wp
Gadżety
11-06-2012 (10:03)

Kombiwar halogenowy FA 5030 od First Austria

Jak gotować smacznie, zdrowo i szybko? Z pomocą przychodzi wciąż jeszcze niedoceniane w naszych domach urządzenie – kombiwar.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Kombiwar halogenowy FA 5030 od First Austria
(Materiały prasowe)

Jak gotować smacznie, zdrowo i szybko? Z pomocą przychodzi wciąż jeszcze niedoceniane w naszych domach urządzenie – kombiwar.

Czym jest kombiwar i do czego służy? Urządzenie to przypomina garnek ze szczelną pokrywką, jednak za jego pomocą przyrządzimy wybrane danie szybciej niż tradycyjną metodą. W środku urządzenia znajduje się wentylator, który owiewa znajdujące się w kombiwarze potrawy gorącym powietrzem. Szczelna pokrywa uniemożliwia wydostanie się powietrza na zewnątrz.

wp

Warto przekonać się do używania kombiwaru, ponieważ ma on wiele zalet. Za jego pomocą przygotujemy mięso i warzywa na parze, czyli bez użycia tłuszczu, za to z zachowaniem witamin i innych wartości odżywczych. Takie jedzenie jest nie tylko zdrowe i smaczne, ale także zawiera o wiele mniej kalorii, więc sprzyja walce o szczupłą sylwetkę. Czym jednak kombiwar różni się od parowaru? Oprócz funkcji gotowania na parze daje nam również możliwość pieczenia –. i to nie tylko mięsa, ale także ciast. W małej kuchni może więc zastąpić piekarnik.

Jednym z najnowszych tego typu urządzeń na polskim rynku jest kombiwar halogenowy oznaczony symbolem FA 503. marki First Austria. Ma on pojemność 12 litrów, z możliwością zwiększenia jej do 17 litrów za pomocą znajdującego się w zestawie pierścienia. Urządzenie wyposażono ponadto w 4 programy: pieczeń, grill, wypieki i ruszt, dzięki czemu przygotujemy wiele potraw. Producent zapewnia, że kombiwar halogenowy umożliwia nawet do pięciu razy szybsze gotowanie i pieczenie niż przy użyciu tradycyjnych metod, zużywając przy tym mniej energii. Aby przygotować smaczne dania, wystarczy odrobina praktyki.

Cena: ok. 230 zł

Polub WP Tech
wp
wp
wp
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.