Trwa ładowanie...
dg3cjrv
Wiadomości

ESA szykuje się do wystrzelenia kolejnego satelity systemu Galileo

Kolejny z satelitów europejskiego systemu nawigacji satelitarnej Galileo
dotarł właśnie do Europejskiego Portu Kosmicznego w Gujanie Francuskiej, gdzie będzie
przygotowywany do startu - poinformowała Europejska Agencja Kosmiczna (ESA).
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Najbardziej oczywistym wynalazkiem, którego wynalezienie jest bezpośrednio związane z obecnością ludzi w kosmosie jest system GPS. Nie będziemy Was zanudzać nudnymi i oczywistymi opowieściami o jego zastosowaniu w telefonach lub nawigacjach samochodowych – opiszemy za to jedno z ciekawszych zastosowań, które powinno przypaść do gustu fanom gier komputerowych.

Niemiecki inżynier Andy Lürling jest fanem wyścigów formuły 1 i od lat spędza weekendy z przyjaciółmi oglądając zmagania Roberta Kubicy i jego kolegów. Jednocześnie pan Lürling jest fanem gier wyścigowych i zawsze marzył o tym, aby móc ścigać się na ekranie swojego telewizora z najlepszymi kierowcami świata. Miał nawet pomysł jak to zrealizować. Bolidy formuły 1 naszpikowane są elektroniką, która pozwala na mierzenie szeregu różnorodnych parametrów i ich zdalne przekazywanie do boksów danego teamu. Każdy bolid posiada również nadajnik GPS więc teoretycznie wystarczyłoby przekazywać informacje o jego położeniu przez Internet. Niestety powszechnie wykorzystywany amerykański, cywilny system GPS zapewnia lokalizację z dokładnością jedynie do około 15 metrów. Dopiero wprowadzenie przez ESA europejskiego systemu GPS – Galileo, którego dokładność wynosi kilkanaście centymetrów pozwoliło na realizację wizji Lürlinga.

Obecnie Andy Lürling jest właścicielem firmy, która współpracuje z ESA oraz kilkoma innymi organizacjami i oferuje rozwiązanie pozwalające urzeczywistnić jego wizję. Dzięki rozwijanym technologiom kosmicznym możliwe jest już ściganie się w grach komputerowych na żywo z najlepszymi kierowcami świata siedząc w domu na kanapie. Rozwiązaniem oferowanym przez firmę niemieckiego inżyniera są już zainteresowani najwięksi producenci gier komputerowych.

Wróć do artykułu
Najbardziej oczywistym wynalazkiem, którego wynalezienie jest bezpośrednio związane z obecnością ludzi w kosmosie jest system GPS. Nie będziemy Was zanudzać nudnymi i oczywistymi opowieściami o jego zastosowaniu w telefonach lub nawigacjach samochodowych – opiszemy za to jedno z ciekawszych zastosowań, które powinno przypaść do gustu fanom gier komputerowych. Niemiecki inżynier Andy Lürling jest fanem wyścigów formuły 1 i od lat spędza weekendy z przyjaciółmi oglądając zmagania Roberta Kubicy i jego kolegów. Jednocześnie pan Lürling jest fanem gier wyścigowych i zawsze marzył o tym, aby móc ścigać się na ekranie swojego telewizora z najlepszymi kierowcami świata. Miał nawet pomysł jak to zrealizować. Bolidy formuły 1 naszpikowane są elektroniką, która pozwala na mierzenie szeregu różnorodnych parametrów i ich zdalne przekazywanie do boksów danego teamu. Każdy bolid posiada również nadajnik GPS więc teoretycznie wystarczyłoby przekazywać informacje o jego położeniu przez Internet. Niestety powszechnie wykorzystywany amerykański, cywilny system GPS zapewnia lokalizację z dokładnością jedynie do około 15 metrów. Dopiero wprowadzenie przez ESA europejskiego systemu GPS – Galileo, którego dokładność wynosi kilkanaście centymetrów pozwoliło na realizację wizji Lürlinga. Obecnie Andy Lürling jest właścicielem firmy, która współpracuje z ESA oraz kilkoma innymi organizacjami i oferuje rozwiązanie pozwalające urzeczywistnić jego wizję. Dzięki rozwijanym technologiom kosmicznym możliwe jest już ściganie się w grach komputerowych na żywo z najlepszymi kierowcami świata siedząc w domu na kanapie. Rozwiązaniem oferowanym przez firmę niemieckiego inżyniera są już zainteresowani najwięksi producenci gier komputerowych. Wróć do artykułu (ESA - J.Huart)
dg3cjrv

Starannie zabezpieczony w odpowiednim kontenerze, satelita dotarł do Gujany Francuskiej w ładowni samolotu transportowego Antonow 124-100.

Trzeci i czwarty satelita systemu Galileo mają być wystrzelone w październiku za pomocą rakiety nośnej Sojuz ST-B. Dołączą do dwóch już znajdujących się od ubiegłego roku na orbicie.

Obecność w kosmosie czterech satelitów pozwoli na dalsze testy systemu. M.in. będzie można ustalić pozycję na powierzchni Ziemi bazując jedynie na sygnałach z satelitów Galileo.

System nawigacji satelitarnej Galileo ma być europejskim odpowiednikiem amerykańskiego systemu GPS i rosyjskiego GLONASS. W pełnej operacyjnej wersji ma mieć 3. satelitów. Jego uruchomienie spodziewane jest na koniec tej dekady.

dg3cjrv

Podziel się opinią

Share
dg3cjrv
dg3cjrv
Więcej tematów