Trwa ładowanie...
d14d2mu

Nasze życie jest naszpikowane sensorami, czujnikami i "smart-rzeczami". Oto Internet Rzeczy

Jesteśmy w przededniu nowej wojny technologicznej: wojny o Internet Rzeczy. Inteligentne zegarki, opaski fit, smartfony, Smart TV, smart pralki, smart lodówki, smart technologie w samochodach, samolotach - czym jest to gigantyczne mrowisko komunikujących się ze sobą smart-przedmiotów, czujników i sensorów? Czym tak naprawdę jest całe to środowisko "smart" i czym jest Internet Rzeczy?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
internet rzeczy,internet of things
internet rzeczy,internet of things (Fotolia / iconimage)
d14d2mu

Otóż jest to "internet przyszłości". Warto zatem wiedzieć, co dzieje się ze wszystkimi danymi, które wszystkie te "smarty" na nasz temat zbierają i wysyłają w nieznaną nam przestrzeń. Tym bardziej, że niedługo inteligentnych urządzeń będzie nawet cztery razy więcej niż wszystkich mieszkańców na świecie.

Nazwa może być myląca. Wbrew pozorom Internet Rzeczy (IoT), wcale nie jest internetem rzeczy, lecz danych. Gdyby nie dane, które stanowią paliwo IoT, byłby on tylko fabryką elektrośmieci. Według szacunków Cisco, do 201. roku IoT wytwarzać będzie rocznie ponad 400 Zettabajtów danych. Te liczby oznaczają kolosalne przeobrażenia.

10 miliardów urządzeń połączonych z siecią

d14d2mu

Jak szacują specjaliści, największy _ boom _ urządzeń inteligentnych czeka nas dopiero w najbliższych latach. Według IDC w ubiegłym roku na globalnym rynku było 10,3 mld smartprzedmiotów dysponujących autonomicznym dostępem do sieci, czyli z własnym, unikalnym adresem IP. W 2020 roku takich urządzeń będzie już blisko 30 mld - to niemal cztery razy więcej, niż prawdopodobnie wyniesie populacja ówczesnego świata. Wydatki na technologie smartrzeczy najszybciej będą rosły w obszarach: inteligentnych urządzeń gospodarstwa domowego (5. proc.), pojazdów (48 proc.) oraz inteligentnych budynków (34 proc.).

Istota Internet of Things, który już teraz opisuje się jako "internet przyszłości", tkwi nie tyle w samych urządzeniach, ile w drzemiącym w nich potencjale, jakim są gromadzone i wysyłane przez nie dane.

- Pytając o IoT, pytamy o to, co smartprzedmioty są w stanie zdziałać, a ściślej rzecz ujmując: w jakim stopniu jesteśmy w stanie spożytkować wytwarzane przez nie dane do usprawnienia naszego życia? Jeśli uda się okiełznać wielkie zbiory danych generowane przez smarturządzenia, to IoT stanie się jednym z głównych budulców naszej cyfrowej epoki. Za 2 lata będzie to już ponad 400 zettabajtów informacji ze smarturządzeń, które biznes będzie mógł zmonetyzować –. mówi Piotr Prajsnar, szef warszawskiej spółki specjalizującej się w analityce i monetyzacji danych Cloud Technologies.

Prajsnar podkreśla, że Internet Rzeczy nie jest tym, czym wydaje się na pierwszy rzut oka. Komunikujące się ze sobą smartprzedmioty, czujniki i sensory, po bardziej wnikliwym spojrzeniu to duży, zmienny i różnorodny zbiór danych, których przetwarzanie i analiza jest trudna, ale jednocześnie wartościowa. Inteligentna fabryka: maszyna sama "poprosi" o wymianę swoich podzespołów?

d14d2mu

Wykorzystanie Internetu Rzeczy to milowy krok m.in. dla sektora przemysłowego. Dzięki danym wysyłanym przez inteligentne maszyny, będzie on zmierzał w kierunku zupełnie nowego modelu, czego przejawem będzie automatyzacja i personalizacja produkcji. Połączenie danych spływających z maszyn na linii produkcyjnej z siecią czy platformą danych danego przedsiębiorstwa, umożliwi stworzenie inteligentnej fabryki (Smart Factory), w ramach której z taśmy produkcyjnej będą mogły schodzić towary dopasowane do indywidualnych potrzeb klientów, procesy produkcyjne zostaną w pełni zautomatyzowane, a błędy i awarie, np. linii produkcyjnych – diagnozowane i usuwane natychmiastowo. Maszyny zawczasu będą bowiem informowały swoich właścicieli o tym, w jakiej kondycji znajdują się ich podzespoły. Jednak IoT znajdzie swoje zastosowanie nie tylko w przemyśle.

