Rodzina komputerów klasy Eee to nie tylko netbooki. Po EeeBox, małym stacjonarnym komputerku, o którym śmiało można powiedzieć - netbox, dołączył do niej EeeTop. Największa jak do tej pory maszyna z serii Eee.
Początkowo sukces EeePC zaskoczył nawet samego producenta, nie wspominając o analitykach i innych "mądrych" głowach. Okazało się, że gro użytkowników nie potrzebuje najbardziej wypasionej maszyny na rynku. Większości zadowala się tym, że może na swojej maszynie uruchomić przeglądarkę, program pocztowy i komunikator czy aplikację VoIP. I nie ważne, że najnowsza gra na tej maszynie się nie uruchomi. Ważne, że jest małe, lekkie i długo pozwala pracować z baterii.
Po pierwszym zaskoczeniu Asus otrząsną się i zaczął pracować nad rozwojem linii EeePC. Koncepcja trzech "e" wymaga by było to proste i łatwe w użyciu. Dzięki procesorom Intel Atom możliwe stało się konstruowanie małych, energooszczędnych i jednocześnie stosunkowo wydajnych systemów. I takie są wszystkie do tej pory produkowane Eee.
![]() |
| Czuły na dotyk ekran (fot. Asus) |
Jednak tym razem Asus zdecydował się na stworzenie potwora. EeeTop to największa maszyna z rodziny Eee, głównie za sprawą dużego, 15 calowego ekranu. Komputer oparty jest na koncepcji all-in-one, dopracowanej do perfekcji przez inną firmę na "A". iMaki Apple stanowią niedościgniony wzór dla większości podobnych konstrukcji, nic dziwnego że "Czcicielom Nadgryzionego Jabłka" większość takim maszyn kojarzy się jednym. Szczególnie, że klawiatura dostarczana z EeeTopem, przynajmniej wyglądem klawiszy, łudząco przypomina klawiatury najnowszych MacBooków / MacBooków Pro (zagadka - jaka firma produkuje te komputery dla Apple?). Gdyby była wykonana z aluminium, można byłoby posądzić projektantów Asusa o skopiowanie Apple Keyboard.












