja ma także setki starszych haubic.

Ile haubic dla Wojska Polskiego?

276 polskich armatohaubic to jednak – według zapowiedzi MON-u – dopiero część planu budowy potężnej, polskiej artylerii. W realizacji są kolejne umowy. Druga umowa wykonawcza z Hanwha Aerospace zakłada pozyskanie sześciu armatohaubic K9A1 (już dostarczono), a także opracowanie i wyprodukowanie 146 armatohaubic K9PL, będących przebudowaną, spolonizowaną wersją K9.

K9 na ćwiczeniach
K9 na ćwiczeniach © X | @DGeneralneRSZ

Obok zamówienia na haubice K9 umowy wykonawcze na armatohaubice Krab przewidują dostarczenie łącznie 212 egzemplarzy, z czego 48 ma powstać w unowocześnionym wariancie Krab 2. Łącznie oznacza to 576 egzemplarzy, z czego około połowę już dostarczono. Broń ta zastąpi wycofywane i przekazywane Ukrainie stare haubice 2S1 Goździk i – w dalszej przyszłości - DANA wz.77.

576 egzemplarzy nie jest jednak końcem rozwoju polskiej artylerii lufowej, planowane jest bowiem pozyskanie jeszcze jednego systemu artyleryjskiego. Jest nim lekka haubica na podwoziu kołowym przeznaczona dla WOT-u.

Samobieżna, kołowa artyleria 155 mm

Haubice kalibru 155 mm o trakcji kołowej cieszą się obecnie na całym świecie dużym zainteresowaniem. Broń taką opracowano m.in. w Szwecji (FH77BW Archer), Francji (CAESAR), RCH 155 (Niemcy), Słowacji (EVA M2) czy Ukrainie (2S22 Bohdana).

Prototyp AHS Kryl
Prototyp AHS Kryl © HSW

Podobną broń opracowała także Polska, gdzie obok programu Kraba opracowano także haubicoarmatę Kryl. Był to sprzęt "ekspedycyjny" – zaprojektowany z myślą o udziale w konfliktach asymetrycznych i spełniający rygorystyczne założenia dotyczące masy i rozmiarów, pozwalających na transport haubicy w ładowni samolotu C-130 Hercules.

Choć powstał prototyp Kryla, sprzęt ten nigdy nie trafił do seryjnej produkcji. Zmiana oczekiwań MON-u sprawiła, że nowa, Polska haubica samobieżna na podwoziu kołowym – o ile w ogóle powstanie – może zostać kupiona przez wojsko nie wcześniej niż po 2035 r.

Tymczasem lekkiego, mobilnego systemu artyleryjskiego potrzebują Wojska Obrony Terytorialnej, zamierzające pozyskać artylerię mniejszego, natowskiego kalibru 105 mm. Jako rozwiązanie pomostowe zakładano przejęcie przez WOT armatohaubic DANA wz.77, jednak w połowie 2025 r. ten plan został porzucony.

Haubica Hawkeye dla WOT-u

Propozycję dla WOT przedstawiła za to podczas Międzynarodowej Konferencji Artyleryjskiej w Toruniu firma MMC Consulting, która zaproponowała nową wersję ultralekkiej, samobieżnej haubicy Hawkeye. To sprzęt, jakiego - poza egzemplarzami testowymi - nie ma jeszcze żadna armia świata (haubice tego typu zostały już zamówione przez Kosowo, dostawy mają zacząć się za dwa lata).

Poza testami prowadzonymi przez armię amerykańską broń ta ma już za sobą także weryfikację w prawdziwej walce, przeprowadzoną w Ukrainie. Obok haubicy Hawkeye powstała także - dzieląca z nią m.in. rozwiązania dotyczące redukcji odrzutu - ultralekka haubica Brutus kalibru 155 mm.

Hawkey bazuje na lekkiej haubicy M119 kalibru 105 mm, którą Amerykanie opracowali (na bazie brytyjskiej L119) dla swoich jednostek powietrznodesantowych. W wersji holowanej M119 waży 2,3 tony, jednak po przebudowie haubica o nazwie M20 okazała się wystarczająco lekka, by umieścić ją na podwoziu samochodu terenowego HMMWV.

Ultralekka haubica 2-CT Hawkeye kal. 105 mm zamontowana na podwoziu samochodu terenowego HMMWV.
Ultralekka haubica 2-CT Hawkeye kal. 105 mm zamontowana na podwoziu samochodu terenowego HMMWV. © YouTube | AM General

Aby było to możliwe, konieczne okazało się nie tylko zmniejszenie masy haubicy, ale – przede wszystkim – osłabienie jej odrzutu. Zastosowane rozwiązanie pozwoliło na zredukowanie go o 60 proc., co pozwala na umieszczenie M20 nawet na lekkim, czterokołowym podwoziu.

Obsługa M20 została zredukowana do czterech osób, a w razie potrzeby haubica może być obsługiwana przez zaledwie dwóch żołnierzy. Przy ogniu ciągłym Hawkeye pozwala na oddanie do trzech strzałów na minutę, jednak w ciągu pierwszych 60 sekund można wystrzelić aż osiem pocisków. Zasięg ognia wynosi, w zależności od zastosowanej amunicji, do ok. 19 km.

Kiedy dowiemy się, jaką artylerią będzie dysponował WOT? Według dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej gen. Krzysztofa Stańczyka, wdrażanie artylerii przewidziano na lata 2026-2028. Choć MON nie ujawnia szczegółowego harmonogramu, decyzja może zapaść już niebawem.

Cyfrowy Polak © Cyfrowy Polak
Wybrane dla Ciebie
Dezamet z ważną umową. Polskie Raki będą miały czym strzelać
Dezamet z ważną umową. Polskie Raki będą miały czym strzelać
Chińskie manewry wokół Tajwanu. Tysiące statków rybackich w jednej formacji
Chińskie manewry wokół Tajwanu. Tysiące statków rybackich w jednej formacji
Przerzucają abramsy i wozy Bradley. USA szykują atak?
Przerzucają abramsy i wozy Bradley. USA szykują atak?
Jest już wszędzie. Mikroplastiki w jedynym owadzie Antarktydy
Jest już wszędzie. Mikroplastiki w jedynym owadzie Antarktydy
Pomagają Ukrainie od początku wojny. Teraz rozszerzą kluczowe wsparcie
Pomagają Ukrainie od początku wojny. Teraz rozszerzą kluczowe wsparcie
Gotowość operacyjna myśliwców. Miliardy dolarów za niesprawne F-35
Gotowość operacyjna myśliwców. Miliardy dolarów za niesprawne F-35
Rosły do 40. urodzin. Te dinozaury mogą zaskoczyć
Rosły do 40. urodzin. Te dinozaury mogą zaskoczyć
Kolejne opóźnienie Challengerów 3. Brytyjska flota pancerna w potrzasku
Kolejne opóźnienie Challengerów 3. Brytyjska flota pancerna w potrzasku
Polska z nich zrezygnowała, mogą być produkowane w Rumunii
Polska z nich zrezygnowała, mogą być produkowane w Rumunii
Potężny rozbłysk na Słońcu. W stronę Ziemi zmierza obłok plazmy
Potężny rozbłysk na Słońcu. W stronę Ziemi zmierza obłok plazmy
Następca słynnego Hellfire'a. JAGM zyskał kluczową zdolność
Następca słynnego Hellfire'a. JAGM zyskał kluczową zdolność
Niemiecka broń zawiodła Ukraińców. Już jej nie chcą
Niemiecka broń zawiodła Ukraińców. Już jej nie chcą
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