Paraolimpiada w Rio: kontrowersyjne pytania o technologię

Strona głównaParaolimpiada w Rio: kontrowersyjne pytania o technologię
19.09.2016 18:26
Paraolimpiada w Rio: kontrowersyjne pytania o technologię
Źródło zdjęć: © Eastnews

Paraolimpiada w Rio już się zakończyła. Polacy zdobyli 39 medali i zajęli 10. miejsce w klasyfikacji medalowej igrzysk. Osiągnięcia sportowców były niesamowite. Ale znów powracają kontrowersyjne pytania, czy technologia która pozwala im na osiąganie np. świetnych wyników w bieganiu, nie działa trochę jak doping?

Wózek odrobinę lżejszy od sprzętu konkurentów, lepiej skonstruowane protezy –. wszystko to może wpłynąć na wynik zawodów. Przyjrzyjmy się zresztą rezultatom.

Grecki biegacz Michail Seitis ma amputowaną jedną nogę. Na paraolimpiadzie w Rio zajął 6. miejsce. Wszystkie osoby, które dobiegły przed nim, pozbawione były obu nóg. Assosciated Press podaje wypowiedź amerykańskiego biegacza, Davida Prince’a, który powiedział, że technologia wykonywania protez tak się poprawiła, że obecnie „bardziej opłaca się być pozbawionym obu nóg niż tylko jednej”.

Paradoks, prawda?

O kontrowersjach wokół wspomaganych technologiami sportowców mówi się głośno od 2012 roku, kiedy to Oscar Pistorius wspólnie ze sprawnymi sportowcami wystartował w igrzyskach olimpijskich w Londynie. To był przełomowy moment w świecie sportu, bo nigdy wcześniej zawodnik bez obu nóg nie startował w imprezie tej rangi.

W 2013 roku na konferencji Międzynarodowego Komitetu Paraolimpijskiego Ivo van Hilvoorde z Vrije Universiteit w Amsterdamie zaczął głośno postulować, że jeśli nowe technologie w sporcie dalej będą się rozwijać tak szybko – a nic nie wskazuje na to, że miałoby się to zmienić – może to podważyć wiarygodność samej paraolimpiady. W którym momencie technologie staną się jak doping –. tylko na nich opierać się będą znakomite wyniki sportowców? W tym roku? W kolejnym?

Dr David Howe, antropolog sportu z brytyjskiego Loughborough University zauważa, że technologie nie tylko rysują granice między poszczególnymi sportowcami, ale też między krajami rozwiniętymi i rozwijającymi się. I stawia pytanie, czy kolejne zdobycze technologii tak naprawdę wzmacniają niepełnosprawnych sportowców, czy może dzieje się wręcz przeciwnie.

Np. teraz pływacy z poważną wadą widzenia informowani są o tym, że zbliżają się do krawędzi basenu przez ratowników, którzy dotykają ich głowy. Ale powstaje już specjalny czepek, który dzięki czujnikom będzie robić to samo szybciej i sprawniej.

Z jednej strony technologia umożliwia niepełnosprawnym sportowcom na cieszenie się sportem i osiąganie w nim znakomitych wyników, ale z drugiej –. pojawiają się bardzo poważne i kontrowersyjne pytania etyczne. Pytania, na które na razie nie mamy odpowiedzi. Podczas igrzysk olimpijskich jakiekolwiek zewnętrzne zwiększanie możliwości swojego ciała uznawane jest za nielegalne. W wypadku paraolimpiady jest ono nawet wskazane.

Lepsza technologia może powodować rozdźwięk wśród osób z tej samej klasyfikacji albo tych, które są w różnym stopniu niepełnosprawne. David Prince w rozmowie z AP przyznaje, że trudno było mu się zmotywować i ćwiczyć, bo wie, że w wyścigach osoby bez obu nóg są szybsze.

Wspomniany już tu przeze mnie van Hilvoorde z Vrije Universiteit w Amsterdamie uważa, że osiągnięcia sportowców to często wysiłek całej drużyny - techników, naukowców, inżynierów.

_ Sport paraolimpijski jest jeszcze wciąż w miarę młody _ - mówi van Hilvoorde - _ i wchodzi w kluczową fazę zdobywania zainteresowania. Ale istnieje niebezpieczeństwo, że ludzie zaczną odnosić osiągnięcia sportowe do technologii, dlatego kluczowa jest w tym aspekcie edukacja. To właśnie dlatego niezbędne nam są sportowe ramy etyczne. _

_ Joanna Sosnowska/WP Tech _

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (8)