Prawdziwie inteligentne miasto - sensory i technologie na ulicach, w szkołach, biurowcach, szpitalach, fabrykach i w „zwykłych” domach

Coraz częściej mówi się dziś nie tylko o smartyzacji produkcji, magazynów i maszyn, ale o smartyzacji infrastruktury całych miast (np. inteligentne sterowanie ruchem dzięki czujnikom w sygnalizacji świetlnej czy inteligentne budynki informujące mieszkańców o tym, co mogą w nich znaleźć, etc.).

(fot. Materiały prasowe)
Podziel się

Przełomowe wykorzystanie Internetu Rzeczy szykuje Korea Południowa, która od podstaw buduje pierwsze w dziejach świata smartcity z prawdziwego zdarzenia. Chodzi o południowokoreańskie miasto Songdo, powstałe na 500 mln ton piasku usypanego na sztucznej wyspie. Koszt inwestycji sięga ponad 35-40 mld USD. „Najinteligentniejsze miasto świata” swoją inteligencję zawdzięczało będzie naszpikowaniu technologią milionów sensorów zaprojektowanych przez Cisco i obecnych wszędzie, gdzie tylko to możliwe: na ulicach, w szkołach, biurowcach, szpitalach, fabrykach i w „zwykłych” domach. „Miasto przyszłości”. ma stać się nową koreańską stolicą biznesu, oddaloną od Seulu o nieco ponad godzinę drogi autobusem. Prace są już na półmetku: ukończono ponad 60 proc. projektu. Oczywiście można widzieć w Songdo utopię nowoczesnego świata. Możemy jednak twierdzić, że to smartcity zapoczątkuje trend ultranowoczesnych miast biznesowych, które dzięki IoT i analityce danych zakreślą pewien kierunek, w jakim podążały będą kolejne
metropolie.

Jak działa inteligentne miasto?

Oprócz spektakularnego Songdo weźmy pod lupę jeszcze dwa aktualne przykłady wykorzystania IoT. Pierwszy to Los Angeles. Miasto Aniołów wykorzystuje dane wysyłane przez czujniki magnetyczne umieszczone na ulicach oraz sensory monitorujące ruch. Trafiają one do systemu komputerowego, który kontroluje 4,5 tys. świateł i decyduje, jak pokierować ruchem, rozładowując korki. Dzięki niemu natężenie ruchu w Los Angeles zmalało o około 1. proc. Innym przykładem jest Long Beach w stanie Kalifornia, gdzie wykorzystuje się dziś inteligentne czujniki do zarządzania gospodarką wodną. Od blisko czterech lat Kalifornia zmaga się z dotkliwą suszą, która dotyka już 98 proc. jej terenów. Dzięki informatyzacji systemu udało się zmniejszyć bezcelowe wykorzystanie wody o blisko 80 proc.

d14d2mu

Inteligentna medycyna

Coraz więcej osób nosi cyfrowe opaski gromadzące i monitorujące parametry związane ze stanem zdrowia. W przypadku osób zdrowych będą one mogły przewidywać schorzenia, które dopiero się pojawią. Jedna z najpopularniejszych marek odzieżowych w USA stworzyła niedawno ubrania do tenisa, posiadające dyskretnie wetkane w nylonową tkaninę specjalne czujniki aktywności gracza, monitorujące m.in. rytm bicia serca czy liczbę oddechów, przesyłane następnie do specjalnej aplikacji. W ten sposób zawodnik otrzymuje własną „zdrowotną bazę”, pozwalającą nie tylko śledzić poprawę kondycji, lecz także ogólny stan zdrowia.

(fot. Materiały prasowe)
Podziel się

- Analiza danych generowanych przez urządzenia funkcjonujące w Internecie Rzeczy stanowi wielkie wyzwanie, któremu będą musieli stawić czoła zarówno badacze Big Data, jak i sam biznes –. mówi Piotr Prajsnar.

d14d2mu

IDC podaje, że już teraz 7. proc. dużych firm posiłkuje się danymi o użytkownikach gromadzonymi i przetwarzanymi przez zewnętrzne platformy Big Data, zaś do 2019 roku tym tropem mają pójść już wszystkie duże organizacje.

Jesteśmy zatem w przededniu nowej wojny technologicznej: wojny o Internet Rzeczy. Wydatki firm na analitykę danych z IoT rosną średnio o 3. proc. w skali roku (IDC). Kolejne państwa prześcigają się w inwestycje w tym obszarze. Przykładowo brytyjski rząd zatwierdził ostatnio gigantyczny wydatek: przeznaczy 45 mln GBP na badania nad rozwojem tej technologii. Z kolei według firmy Intel miasta w ciągu najbliższych 20 lat zainwestują blisko 41 bln USD w „smartyzację” swej infrastruktury, czyli rozszerzenie jej możliwości o smarttechnologie z rynku IoT. A jak pokazują powyższe przykłady: „sky is the limit”.

słk

WP / CT

d14d2mu

Podziel się opinią

Share

d14d2mu

d14d2mu