Debata o przyszłości prawa autorskiego w Polsce

Debata o przyszłości prawa autorskiego w Polsce
Źródło zdjęć: © Gizmodo.pl

29.02.2012 15:24, aktual.: 29.02.2012 16:13

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Skrócenie czasu obowiązywania praw autorskich, uściślenie pojęcia utworu
chronionego tymi prawami, wystrzeganie się agresywnych określeń mówiących o nieprzestrzeganiu prawa
- takie m.in. postulaty padły podczas wtorkowej debaty "Prawo autorskie po ACTA" w warszawskiej
Zachęcie.

Helena Rymar, współpracowniczka Centrum Cyfrowego i prawniczka Creative Commons Polska, postulowała skrócenie czasu obowiązywania praw autorskich oraz rozpoczęcie debaty mającej na celu "rewizję pojęcia utworu". - _ Czy rzeczywiście wszystko, co tworzymy, powinno być chronione przez prawo autorskie? _ - pytała.

Jak oceniła, jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów dotyczącym prawa autorskiego jest pojęcie dozwolonego użytku osobistego. Chodzi o ograniczenie monopolu właściciela praw autorskich lub patentowych, polegającym na zezwoleniu na korzystanie, bez konieczności uzyskiwania jego zgody, z już rozpowszechnionego utworu, przy spełnieniu określonych warunków.

- _ Gdzie wyznaczymy granicę dozwolonego użytku osobistego? To będzie przedmiotem ogromnej dyskusji _ - uważa prawniczka.

Prezes Fundacji Nowoczesna Polska Jarosław Lipszyc mówił, że w ramach debaty o prawach autorskich konieczne jest zreformowanie języka, słownictwa. - _ Pierwszą rzeczą, którą musimy zreformować, jest nie prawo, lecz język, którym mówimy o prawie _ - zauważył. Jego zdaniem nie jesteśmy w stanie wypracować "żadnego rozsądnego rozwiązania ani żadnego rozsądnego kompromisu, dopóki będziemy posługiwać się językiem konfliktu, językiem przemocy i wykluczenia".

Jak mówił, jeżeli w trakcie debaty o prawach autorskich używa się słów "złodziej", "przestępca" czy "pirat" - trudno oczekiwać ze strony społeczeństwa akceptacji.

Według Lipszyca w dyskusji o prawie autorskim nie można się też skupiać na kwestiach związanych z biznesem. - _ Problem nie leży w dostępie, płaceniu ani zarabianiu. Mówimy o regulacji, której istotą jest regulowanie komunikacji międzyludzkiej _ - zauważył. Według niego najistotniejszym problemem jest to, czy zreformowane prawo autorskie będzie budować "system kontroli i nadzoru informacji, czy też nie".

Wiceszef Stowarzyszenia Autorów ZAiKS Michał Komar ocenił z kolei, że "istnieje możliwość zbudowania przynajmniej paru modeli biznesowych, dzięki którym zarówno twórcy, jak i użytkownicy (...) będą usatysfakcjonowani". - _ My uważamy, że jak największa liczba użytkowników (...) powinna mieć jak najbardziej swobodny - darmowy lub za bardzo niską cenę - dostęp do utworów. Leży to w interesie naszych twórców. Ale jednocześnie uważamy, że ich prawa powinny być respektowane _ - zwrócił uwagę.

- _ W naszej opinii prawo autorskie jest szczególną formą prawa własności _ - podkreślił dyrektor Organizacji Zbiorowego Zarządzania Związku Producentów Audio Video Bogusław Pluta. - _ Jeżeli coś napisałem, namalowałem, nagrałem - to jest moje. Fakt, że moje dzieło jest stosunkowo łatwo pobierane, bo można je po prostu łatwo skopiować, nijak nie powinno wpływać na moje prawo własności _- zaakcentował.

Pluta ocenił, że w domenie publicznej może się znajdować nawet bardzo dużo utworów i dzieł, ale tylko wtedy, jeśli ich twórcy, producenci lub artyści zgodzili się je tam umieścić.

- _ Prawa autorskie to pewne prawa wyłączne, które są przyznawane twórcy. O zakresie wyłączności decyduje ustawa, a to, co znajdzie się poza zakresem wyłączności - w skrócie: domena publiczna - to dobra niematerialne, a sposoby ich wykorzystania są dla każdego dowolne. Mówiąc w największym skrócie - prawo autorskie nie jest absolutne _ - mówił dr Krzysztof Siewicz reprezentujący Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego UW, które przygotowało wspólnie z Centrum Cyfrowym Projekt: Polska stanowisko ws. praw autorskich, do którego Siewicz się odnosił.

Jak ocenił, w debacie o prawie autorskim istotna jest refleksja nad kształtem i granicami dozwolonego użytku osobistego. Debata, jak mówił, miałaby pomóc wyznaczyć granicę pomiędzy interesem społecznym a publicznym, dostępem do twórczości i swobodnym jej wykorzystaniem a interesem twórców.

Debatę zorganizowały: Centrum Cyfrowe Projekt: Polska, Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego, Fundacja Nowoczesna Polska oraz Zachęta Narodowa Galeria Sztuki.

Źródło artykułu:PAP
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)