Trwa ładowanie...
dzb8pku

Czy płacenie kartą w internecie jest bezpieczne?

Ceny towarów w sklepach internetowych są często niższe, niż w sklepach stacjonarnych. Łatwość z jaką można kupić bilety do kina, na pociąg lub samolot, buszować w sklepach zlokalizowanych na całym świecie, prostota rezerwacji hotelu, samochodu, czy kupna wakacji. To wszystko przemawia za tym, żeby kupować towary i usługi za pośrednictwem internetu. Wiele osób obawia się jednak płacenia w sieci używając swoich kart. Kartę ma praktycznie każdy posiadacz konta bankowego, ale do płacenia nią w internecie używa jej tylko niewielki odsetek ich posiadaczy. Czy te osoby ryzykują? Czy płacenie kartą w sieci jest w ogóle bezpieczne?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Czy płacenie kartą w internecie jest bezpieczne?
(Fotolia)
dzb8pku

Z bezpieczeństwem kart płatniczych i kredytowych jest dokładnie tak samo, jak z bezpieczeństwem gotówki –. wszystko zależy od tego, jak się zachowujemy. Jeśli robisz zakupy w sklepie, to nie prosisz przypadkowej osoby o to, żeby potrzymała ci portfel, kiedy ty pakujesz zakupy do wózka. Płacąc za towary dokładnie patrzysz ile i jakie banknoty podajesz sprzedawcy, zamiast podawać mu cały ich plik z prośbą, aby wziął sobie tyle, ile potrzeba. Jeśli płacisz za rachunek w restauracji, to raczej nie pozwalasz na to, aby kelner zniknął z twoją kartą, tylko poprosisz o przyniesienie terminala do stolika. Podobne zasady przy płatnościach kartą obwiązują przy zakupach w internecie – zdrowy rozsądek i korzystanie z odpowiednich zabezpieczeń to podstawa, która zagwarantuje pełne bezpieczeństwo twoim pieniądzom. To trochę jak z kodem PIN – nie podajesz go każdej osobie, która o to poprosi, ponieważ doskonale wiesz, że może mieć to dla ciebie fatalne skutki.

Co się dzieje z numerem karty i pieniędzmi, kiedy płacisz online?

Wyobraź sobie sytuację, że skuszony promocją postanawiasz kupić bilet na samolot. Wypełniasz wszystkie wymagane pola i klikasz w przycisk „Zapłać”. Zwróć uwagę, że zostaniesz przeniesiony na zupełnie inną stronę. Dlaczego tak się dzieje? Po to, aby sprzedawca nigdy nie dowiedział się, jaki jest numer twojej karty –. nie jest mu do niczego potrzebny. To także forma ochrony przed potencjalnie nieuczciwymi sprzedawcami. Jeśli nie poznają numeru twojej karty, nie będą mogli jej użyć wbrew twojej woli. Strona, na którą zostajesz przekierowany, należy do agenta rozliczeniowego. Agent rozliczeniowy to pośrednik, który ma za zadanie wysłać zapytanie o to, czy masz odpowiednie środki na koncie, lub odpowiedni debet / limit w karcie. Kiedy bank autoryzuje transakcję, agent przesyła jej wynik do sprzedawcy twojego biletu. Agenci rozliczeniowi to zaufane instytucje, bardzo dokładnie zweryfikowane przez banki i organizacje płatnicze takie jak VISA. Sami agenci bardzo dbają o bezpieczeństwo danych. Zwróć uwagę, że
połączenie z taką stroną jest szyfrowane (wyświetla się symbol kłódki w przeglądarce) po to, aby nikt nie mógł przejąć numeru karty. Serwery i centra danych to fortece praktycznie nie do zdobycia. Częściej można usłyszeć o włamaniu do banku, niż do centrów danych agentów rozliczeniowych albo organizacji płatniczych. Te praktycznie nie mają miejsca. Jak to wygląda na przykładzie?

