iGrow - genialny gadżet czy kolejna ściema roku?

Strona głównaiGrow - genialny gadżet czy kolejna ściema roku?
25.02.2011 15:08
iGrow - genialny gadżet czy kolejna ściema roku?
Źródło zdjęć: © trendsupdates.com

Chyba każdy z nas widział reklamy środków powstrzymujących wypadanie włosów czy pobudzających ich porost. W telewizji aż roi się od spotów promujących rozmaite kosmetyki, które, jak zapewniają producenci

Chyba każdy z nas widział reklamy środków powstrzymujących wypadanie włosów czy pobudzających ich porost. W telewizji aż roi się od spotów promujących rozmaite kosmetyki, które, jak zapewniają producenci, działają szybko i skutecznie. Jak jest w rzeczywistości? Najlepiej niech wypowiedzą się osoby, które ich używały. Podejrzewam jednak, że gdyby istniał jakiś magiczny szampon dla mężczyzn cierpiących na łysienie, byłby dostępny w aptekach, a nie w telezakupach.

Firma Apira Science proponuje nieco inne metody. Zaprezentowała gadżet iGrow, który ma zrewolucjonizować rynek. Nowość na pierwszy rzut oka przypomina rowerowy kask ze słuchawkami. W rzeczywistości jest to hełm, który pozwolić cieszyć się dłużej bujną czupryną. Czy to działa? Producent zapewnia że tak. Jest pewny skuteczności działania swojego urządzenia na tyle, że niezadowolonym klientom obiecuje zwrot pieniędzy - jednak podobno taka sytuacja nie miała jeszcze miejsca.

Działanie iGrow opiera się na ogłoszonych w 196. roku wynikach badań nad łysieniem, przeprowadzonych przez profesora Endre Mestera z Uniwersytetu Medycznego Semmelweis w Budapeszcie. Uczony twierdził, że ludzki włos najlepiej rozwija się w czerwonym świetle o falach długości od 650 do 670 nm. iGrow posiada 30 diod LED oraz 21 laserów emitujących właśnie takie światło. W zestawie znajduje się także pilot zdalnego sterowania, który pozwoli dostosować rodzaj naświetlania do naszej fryzury. Urządzenie posiada również wbudowany zestaw słuchawkowy, który zapewni nam odrobinę relaksu podczas terapii. Całość kosztuje niespełna 700 dolarów.

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (3)