Trwa ładowanie...
d22nkhi

Najdokładniejsza mapa Polski - Google Maps się chowa

Wysiłkiem zwykłych ludzi powstała najbardziej dokładna mapa Polski. Co więcej, mapa ta ma objąć swoim zasięgiem cały świat. Korzystają z niej np. centra zarządzania kryzysowego oraz straż pożarna. Taką mapę może aktualizować każdy, np. za pomocą smartfona.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Najdokładniejsza mapa Polski - Google Maps się chowa
(Nick Freund - Fotolia.com)
d22nkhi

OpenStreetMap to projekt społeczności internetowej mający na celu stworzenie darmowej, swobodnie dostępnej mapy całej kuli ziemskiej. Michał Rogala - członek zarządu stowarzyszenia OpenStreetMap -w Polsce wyjaśnił, że projekt powstał w 2004 roku w Wielkiej Brytanii w reakcji na utrudnienia tworzone przez tamtejsze urzędy geodezji i kartografii w dostępie do danych. Początkowo OpenStreetMap skupiał się głównie na tworzeniu mapy W.Brytanii, jednak z czasem objął cały świat. "Okazało się, że mapy społecznościowe są bardziej dokładne niż projekty komercyjne, bo często znajdują się na nich miejsca, których nie opłaca się opisywać firmom komercyjnym" - podkreślił

W naszym kraju z map OpenStreetMap korzystają m.in. centra zarządzania kryzysowego i straż pożarna. Powstała nawet specjalna aplikacja dla strażaków na telefony komórkowe - StrażakOSM, dzięki której mogą oni sami nanosić przydatne im informacje na mapę. "Prowadzimy także ogólnopolską akcję zbierania danych o rozmieszczeniu hydrantów. Obecnie w OpenStreetMap posiadamy informacje o prawie 47 tys. hydrantów oraz 2800 jednostkach straży pożarnej. Są to informacje, których zebranie w skali całego kraju było do niedawna niemożliwe" - podkreślił Rogala.

Ciekawym przykładem działalności społeczności skupione wokół OpenStreetMap jest też współpraca z Gminą Wieluń oraz tamtejszą strażą pożarną. "Mobilizacja użytkowników z całego kraju w "mapowaniu" Wielunia - wiele osób przyjechało tam, aby pomóc w tworzeniu mapy - sprawiła, iż gmina ta posiada bardzo dokładne mapy, nawet z zaznaczonym rozmieszczeniem pojedynczych drzew w parku, dzięki czemu stanowią one ogromną wartość dodaną zarówno w działaniach ratowniczych, jak również turystyce czy promocji gminy" - powiedział Rogala.

d22nkhi

Na takie mapy nanoszone są też m.in. informacje o rozmieszczeniu gniazd bocianich w Polsce. "Współpracujemy także z Fundacją Wikimedia Polska, która organizuje konkurs "Wiki Lubi Zabytki", dzięki czemu na mapę nanoszone są informacje o wszystkich miejscach wpisanych na listę zabytków w Polsce" - mówił Rogala.

Mapy społecznościowe wykorzystywane są też przez służby ratownicze w krajach trzeciego świata, np. w rejonach katastrof czy klęsk żywiołowych, tak jak podczas kryzysu na Haiti. "W ciągu kilkunastu dni powstały bardzo dokładne mapy tych terenów; można było sprawdzić, które drogi są przejezdne, a które zostały zniszczone. Te mapy tworzyły osoby, które były tam na miejscu, dlatego były one dużo bardziej precyzyjniejsze, niż projekty komercyjne" - podkreślił Rogala.

Najprostszym sposobem umieszczania danych na mapie jest skorzystanie z aplikacji na smartfonie, która służy do oznaczania punktów użyteczności publicznej - np. kawiarni czy sklepów. "Po zaznaczeniu i dodaniu opisu danego miejsca wysyłamy dane na serwer i już po kilku czy kilkunastu minutach pojawiają się one na mapach" - powiedział.

Inną metodą jest zbieranie tzw. śladów za pomocą odbiornika GPS. "Wykorzystujemy także zdjęcia satelitarne, które m.in. udostępniają nam takie firmy jak Microsoft i Yahoo, a także ogólnodostępne zdjęcia lotnicze, na podstawie których można wyrysować nie tylko drogi, ale także budynki czy tereny niedostępne" - podkreślił Rogala.

d22nkhi

Dane, które są umieszczane na mapach, są weryfikowane przez samych użytkowników. "To oni wyłapują błędy i starają się je poprawić. Oczywiście zdarzają się akty wandalizmu, np. kasowania danych czy rysowania drogi asfaltowej w miejscu, gdzie jest jezioro czy morze. Ale w miarę szybko takie błędy są wyłapywane i poprawiane. W kontroli pomaga także to, że prowadzony jest rejestr zmian i łatwo można wyśledzić, kto i kiedy wprowadził dane zmiany" - zaznaczył Rogala.

Dodał, że w rozwoju OpenStreetMaps może także pomóc przyjęta na początku lipca nowelizacja ustawy o geodezji i kartografii. Zapisano w niej, że wszystkim zainteresowanym bezpłatnie udostępniane będą materiały z czterech zbiorów danych - państwowego rejestru granic i powierzchni jednostek podziału terytorialnego kraju, zbioru obiektów ogólnogeograficznych (baza danych, która pozwala opracować mapy o skali 1: 250 000, czyli mapy o dokładności wyższej niż popularna usługa internetowa Google Maps). Trzeci zbiór danych to numeryczny model terenu w siatce nie mniejszej niż 100 metrów (ukształtowanie terenu mierzone z dokładnością co 100 metrów - PAP). Czwarty to rejestr nazw geograficznych.

"Nowelizacja jest bardzo dobrym krokiem naprzód; to logiczna kolej rzeczy biorąc pod uwagę, iż są to informacje gromadzone dzięki naszym podatkom. Dużą pomocą dla OpenStreetMap na pewno będą rejestry granic oraz nazw geograficznych, choć na przestrzeni lat większą część tych informacji zdobyliśmy samodzielnie. Bywało, że np. dane o granicach administracyjnych Polski zdobywaliśmy nieodpłatnie z urzędów europejskich w momencie, gdy urzędy polskie odmawiały ich udostępnienia do publikacji" - zaznaczył Rogala.

Dane z OpenStreetMap są darmowe i każdy może z nich korzystać. Informacje o tym projekcie można znaleźć na stronie http://openstreetmap.org.pl/.

Elektronika w świetnych cenach! Kliknij i znajdź najlepszą ofertę!

d22nkhi

Podziel się opinią

Share
d22nkhi
d22nkhi
Więcej tematów