Na zaszyfrowanej stronie podajemy numer karty kredytowej/płatniczej, jej datę ważności, a także coraz częściej kod CVV2 (dodatkowy kod, przypominający nieco kod PIN zapisany z tyłu karty) oraz imię, nazwisko i adres zamieszkania właściciela karty. Kiedy podamy już wszystkie wymagane dane wciskamy OK, rozpoczynając tym samym skomplikowany proces autoryzacji. Centrum autoryzacyjne odbiera dane i przekazuje je do sieci komputerowej organizacji kartowej. Przykładowo, dla kart Visa jest to sieć Visanet, a dla MasterCard Banknet. W ten sposób zostaje wysłane zapytanie, które w uproszczeniu wygląda tak: „Klient Jan Kowalski dokonuje zakupu na kwotę 15. zł kartą o numerze xxxxxxx, transakcja ma miejsce w sklepie internetowym w Polsce, czy możemy autoryzować taką transakcję?”

dzb8pku

Następnie np. Visa wysyła zapytanie do naszego banku z prośbą o sprawdzenie, czy na naszym koncie znajduje się odpowiednia liczba pieniędzy, lub czy mamy odpowiedni limit na karcie kredytowej. Bank sprawdza czy jesteśmy wypłacalni i jeżeli tak, to blokuje na naszym koncie / karcie 15. zł przekazując jednocześnie do Visa informację o pozytywnym wyniku autoryzacji. Visa przekazuje taką informację dalej do agenta rozliczeniowego, a ten do sklepu. Cały proces trwa zaledwie kilka sekund i jeżeli mamy środki na naszym koncie lub karcie kredytowej, to od tej chwili możemy się cieszyć naszym biletem.

(fot. Fotolia)

Banki, organizacje kartowe oraz centra rozliczeniowe wykorzystują wiele nowoczesnych metod, aby uchronić nas przed nieautoryzowanym wykorzystaniem naszej karty. Możemy je podzielić na dwie grupy: systemy reguł oraz systemy heurystyczne (uczące się zachowań każdego klienta). W przypadku, kiedy dojdzie do przejęcia naszego numeru karty płatniczej / kredytowej, ale także, kiedy my sami zaczniemy posługiwać się w „dziwny”. sposób naszą kartą, automatyczne systemy zadbają o nasze bezpieczeństwo. Nie jest możliwe, aby o godzinie 12:00 w Warszawie zapłacić za obiad w pracy, a 14:00 być już w Toronto i płacić kartami w sklepach. Systemy to wiedzą i zablokują każdą podejrzaną transakcję. Organizacje kartowe zareagują też na próby testowania tego, jaki mamy ustawiony przez nas lub przez nasz bank limit autoryzacyjny. Dla przykładu załóżmy, że ustawiłeś w banku limit na transakcje internetowe w wysokości 300 zł. Złodziej tego nie wie, a zatem będzie próbował wydać jak najwięcej pieniędzy za jednym zamachem. Zacznie od
wysokich kwot, a następnie będzie próbował testować coraz niższe z nadzieją, że za którymś razem się uda. Nie uda się. Takie zachowania są natychmiast wychwytywane przez systemy bezpieczeństwa i zostaną skutecznie zablokowane. Nowoczesne systemy bankowe oraz te, które wdrażają organizacje płatnicze to bardzo zaawansowane systemy. Uczą się one zachowań poszczególnych klientów, tak samo, jak uczą się zachowań przestępców. Dziś niemal ze 100 proc. skutecznością można określić, czy transakcję wykonuje Jan Kowalski, czy złodziej. Jednym z najbardziej zaawansowanych systemów tego typu na świecie jest system oceny ryzyka VISOR (Visa Intelligent Scoring of Risk).

Jak płacić bezpiecznie w internecie i nie bać się o swoje pieniądze?

