Prawie jak Matrix, czyli nauka wspomagana elektryczną stymulacją mózgu

 
Źródło: Giznet.pl | 2016-03-02 (12:01) | 1 opinia
drukuj a a a

(fot. chip.pl)

Jednymi z najbardziej rozpoznawanych scen z filmu Matrix są sceny, w których bohaterowie uczą się umiejętności dzięki bezpośredniemu wgrywaniu ich do mózgu. Pomysł, który jeszcze niedawno był tylko wizją rodem z science-fiction, stał się jednak niedawno naukowym faktem.

Choć zdecydowanie mniej spektakularnym, ponieważ opracowana przez amerykańskich naukowców metoda wspomagania uczenia się nie pozwala (jeszcze) na nauczenie się kung-fu w ciągu kilku sekund. Ale i tak jej działanie przypomina trochę to, co znamy z filmu.

O co właściwie chodzi? Naukowcy z firmy badawczej HRL Laboratories zajmują się - między innymi - badaniem aktywności poszczególnych obszarów mózgu oraz tego, w jaki sposób przekłada się ona na przyswajanie wiedzy. Podczas swoich badań zajęli się też rozprzestrzenianiem się sygnałów elektrycznych w mózgu wyszkolonego pilota – podczas gdy ćwiczył on na symulatorze, aktywność jego mózgu była nagrywana i analizowana, a naukowcy stworzyli „mapę” powiązań pojawiających się podczas symulacji lotu.

Kolejną częścią eksperymentu było odtworzenie, za pomocą specjalnych czepków wyposażonych w elektrody, wzorów aktywności mózgu wyszkolonego pilota kompletnym nowicjuszom w czasie, gdy ci poddawani byli szkoleniu z pilotażu. Okazało się, że uczestnicy eksperymentu, których mózgi stymulowano podczas szkolenia, przyswajali odpowiednie informacje i umiejętność pilotażu średnio o jedną trzecią szybciej, niż grupa kontrolna.

- To brzmi jak science-fiction, ale w rzeczywistości stoją za tym solidne podstawy naukowe - mówi doktor Matthew Phillips, jeden ze współautorów pracy, jaka ukazała się w ostatnim wydaniu Frontiers in Human Neuroscience. - Kiedy uczymy się czegoś, dzięki neuroplastyczności nasz mózg fizycznie się zmienia: pojawiają się połączenia, które są później wzmacniane - dodaje.

Elektryczna stymulacja odpowiednich obszarów mózgu działa dokładnie tak samo jak normalna nauka, z tą różnicą, że przyspiesza proces uczenia się. Naukowcy mają nadzieję, że ta technologia będzie w przyszłości wykorzystywana na przykład do nauki języków obcych czy w szkole. Najprawdopodobniej jednak najpierw znajdzie zastosowanie w wojsku – nie bez powodu naukowcy z HRL Laboratories postanowili przetestować swój pomysł na umiejętności pilotażu. Po pierwsze, jak sami podkreślają, umiejętność ta wymaga wykorzystania jednocześnie zarówno konkretnej wiedzy, jak i umiejętności manualnych, co było ważne dla tego eksperymentu. Po drugie, HRL Laboratories należy w dużej części do Boeinga.

Polecamy na stronach Giznet.pl: Sharp zostanie przejęty przez Foxconn

Polub WP Tech na Facebooku

oceń
tak 5 83.33%
nie 1 16.67%

Opinie (1)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

1
1
~Karolina 2016-03-03 (09:33) 5 miesięcy 24 dni 2 godziny i 32 minuty temu

Wszystko ładnie piękne, ale ta metoda pewnie nigdy nie trafi do użytku zwykłych użytkowników. Fajnie wiedzieć, ze jest coś takiego, ale nie sądzę, żeby na szeroką skale było kiedykolwiek wykorzystywane. Więc musimy posiłkować się prostszymi metodami :P które nie wymagają gmerania w umyśle :P . Swoją drogą niektóre też są bardzo skuteczne jak się chce przyspieszyć efekty. Np. ja teraz uczę się języków metodą Emila Krebsa. Nie ma tam elektrod tylko płyta z nagraniami do nauki języka, ale w sumie nie spodziewałem się, że tak szybko poprawię płynność swojego angielskiego. Jak widać można uzyskać podobne efekty używając mniej technologii.

odpowiedz

Galerie

Programy do pobrania: