![]() |
Każdy komputer typu tablet, który musi być obsługiwany za pomocą rysika, to nieporozumienie – powiedział Jobs. Takie urządzenia nie powinny również działać pod kontrolą systemów operacyjnych dla maszyn biurkowych. Szef Apple'a jest przekonany, że tablety są w stanie zastąpić notebooki. Niektórym jednak trudno pogodzić się z taką myślą – zwłaszcza że komputery PC tak długo towarzyszyły ludziom.
![]() |
(fot. ) |
"Chcemy wytwarzać dobre produkty" – tak Jobs odpowiedział na pytanie, czy Apple w rywalizacji o dominację w dziedzinie systemów operacyjnych przegrał z Microsoftem. "Nigdy nie wypowiadaliśmy żadnej wojny międzyplatformowej, więc dlatego żadnej wojny nie przegraliśmy". Zapytany o coraz większą konkurencję ze strony Google'a powiedział, że uruchamianie produktów tego koncernu nie jest zabronione na iPhone'ach i iPadach. Kiedy Walt Mossberg przypomniał, że Apple przejął Siri – czyli firmę specjalizującą się w wyszukiwaniu – Jobs odparł, że jego przedsiębiorstwo nie ma zamiaru wchodzić na rynek usług wyszukiwania, a Siri nie tyle specjalizuje się w wyszukiwaniu, co w dziedzinie systemów sztucznej inteligencji.
Apple nie ma zbyt wielkiego zaplecza i dlatego musi zawsze stawiać na najlepszego konia – tak z kolei brzmiała odpowiedź na pytanie związane z niedopuszczaniem Flasha na iPhone'y i iPady. Firma stara się jak najszybciej rezygnować z technologii, których czas już się kończy; tak samo było np. z dyskietkami. Flash był dobry w swoim czasie, ale teraz na pierwszy plan wysuwa się HTML5. Zapytany, co się będzie działo, jeśli ludzie jednak będą się domagać Flasha, Jobs przypomniał wyniki sprzedaży iPada: "Od momentu premiery co trzy sekundy jeden iPad znajduje nabywcę".
Szef Apple'a powiedział, że pomysł tabletu przyszedł mu do głowy już kilka lat temu i podzielił się nim ze swoimi pracownikami. Ci pół roku później zaprezentowali mu ekran, do którego zaprojektowano pomysłowy interfejs użytkownika. Jobs uważał wtedy, że na bazie wyświetlacza można zbudować telefon. W efekcie prace nad tabletem zostały odłożone na jakiś czas.
Mamy zasadę, że żaden człowiek nie może być wyśmiewany – stwierdził Jobs nagabywany o odrzucenie aplikacji z rysunkami karykaturzysty Marka Fiore. Decyzję zmieniono, ale Fiore (który tymczasem otrzymał nagrodę Pulitzera) nie zgłosił ponownie programu do App Store. Apple robi błędy, ale też je naprawia – tyle że w tym przypadku o sprawie zrobiło się głośno.
Mówiąc o samobójstwach popełnianych przez pracowników fabryki Foxconnu, Jobs oświadczył, że 15 odnotowanych do tej pory przypadków wciąż jeszcze leży poniżej statystycznej średniej w Chinach. Pomimo to Apple bardzo martwi się tymi zdarzeniami: firma wysłała do fabryki kilku przedstawicieli oraz niezależnych rzeczoznawców. Foxconn nie jest zakładem pracy niewolniczej. Są tam bary, basen i zaplecze socjalne. To całkiem przyjemne miejsce – powiedział Jobs.
Własne stanowisko w Apple'u Jobs określił jako jedno z najlepszych zajęć na świecie. Daje mu ono możliwość obcowania z niezwykle utalentowanymi ludźmi. W firmie nie ma ustalonych grup roboczych. Apple działa jak startup i można powiedzieć, że jest największym na świecie startupem. Kiedy Mossberg spytał, czy pracownikom zdarza się krytykować szefa, Jobs odparł: "Oczywiście. Najlepsze pomysły muszą się przebijać przez krytykę – niezależnie od tego, kto jest ich autorem".
wydanie internetowe www.heise-online.pl












) 