To proste, wymaga bowiem od nas dokładnie tyle samo uwagi, ile wymaga płacenie gotówką, czy wykonanie przelewu przez internet. Płacą gotówką wiesz komu płacisz, wykonując przelew weryfikujesz numer konta, a przy płatności kartą wystarczy skupić się na paru banalnie prostych rzeczach. Tak jak nikomu nie podajesz kodu PIN do swojej karty, tak nikomu nie powinno się podawać numeru karty przez telefon. Jeśli sklep prosi cię o coś takiego –. wybierz inny. Sprawdzaj, czy adres strony, który widzisz na pasku adresu w przeglądarce jest zgodny z tym, na który chciałeś się udać. Czasami przestępcy chcą udawać popularne sklepy i tworzą strony, które wyglądają niemal identycznie jak oryginał, ale ich adres jest zupełnie inny. Zamiast adresu www.superfajnysklep.pl nazwa może brzmieć www.superfjanysklep.pl – podobne, ale nie takie samo. Jeśli dostaliśmy ciekawą ofertę mailem, który nie pochodzi od zaufanego nadawcy, to nie klikajmy bezmyślnie w linki. Wpiszmy adres strony, którą chcemy odwiedzić ręcznie. Kiedy dokonujemy
płatności obowiązkowo musimy zwrócić uwagę na znak zamkniętej kłódki i certyfikat SSL. Jeśli strona go nie ma, nie wpisuj numeru swojej karty. Dobrym pomysłem jest skorzystanie ze specjalnych programów bezpieczeństwa jak np. Verified by Visa, zapewniających bezpieczeństwo transakcji dokonywanych w Internecie. Wtedy podczas płatności zostaniesz poproszony o dodatkowe autoryzowanie swojej transakcji kodem SMS, albo koniecznością zalogowania się do banku.

Chcę kupować w internecie, ale nadal nie chce nikomu podawać numeru karty. Co zrobić?

Organizacje płatnicze przewidziały takie sytuacje. Niezależnie od tego, że posługiwanie się kartą i płacenie nią w sieci jest często bezpieczniejsze, niż poruszanie się z gotówką po mieście, przygotowano specjalne rozwiązania, które pozwalają płacić bez podawania numerów kart. Przykładem takiego programu jest V.me. Jest on czymś na wzór elektronicznego portfela, który zakładasz w swoim banku. Dzięki niemu, zamiast podawać numer karty, po prostu logujesz się do wirtualnego portfela i w ten sposób dokonujesz płatności za pośrednictwem karty. V.me obsługiwany jest w Polsce przez najlepsze sklepy i banki, dzięki czemu nie ma problemu z dokonywaniem płatności.

dzb8pku

To płacenie w sieci kartą jest bezpieczne, czy nie?

Jeśli oczkujesz jednoznacznej odpowiedzi, to brzmi ona…. TAK. Cały system płatności został tak zbudowany, aby twoje pieniądze były bezpieczne. Płacąc za usługi i towary za pośrednictwem karty nic nie zagraża twoim pieniądzom. Liczne zabezpieczenia, systemy weryfikujące podejrzane transakcje, wielostopniowy poziom autoryzacji – to wszystko wpływa na bezpieczeństwo, ale także wygodę. Wygodę, bo płatność kartą zajmuje kilka sekund i upragniony bilet masz od razu, a wysyłka towaru nastąpi tego samego, lub następnego dnia. Jeśli zapłacimy przelewem, to sprzedawca będzie czekał na zaksięgowanie wpłaty, a to trwa. Promocje, które trwają często tylko kilka godzin, też nie będą czekać.

Pamiętaj jednak, że tak samo jak w przypadku posługiwania się gotówką, albo płaceniem kartą w sklepie, wiele zależy od ciebie. Wystarczy minimum wiedzy i zaangażowania w sprawdzenie szyfrowania połączenia i adresu strony, aby przestać się martwić o bezpieczeństwo karty w internecie. Ja płacę kartą w sieci, robiąc zakupy na całym świecie –. to najprostsza dla mnie metoda, ale też najwygodniejsza. Od dawna kupuje też towary w Azji czy USA, korzystając z różnych sklepów internetowych albo odpowiedników polskiego Allegro. Zawsze płacę kartą i nigdy nic się nie stało. To po prostu jest bezpieczne, jeśli tylko zwracasz uwagę na podstawowe zasady bezpieczeństwa.

_ Jarosław Babraj _

_ Artykuł powstał we współpracy z firmą Visa. _

dzb8pku

Podziel się opinią

Share

dzb8pku

dzb8pku
Więcej tematów