![]() |
Założona zaledwie kilka lat temu w stanie Utah w USA firma Zu Audio ma dość radykalne – niektórzy mogliby nawet stwierdzić, że obrazoburcze – podejście do reprodukcji dźwięku hi-fi. Koncentruje się na produkcji kolumn głośnikowych, ale ma też w swojej ofercie bogaty wybór kabli oraz innych komponentów.
Szefowie Zu Audio uważają, że w dzisiejszym hi-fi źle się dzieje; że stało się zbyt „kliniczne i pozbawione życia” oraz „oderwało się od pionierskiej przeszłości, jak również muzyki i zasad fizyki, które je ukształtowały”.
![]() |
| (fot. via Hi-Fi Choice & Home Cinema) |
To nie jedyna firma, która głośno o tym mówi i uważa, że rosnący stopień skomplikowania komponentów sprawia, iż hi-fi zabrnęło w ślepą uliczkę. Pojawiła się cała subkultura przywiązana do idei przywracania historycznego hi-fi, jak np. gramofonów z kółkiem przenoszącym napęd z silnika na talerz (idler-wheel), wzmacniaczy lampowych push-pull oraz kolumn z pojedynczymi „pełnozakresowymi” przetwornikami.
Zu Essence nie do końca mieszczą się w tej ostatniej kategorii, ale niedużo im brakuje, a połączenie przyjaznego dla wzmacniaczy obciążenia z dość wysoką skutecznością oznacza, że dobrze współpracują z lampowymi wzmacniaczami o ograniczonej mocy. Zastosowany tu główny przetwornik to dość rzadka bestia – 250mm jednostka z podwójną membraną. Konieczność umieszczenia tak dużego głośnika w taki sposób, aby jego środek znajdował się mniej więcej na wysokości uszu siedzącego słuchacza oznacza, że Zu Essence są wyższe i szersze niż to dyktuje współczesna moda.
Niektórzy mogliby wręcz określić te kolumny jako stylistyczny relikt przeszłości, a sytuacji nie poprawia dość anonimowe, brązowe wykończenie dostarczonych nam do testów egzemplarzy. Na szczęście dostępne są bardziej atrakcyjne wizualnie wersje, włączając w to (płatne dodatkowo) błyszczące wykończenie w dowolnym wybranym przez użytkownika kolorze oraz wykończenia na specjalne zamówienie.





















