Co się dzieje, gdy kichamy? Zaskakujące badania naukowców

 
Źródło: WP | 2016-02-11 (13:29) | 5 opinii
drukuj a a a

(fot. Astarot - Fotolia.com)

Co dokładnie dzieje się, kiedy kichamy? Odpowiedź na to pytanie postanowili znaleźć naukowcy z MIT. W tym celu nagrali i gruntownie zanalizowali ponad 100 kichnięć. Wyniki ich badań mogą was zaskoczyć.

Przewodząca badaniom asystent Lydia Bourouiba, szefowa Laboratorium Dynamiki Płynów i Dróg Zakażeń MIT, podkreśla ich istotne znaczenie. Według niej dokładne określenie tego, jak zachowuje się ciecz po kichnięciu pozwoli lepiej zrozumieć sposób rozprzestrzeniania się chorób w środowisku i znaleźć lepsze sposoby na identyfikowanie chorych, którzy w większym stopniu od innych przyczyniają się do dalszych zarażeń.

W eksperymencie, przeprowadzonym na amerykańskiej uczelni, udział wzięło ponad 100 zdrowych osób. Każdą z nich ustawiono na tle czarnego tła i za pomocą dwóch monochromatycznych kamer z bardzo dużą szybkością klatek nagrywano proces kichnięcia po podrażnieniu nosa. Było to konieczne, gdyż cały nagrywany przez nich proces – od kichnięcia do rozprzestrzenienia się cieszy – trwa mniej niż 200 milisekund.

- To, co zobaczyliśmy, było pod wieloma względami zaskakujące. Spodziewaliśmy się ujrzeć w pełni uformowane krople cieczy, wydostające w takiej formie z dróg oddechowych. Jak się okazało, wcale tak to nie wygląda.

(fot. MIT)

Jak zobaczyli naukowcy na nagraniach, cały proces przypomina to, co dzieje się z wyrzuconą w powietrze farbą. Najpierw pojawia się więc swoista "płachta" płynu, która później pęcznieje, rozbija się na długie włókna, ulegające destabilizacji i dopiero wtedy rozbijające się na pojedyncze krople, rozpylające się w powietrzu.

Opisywane teraz badania bazują na innym eksperymencie, który zespół Bourouiba przeprowadził w 2014 roku. Wtedy udało im się ustalić, że krople formujące się podczas kichnięć i kaszlnięć przemieszczają się w swoistych gazowych chmurach, które sprawiają, że osiągają prędkości nawet do 200 razy większe niż gdyby były ze sobą niepowiązane.

Odpowiedzialny za te prace zespół jest przekonany, że przysłużą się one w walce z chorobami zakaźnymi.

- Sposób badania dróg szerzenia się zakażeń nie zmienił się od setek lat. Polega więc przede wszystkim na rozmawianiu z ludźmi i ustalaniu, z kim rozmawiali, gdzie poszli itd. Dane pozyskane w ten sposób są bardzo niedokładne. Staramy się znaleźć bardziej precyzyjne metody mierzenia zasięgu zarażeń, tak by lepiej ugruntować zwalczanie chorób i zapobieganie im w naukach ścisłych - stwierdziła Lydia Bourouiba.

Dominik Gąska

Polub WP Tech na Facebooku

Tagi:
oceń
tak 1 100%
nie 0 0%

Opinie (5)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

1
0
~kasia 2016-02-14 (14:54) 5 miesięcy 15 dni 8 godzin i 48 minut temu

Po pierwsze higiena, po drugie kultura. Wiele osób nie powstrzymuje się od kichania w towarzystwie, nawet nie zasłania się chusteczką. Obrzydliwość. Szczególnie u facetów.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

3
1
~woltek lewandowski 2016-02-13 (11:06) 5 miesięcy 16 dni 12 godzin i 36 minut temu

ludzie nie kichają nosem tylko ustami, więc zakrywać trzeba usta - nosem kichają zwierzaki

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

2
0
~zagrypiona 2016-02-14 (13:03) 5 miesięcy 15 dni 10 godzin i 39 minut temu

nareszcie zdjęcia które obrazują jak wygląda kichanie,powinny być wyeksponowane na każdej ulicy jak te ogromne bandery reklamowe to by ludzie zasłaniali sobie za każdym razem usta przy kichaniu i nie zarażaliby innych

odpowiedz

Galerie

Programy do pobrania: