Jak inteligentnie zarządzać wodami opadowymi?

Jak inteligentnie zarządzać wodami opadowymi?
19.09.2022 16:45
Źródło zdjęć: © materiały partnera
Materiał prasowy RetencjaPL

Woda może być problemem zarówno w nadmiarze jak i niedoborze. Jedno jest pewne – zmiany klimatyczne widoczne sią już gołym okiem. Coraz wyraźniej obserwujemy niepokojące zjawiska związane, z jednej strony, z opadami deszczu, z drugiej - z suszami. Masowe pożary w Europie, a z drugiej strony epokowa powódź w Pakistanie. Takich kataklizmów będzie, niestety, co raz więcej. Szczególnie ważne jest, by zacząć działać. Podstawą do tego jest edukacja i dobra współpraca. W dniach 28-29.09.2022, w ramach VI edycji konferencji Stormwater Poland 2022, w katowickim Międzynarodowym Centrum Kongresowym, zgromadzą się eksperci, przedstawiciele władz, pasjonaci, praktycy oraz przedstawiciele branży wodno-kanalizacyjnej, by rozmawiać o wodach opadowych. Nie bez powodu hasłem przewodnim tegorocznej konferencji jest "Czas na deszczówkę!".

Podczas Stormwater Poland jednym z bloków tematycznych jest "inteligentna infrastruktura deszczowa". Sztuczna inteligencja, systemy ekspertowe czy przeszukiwanie dużych zbiorów nie są mrzonką w kontekście wód opadowych. Takie rozwiązania są już stosowane w praktyce dla deszczówki na świecie i w Polsce, niosąc konkretne korzyści i oszczędności.

Właśnie o inteligentną infrastrukturę deszczową zapytałam p. Tomasza Grochowskiego, prezesa firmy RetencjaPL, która jest wiodącym konsultantem w cyfrowym zarządzaniu wodami opadowymi, polskim prekursorem we wdrażaniu nowoczesnych rozwiązań, a także organizatorem konferencji Stormwater Poland.

Panie Tomaszu, temat inteligentnej infrastruktury na konferencji Stormwater Poland, będzie poruszany już po raz trzeci. Czy można powiedzieć, że branża związana z wodami opadowymi rozwija się technologicznie?

Infrastruktura deszczowa w naszym kraju jest bardzo zróżnicowana, w zależności od wielkości miasta czy zaawansowania formy kanalizacji. To, co obecnie obserwujemy, to duża aktywność w zakresie inwentaryzacji sieci, natomiast ramię w ramię idzie – proces digitalizacji branży. Jednostki, które są operatorami sieci deszczowych, starają się korzystać z nowości technologicznych, aplikacji i różnych form oprogramowania. Co bardzo ważne, widzą wyraźnie taką potrzebę. Coraz śmielej mówi się także o tym, by wodą deszczową zarządzać w sposób racjonalny. Najważniejsze, że nasza świadomość w tej kwestii rośnie. Nie możemy dzisiaj oczekiwać, że każde miasto będzie gotowe, by wybudować ogromne sieci zbiorników retencyjnych. To są bardzo duże i skomplikowane inwestycje. Natomiast jest panaceum na to wyzwanie. Już dzisiaj dysponujemy technologią która pozwala łączyć ze sobą elementy infrastruktury deszczowej, dzięki czemu można analizować zebrane dane opadowe i odpowiednio reagować, czyli w konsekwencji zarządzać deszczówką.

Jak to robić, jak mądrze zarządzać wodą deszczową? Czy mamy w Polsce przykłady takich inteligentnych wdrożeń?

Trzeba zacząć od tego, żeby sobie uświadomić, ile tej wody deszczowej jest. Podam przykład: na bazie naszych doświadczeń wiemy, że jeśli miasto "x" w skali roku produkuje wodę, celowo użyłem sformułowania "produkuje", i dostarcza ją swoim mieszkańcom, to deszczu, który spadnie z nieba jest 3-4 krotnie więcej. Czyli ilość tego zasobu jest przeogromna. Po drugie, obecna, charakterystyka opadów jest diametralnie inna niż dawniej – deszcz pada dużo rzadziej, ale za to bardziej intensywnie. Miasta są co raz bardziej uszczelniane – parkingi, ulice, sklepy wielkopowierzchniowe, ciężko jest przyjąć całą wodę opadową. Miasta widzą, na szczęście, konieczność zarządzania wodą opadową poprzez technologię – np. oprogramowania, które na bieżąco monitorują opad, są skorelowane pomiędzy deszczomierzem a zbiornikiem retencyjnym, by w odpowiednim momencie wysłać informację do operatora, np. o przepełnieniu zbiornika. Świetnym przykładem jest Rzeszów, gdzie zastosowano system inteligentnego sterowania i monitoringu o nazwie Bumerang. System ten "spina" poszczególne zbiorniki retencyjne i pozwala racjonalnie nimi zarządzać.

Z punktu widzenia projektantów, bardzo ciekawym rozwiązaniem wydaje się być Platforma WaterFolder, oferowana projektantom sieci przez firmę RetencjaPL. Czy mógłby Pan nam wyjaśnić, na czym polega jej innowacyjność?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, najpierw chciałbym zarysować genezę powstania platformy WaterFolder. W 2015 r., wraz z Instytutem Meteorologii i Gospodarki Wodnej, na zalecenie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, przystąpiliśmy do projektu o nazwie "Polski Atlas Natężeń Deszczów Miarodajnych" powszechnie nazywanym PANDa. Zebraliśmy dane z ostatnich 30 lat, ze 100 deszczomierzy w Polsce, następnie podzieliliśmy Polskę na 13 tysięcy kwadratów o polu 5x5 km, dzięki czemu jesteśmy w stanie bardzo precyzyjnie określić, jaka jest intensywność opadu w danej części kraju. Warto dodać, że nasza PANDa jest jednym z trzech tego typu atlasów na świecie, zaraz obok atlasów z USA i Niemiec. Jest to punkt wyjścia do tego, żeby prawidłowo projektować infrastrukturę deszczową. Pokuszę się tu o pewną analogię. Projektować system odwodnienia "gdzieś", bez uprzedniego sprawdzenia natężenia deszczów, to tak jakby projektować dom w ciemno, nie wiedząc, dla kogo ma on być przeznaczony – rodziny wielodzietnej, singla, czy starszego, bezdzietnego małżeństwa. Każde z tych uwarunkowań wpływa na ostateczny kształt budynku. Podobnie powinniśmy myśleć o infrastrukturze deszczowej – na podstawie zgromadzonych danych wiedzieć, jaki system odwodnienia zaprojektować w danym miejscu, by był wystarczający i wydolny. Platforma WaterFolder daje nam te odpowiedzi i dodatkowo łączy projektantów sieci z producentami, którzy dostarczają odpowiednie produkty i rozwiązania.

Platforma wystartowała w maju 2020 roku. Na początku zakładała cztery narzędzia: dobór zbiorników betonowych, rurowych, systemów rozsączających i odwodnień liniowych. Dziś mamy już prawie 20 narzędzi i niemal 6000 aktywnych projektantów, którzy wykonują średnio 1,5 tysiąca doborów w skali miesiąca. Ta skala jest ogromna. Na rynkach europejskich nie ma jeszcze analogicznych rozwiązań.

Źródło zdjęć: © materiały partnera

A jak jest z finansowaniem podobnych projektów – czy inicjatywy z zakresu deszczówkowych innowacji mogą zdobywać środki na realizację?

My swoje ścieżki przetarliśmy w 2015 r. z projektem PANDa. Z końcem 2023 r. zamykamy kolejny projekt w ramach konkursu Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Projekt WaterFolder Connect będzie pozwalał na wykonanie symulacji, jak zachowa się woda w mieście pod wpływem nagłych i intensywnych opadów. Ale, wracając do pytania, na szczęście w obszarze wód opadowych programów, w ramach których można uzyskać dofinansowanie pojawia się co raz więcej. Mamy bardzo hucznie nagłaśniany program Hydrostrateg, promujący rozwój technologii w obszarze wód deszczowych. Sprzyja on rozwojowi innowacji, które mają przyczyniać się do racjonalnego wykorzystania potencjału, jaki niosą za sobą wody opadowe. Program Hydrostrateg będzie prezentowany na konferencji Stormwater Poland 2022, która odbędzie się w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach 28-29.09.2022 r.

Ważne, że z roku na rok zauważamy coraz więcej tego typu programów. Na przykład w ramach Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, gdzie miasta, samorządy czy spółki wodociągowe mogą sięgać po różnego rodzaju dotacje. Tak, jak Ruda Śląska ze swoim projektem "Chronimy kroplę deszczu", czy Bydgoszcz z jednym z największych, jak nie największym, projektem deszczowym w Polsce. To waśnie programy skierowane do miast dają ogromną szansę. Władze centralne koncentrują się nad realizacją dużych inwestycji, np. stopni na rzece. A przecież w miastach zamieszkuje ok. 60% ludności Polski, więc tam są realne potrzeby w zakresie retencji. Nie zapominajmy też o programach skierowanych do obywateli, np. "Moja woda". Dofinansowują one budowanie infrastruktury do gromadzenia deszczówki. Dla przykładu, Wrocław rozdał w skali roku 400 dotacji na taką przydomową retencję. Warto śledzić te strumienie i z nich korzystać.

Na koniec chciałbym zapytać, co tym razem zaprezentujcie w ramach sesji o inteligentnej infrastrukturze podczas konferencji Stormwater Poland 2022? Czy czeka nas dużo nowinek technologicznych?

Sesja o inteligentnej infrastrukturze na Stormwater Poland pojawi się już po raz trzeci. Mówimy o inteligentnym sterowaniu, wykorzystywaniu danych i o digitalizacji. Dla mnie bardzo ważne jest to, że pokazujemy to na przykładzie polskich miast. Zależy nam szczególnie na tym, żeby pokazać pewną konsekwencję we wdrażaniu tych innowacji, unaocznić, że to się u nas dzieje i rozwija. Są już w Polsce miasta, które potrafią zarządzać deszczówką i o tym chcemy mówić. Jasne, że też chcemy inspirować przykładami typu Kopenhaga, i to nam się udaje przy okazji takich wydarzeń. Natomiast naszym głównym celem jest dbanie o przeobrażanie naszych miast. Na tegorocznej sesji pokażemy rozwiązania, które do tych przeobrażeń mogą się przyczynić, w tym nasz projekt WaterFolder Connect, bo to bardzo inteligentny projekt – nie ma innego, który by w pełni dawał możliwość przeprowadzania symulacji w chmurze, w tak prosty i dostępny sposób. Chcemy też zaznajomić naszych słuchaczy ze wspomnianym już programem Hydrostrateg.

Panie Tomaszu, dziękuję bardzo za inspirującą rozmowę. Zdecydowanie przyszedł czas na deszczówkę.

Zachęcamy wszystkich do wzięcia udziału w konferencji Stormwater Poland 2022 r, 28-29.09.2022 r. w katowickim Międzynarodowym Centrum Kongresowym.

Więcej o wydarzeniu: https://stormwaterpoland.com/

Materiał prasowy RetencjaPL
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie