Zarzut publicznego nawoływania do zniszczenia mienia poprzez spalenie biur wyborczych i poselskich PiS usłyszał w poniedziałek 30-letni Michał K. z Krzeszowic (Małopolskie). Mężczyzna przyznał się do zarzutu, wyjaśnił, że był to "głupi żart" i przeprosił.
Jak poinformowała w poniedziałek PAP krakowska prokuratura, 30-letni technik informatyk Michał K. usłyszał zarzut, że "20 października na jednym z portali internetowych publicznie nawoływał do występku zniszczenia mienia poprzez spalenie biur wyborczych i poselskich na szkodę PiS".
Mężczyzna w poniedziałek został doprowadzony do prokuratury i przesłuchany. "Podczas przesłuchania podejrzany przyznał się do winy i wyjaśnił, że to był z jego strony +głupi żart+" - powiedziała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bogusława Marcinkowska.
![]() |
| (fot. Jupiterimages) |
"Podejrzany wyjaśnił, że to był żart i że nie przypuszczał, iż tego rodzaju żart może wywołać taki skutek. Zapewnił, że wcześniej nie pisał takich komentarzy, a to, co napisał, jest wynikiem jego głupoty i chciałby za to przeprosić" - powiedziała Marcinkowska.
Mężczyźnie grozi grzywna, ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności do lat dwóch. Prokuratura zastosowała wobec niego dozór policyjny.
Informację w tej sprawie przekazał policji dyrektor biura poselskiego Andrzeja Adamczyka w Krzeszowicach. "Potwierdzam fakt, że złożyliśmy takie zawiadomienie" - powiedział PAP w poniedziałek Wojciech Pałka, dyrektor biura poselskiego posła PiS Andrzeja Adamczyka. Jak poinformował, w piątek "uzyskał informacje, że na lokalnym forum ukazał się wpis, który mógł wyczerpywać znamiona gróźb karalnych". "Po uzgodnieniach z posłem Adamczykiem zdecydowaliśmy, że zgłosimy to policji. Tak się stało w sobotę" - powiedział Pałka.
Jak wyjaśnił, wpis na forum zawierał m.in. wezwania, by "spalić biura wyborcze i poselskie PiS", "prześladować PiS-iorów wszędzie, teraz i zawsze".





















