Kuriozalna sytuacja. Dwie osoby miały ten sam numer

Taka historia wydarzyła się po raz pierwszy. Dwie osoby w Polsce miały ten sam numer - w tym samym czasie. Każdy użytkownik należał do innej sieci. Zaskoczeni byli nawet operatorzy.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ten sam numer miały dwie różne osoby
Ten sam numer miały dwie różne osoby (WP.PL)
WP

Niebezpiecznik opisał historię abonenta T-Mobile, którego numer… funkcjonował również w sieci Play. Wykręcając go można było się dodzwonić do dwóch różnych osób. O tym, kto powie "słucham", zależało z jakiej sieci wykonywało się połączenie. Czasami więc np. SMS z banku mógł przyjść do właściwego odbiorcy, a czasami trafić do drugiej osoby.

Co ciekawe, na początku operator nie mógł uwierzyć w całą historię. Dopiero kiedy wykręcił feralny numer, okazało się, że mężczyzna mówił prawdę.

"Musiałem zablokować dostępy i uwierzytelnianie numerów komórkowych między innymi w banku. Prywatnie, rodzina musi do mnie pisać maile, bo nie ma ze mną kontaktu. Muszę zablokować dostęp do wielu usług firm zewnętrznych" - relacjonował Niebezpiecznikowi swoją historię.

WP

Jak tłumaczy Niebezpiecznik, do całej sytuacji doszło najprawdopodobniej dlatego, że kobieta, która stała się drugą właścicielką numeru, przeniosła swój z Orange do Play. Wówczas operatorzy przyznają numer tymczasowy, aby dało się z niego korzystać, kiedy trwa cała procedura. Sęk w tym, że najprawdopodobniej - bo nikt pewności nie ma - przez przypadek ktoś wpisał istniejący numer użytkownika T-Mobile jako jeden z tych awaryjnych. Stąd całe zamieszanie. Zawinił "czynnik ludzki", a przynajmniej wiele na to wskazuje.

Cała historia ma szczęśliwe zakończenie, bo numer należy już wyłącznie do prawowitego właściciela. Pocieszające jest również to, że gdyby ktoś trafił na podobny problem w przyszłości, operatorzy mogą już wiedzieć, co się stało. Wygląda na to, że wcześniej do podobnych zdarzeń nie dochodziło, a przynajmniej nikt o tym nie wiedział.

Przy tej okazji przypominamy, by co jakiś czas upewniać się, że nasza karta SIM działa i funkcjonuje. Złodzieje przejmują kontrolę nad kontem bankowym ofiar, ponieważ podszywają się pod nie u operatorów telefonicznych. Dysponując fałszywym dowodem osobistym, a nawet upoważnieniem notarialnym, wyrabiają w salonach duplikaty kart SIM. Dysponując numerem telefonu ofiary sprawiają, że przejmują przychodzące kody SMS-owe potwierdzające transakcje. Gdy złodzieje wejdą w posiadanie duplikatu, telefon ofiary się wyłącza - to znak, że przestępcy przełączyli się na pozyskaną kartę SIM. W mniej niż godzinę czyszczą konto.

Polub WP Tech
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP