Korzystając z wyjątkowej, 25 rocznicy Macintosha eksperci z
Kaspersky Lab postanowili przyjrzeć się, jak na przestrzeni ostatnich
kilku lat rozwijał się temat szkodliwych programów i ogólnie pojętego
bezpieczeństwa w świecie komputerów Apple.
Ze względu na stosunkowo niewielki - choć bardzo szybko rosnący -
udział w rynku, komputery firmy Apple nie przyciągają uwagi
cyberprzestępców. Z tego względu użytkownicy Maków czują się
bezpieczni. Jednak to, że nie jesteśmy na celowniku nie oznacza, że
jesteśmy niepokonani. Dowodzą tego okresowo pojawiające się szkodliwe
programy "proof-of-concept" demonstrujące działanie technologii
infekowania systemu Mac OS X.
Na początku 2006 roku pojawiły się dwa przykłady działających
szkodliwych programów dla Maków. Pierwszym był IM-Worm.OSX.Leap.a
pojawiający się w komputerze jako plik o nazwie "latestpics" z typową
dla systemu OS X ikoną symbolizującą plik JPG. Szkodnik zachęcał do
uruchomienia rzekomymi zrzutami ekranu z nowej wersji systemu OS X -
10.5 (Leopard). W rzeczywistości był to plik wykonywalny działający na
architekturze PowerPC. Szkodnik potrafił infekować inne aplikacje,
jednak ze względu na błędy programistyczne zarażone programy
przestawały się uruchamiać. Poza tym, Leap próbował rozsyłać swoje
kopie do wszystkich użytkowników dodanych do listy kontaktów iChata
(komunikator wbudowany w system OS X).
![]() |
| Robak IM-Worm.OSX.Leap.a w systemie Mac OS X (fot. Kaspersky Lab) |
Około miesiąc później pojawił się drugi robak - Worm.OSX.Inqtana.a.
Wykorzystywał on lukę w implementacji Bluetootha. Rozprzestrzeniał się
poprzez żądania wysłania danych - Object Exchange (OBEX) Push - do
potencjalnych ofiar. Po zaakceptowaniu takich danych przez atakowanego
użytkownika robak umieszczał na jego komputerze dwa pliki i kontynuował
próby rozsyłania się do wszystkich urządzeń z Bluetoothem znajdujących
się w zasięgu.
W tym samym roku firma Apple zdecydowała się na zmianę architektury
swoich komputerów z PowerPC na x86, co pozwoliło na zaoferowanie
użytkownikom Maków całkowicie nowych funkcji. Jedną z nich była
możliwość uruchomienia systemu Microsoft Windows przy użyciu narzędzia
Bootcamp stworzonego przez Apple. Bootcamp pozwala na swego rodzaju
oszukanie systemu Windows tak, aby "myślał", że ma do dyspozycji
konwencjonalny BIOS a nie podsystem EFI (Extensible Firmware Interface)
wykorzystywany w komputerach spod znaku nadgryzionego jabłka.
Posunięcie to zachęciło wielu potencjalnych klientów do przejścia na
Maki, ponieważ nie musieli się obawiać tego, że nie będą mogli już
pracować z aplikacjami działającymi wyłącznie w systemach Microsoftu.
Ponadto, zmiana architektury umożliwiła firmie Apple znaczne obniżenie
cen swoich komputerów, co spowodowało jeszcze większe spopularyzowanie
Maków. Nie umknęło to także twórcom szkodliwych programów.
![]() |
| Liczba szkodliwych programów działających w systemie OS X wykrywanych w latach 2005 - 2008 (fot. Kaspersky Lab) |
Wykres prezentuje wzrost liczby wykrywanych szkodliwych programów na
przestrzeni ubiegłych lat. Liczby te są co prawda bardzo niskie - w
szczególności, jeżeli porównamy je z ilością szkodliwych programów dla
systemów Windows - jednak bardzo duży wzrost w 2007 roku może być
alarmujący. Gdy udział Maków w rynku osiągnie pewien poziom,
zorientowani na zysk cyberprzestępcy nie odpuszczą sobie tego sektora.
Perspektywa ta nie dotyczy wyłącznie Maków - inne produkty Apple, takie
jak iPod czy iPhone, także mogą znaleźć się na cyberprzestępczym
celowniku.
„Niezależnie od ilości szkodliwych programów, jakie
potencjalnie mogą infekować komputery firmy Apple, ich użytkownicy
powinni przestrzegać pewnych zasad bezpieczeństwa”, mówi
Piotr Kupczyk, dyrektor działu prasowego, Kaspersky Lab Polska. „Nie
możemy zapominać o regularnym uaktualnianiu systemy operacyjnego, a w
szczególności programów iTunes oraz Safari. Maki są obecnie najmniej
atakowanymi komputerami na rynku - to jest fakt. Nie oznacza to jednak,
że ich użytkownicy mogą całkowicie odpuścić sobie temat bezpieczeństwa.
Higiena użytkowania komputera jest niezbędna to tego, abyśmy mogli się
cieszyć bezawaryjnym i sprawnie działającym systemem.
Podsumowując:
Wszystkiego najlepszego Macintosh! Życzymy kolejnych 25 lat bez szkodliwych programów i ataków cyberprzestępców!”
Do życzeń dołącza się również redakcja tech.wp.pl



















