Myślał, że to kawałek drewna. Odkrycie z 2024 r.
Nurek Alex Lundberg odkrył w 2024 r. fragment kła mastodonta u wybrzeży Florydy. Znalezisko, mierzące 1,2 m i ważące 31 kg, pochodzi z głębokości 7,6 m.
Kilka mil od wybrzeża Florydy, nurek Alex Lundberg natrafił w 2024 r. na niezwykłe znalezisko. Początkowo myślał, że to kawałek drewna, ale po bliższym zbadaniu okazało się, że to fragment kła mastodonta. Znalezisko mierzy 1,2 m i waży niemal 31 kg.
Kieł znaleziony na plaży
Lundberg odkrył kieł na głębokości 7,6 m w rejonie plaży Venice Beach. – Mieliśmy przeczucie, że coś takiego może być ukryte w tej okolicy – przyznał Lundberg w rozmowie z "The Independent". Po usunięciu piasku zdał sobie sprawę, że to coś cenniejszego niż drewno.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Mastodonty
Mastodonty, wymarłe trąbowce, różniły się od słoni obfitym owłosieniem i potężnymi kłami. Naukowcy szacują, że zniknęły z Ziemi 10–9 tys. lat temu z powodu polowań i zmian klimatycznych. Zamieszkiwały Amerykę Północną, a ich szczątki znajdowano także w Afryce i Eurazji.
Dziś naukowcy wskazują, że mastodonty, mamuty i słonie wykazują pewne podobieństwa, jednak istnieje wiele różnic między nimi. To przede wszystkim gabaryty: mastodonty było niższe niż mamuty. Mastodont amerykański był wielkością podobny do dzisiejszego słonia indyjskiego (wysokość słoni w kłębie to ok. 340 cm, natomiast ich waga to mniej-więcej 3,5 t).
Lundberg planuje zatrzymać znalezisko, ale zgodnie z prawem Florydy, skamieniałości kręgowców są własnością lokalnych władz i Muzeum Historii Naturalnej Florydy.