IFA 2016: Lenovo YogaBook, czyli laptop, szkicownik, tablet i notatnik w jednym. Do tego piękny i lekki

IFA 2016: Lenovo YogaBook, czyli laptop, szkicownik, tablet i notatnik w jednym. Do tego piękny i lekki
05.09.2016 13:02
IFA 2016: Lenovo YogaBook, czyli laptop, szkicownik, tablet i notatnik w jednym. Do tego piękny i lekki
Źródło zdjęć: © Sebastian Kupski, WP

Wydawałoby się, że laptopy odchodzą powolutku, małym kroczkiem w zapomnienie. Wyścig na procesory i (bardziej lub mniej potrzebne) gadżety już na nikim nie robi wrażenia, a tak naprawdę do prywatnych celów i tak częściej sięgamy po smartfona niż po komputer. Na największych europejskich targach elektroniki użytkowej IFA 2016 zobaczyłem jednak coś zupełnie innego. Notebooka, który… rzeczywiście jest także notebookiem (ang. Notatnikiem). Dosłownie i w przenośni.

Lenovo YogaBook z pewnością jest jednym z tych produktów, które przykuły największą uwagę obecnych w Messe Berlin dziennikarzy i redaktorów. Dlaczego? Na to składa się kilka atrybutów: obudowa ze stopu aluminium i magnezu, tylko 4 milimetry grubości, waga zaledwie 70. g, hybrydowa konstrukcja, dotykowa klawiatura (która za pomocą jednego przycisku zamienia się w panel dotykowy obsługujący rysik), system Windows lub Android (do wyboru) i wszystkie zalety konstrukcji promowanych przez Lenovo.

288766960106485907
Źródło zdjęć: © (fot. Sebastian Kupski, WP)

Skupmy się przede wszystkim na klawiaturze. Takiej konstrukcji bowiem w laptopie jeszcze nie widziałem. Otóż nie mamy tu do czynienia ze standardowymi klawiszami, a dotykowym panelem. Wygląda to mniej więcej tak, jak typowa dotykowa klawiatura tabletu, z tym że nie znajduje się ona na ekranie urządzenia, a dedykowanym panelu. Czy to jest wygodne? Poświęciłem dłuższą chwilę, żeby przekonać się, czy takie rozwiązanie w ogóle ma sens. Jeśli wcześniej mieliście do czynienia z klawiaturą np. iPada, rozwiązanie Lenovo nie powinno sprawiać większego problemu. Klawisze wibrują przy dotyku, działają sprawnie, co prawda zdarza się ominąć jakąś literkę, ale trening czyni mistrza. Lenovo uważa, że młodzi i tak są bardziej przyzwyczajeni do klawiatur dotykowych, umieszczonych na ekranach smartfonów i tabletów, więc brak tzw. skoku w klawiaturach typowych nie powinien dla nich być problemem, a raczej udogodnieniem.

288766960106616979
Źródło zdjęć: © (fot. Sebastian Kupski, WP)

Aby nie popełniać błędów w pisaniu, klawiatura YogaBook została wyposażona w szereg mechanizmów usprawniających pisanie. Jest to m.in. autokorekta, przewidywanie wyrazów, margines błędu w polu wokół klawiszy (gdybyśmy np. zamiast trafić w klawisz, dotknęli obok niego) etc. Możemy zatem nie przykładać większych starań do wprowadzania wyrazów –. algorytmy mają za zadanie poprawić nasze błędy w możliwie jak najtrafniejszy sposób.

288766960106748051
Źródło zdjęć: © (fot. Sebastian Kupski, WP)

Jeśli wyłączymy podświetlenie klawiatury, panel zamienia się w spory obszar, który pozwoli nam na pracę z rysikiem. Piórko od Wacoma i dotykowa przestrzeń zamieniają wówczas naszego laptopa w notatnik i szkicownik z prawdziwego zdarzenia, ale w dość nowatorskim wydaniu. Ten w parze z preinstalowanymi aplikacjami od Microsoftu (OneNote) i Lenovo pozwalają na sprawne szkicowanie czy pismo odręczne –. na ekranie widzimy dokładnie to, co kreślimy rysikiem po panelu. Mało tego, aby usprawnić swoją pracę, panel możemy zakryć zwykłą kartką papieru. Wówczas zapiszemy nasze notatki zarówno na tradycyjnym papierze, jak i np. w programie OneNote.

288766960106879123
Źródło zdjęć: © (fot. Sebastian Kupski, WP)

Dotykowy wyświetlacz YogaBooka ma przekątną 10,1 cala o rozdzielczości 1920x120. pikseli. Za pracę odpowiada 64-bitowy procesor Intel Atom i 4 GB pamięci operacyjnej RAM. Do dyspozycji mamy pojemność 64 GB przestrzeni z obsługą kart do 128 GB. Akumulator 8500 mAh wspierany przez system szybkiego ładowania ma pozwolić na uzupełnienie energii do pojemności 80 proc. w zaledwie 50 minut. Praca na jednym ładowaniu ma trwać nawet 15 godzin.

Trudno powiedzieć, czy odważny pomysł Lenovo trafia w oczekiwania użytkowników. Z pewnością zasługuje na uwagę, w końcu jest to coś, czego do tej pory na rynku komputerów nie widzieliśmy.

_ Z targów IFA 2016 w Belinie, Sebastian Kupski _

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (12)