Trwa ładowanie...
d3u56o4
CHIP

A więc tak wygląda "deskolotka" od Lexusa

Pisaliśmy już kilka razy o tym, że Lexus odważnie twierdzi, że w sierpniu pokaże latającą deskorolkę. Coś, o czym marzył każdy dzieciak po tym, jak obejrzał Powrót do Przyszłości. No i... wygląda na to, że marzenia się spełniają.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
A więc tak wygląda "deskolotka" od Lexusa
(Lexus International)
d3u56o4

Zamiast nudnej prezentacji, pełnej gadających inżynierów, Lexus postanowił zrealizować swój materiał promocyjny w przygotowanym specjalnie do tego celu skateparku w Barcelonie. Oczywiście to tylko egzemplarz koncepcyjny, nie przeznaczony do sprzedaży produkt, użytej w nim technologii daleka jest więc do optymalnego rozwiązania.

Przede wszystkim deska wymaga specjalnego podłoża. Chociaż skatepark na nagraniu wygląda jak prawdziwy, to w rzeczywistości jedynie imituje on betonową konstrukcję. Pod spodem znajdują się magnesy, umożliwiający deskorolce lewitowanie.

Ponadto unoszące sprzęt ogniwa muszą być chłodzone do temperatury -197 st. C. Krótko mówiąc - deskolotka Lexusa raczej nie będzie do kupienia w sklepach. Ale przyznacie, że jest to wspaniały krok we właściwym kierunku.

Projekt Deskolotka Lexusa (Lexus Hoverboard) rozpoczął się półtora roku temu dzięki współpracy z zespołem naukowców z IFW Dresden i evico GmbH, którzy specjalizują się w technice lewitacji magnetycznej. Po przeprowadzeniu szeroko zakrojonych testów z udziałem zawodowego deskorolkowca, Rossa McGourana, w Dreźnie w Niemczech, zespół postanowił wystawić deskolotkę na ciężką próbę i prowadzić kolejne testy w zmiennym otoczeniu.

d3u56o4

- Spędziłem 20 lat jeżdżąc na deskorolce, ale przy braku tarcia miałem wrażenie, jakbym musiał uczyć się jazdy od nowa, przede wszystkim utrzymania postawy i równowagi na deskolotce. To zupełnie nowe doświadczenie - stwierdził Ross McGouran,

Od czerwcowej prezentacji deskolotki Lexusa prowadzone są testy na specjalnie skonstruowanym torze deskolotkowym, który w swojej konstrukcji łączy elementy kultury deskorolkowej z techniką. 200 metrów toru magnetycznego przewieziono z Drezna do Barcelony i ułożono pod torem, aby umożliwić przeprowadzenie testu dynamicznego. Dało to Lexusowi okazję do zaprezentowania trików, których żadna deskorolka nie byłaby w stanie wykonać, takich jak jazda po wodzie. Lexus zarejestrował jazdę finałową w formie materiału filmowego i pokazał ją w formie filmu w reżyserii nagradzanego reżysera Henry'ego Aleksa Rubina.

Technika deskolotki Lexusa obejmuje dwa „kriostaty” - zbiorniki, w których materiał nadprzewodzący jest utrzymywany w temperaturze -197 stopni wskutek zanurzenia w ciekłym azocie. Następnie deska jest umieszczana na torze, który zawiera magnesy stałe. Dr Oliver de Hass, dyrektor generalny evico, wyjaśnił:

- Pole magnetyczne z toru jest skutecznie »zamrażane« w nadprzewodnikach w desce, utrzymując odległość między deską a torem - w zasadzie dzięki temu deska unosi się w powietrzu. Siła ta jest wystarczająca, aby użytkownik mógł ustać, a nawet podskoczyć na desce.

d3u56o4

Z jakiegoś powodu to właśnie ten gadżet z "Powrotu do przyszłości" rozbudza wciąż wyobraźnię fanów nowoczesnych technologii. Druga część tej przygodowej trylogii nawet nie próbuje udawać, że przedstawiona w niej wizja przyszłości stara się być jakąś realistyczną, bazującą na przypuszczeniach futurologów czy teoriach fizyków (jak chociażby "Interstellar"). Ale jest, jak się okazuje, wystarczająco sugestywna, a to, że przedstawia rok 2015 wystarczy, by inżynierowie i naukowcy z całego świata stawiali przed sobą cel spełnienia przynajmniej części z niej. Nawet jeżeli jest to tylko zabawa.

Pod koniec zeszłego roku swoją latającą deskorolkę przedstawiła firma Hendo. Podobne urządzenia konstruowali też już amatorzy i pasjonaci. Bazują one albo na efekcie odpychania od odpowiedniej powierzchni - jak opisany projekt Lexusa - albo na generujących ciąg pionowy wirnikach. Żadna z nich nie jest jeszcze tak wygodna w użyciu i wszechstronna jak gadżet z filmu - no ale zostało nam jeszcze kilka miesięcy do końca 2015. Może więc faktycznie wizję z kinowego hitu uda się spełnić.

Polecamy w wydaniu internetowym chip.pl: To nie voodoo, to WUDO

d3u56o4

Podziel się opinią

Share
d3u56o4
d3u56o4
Więcej tematów