Na pierwszy ogień idzie Pink Floyd - "Wish You Where Here". Szczęka nie
opada, ale jak na takie małe głośniczki jest całkiem nieźle. Przy 3/4
mocy nominalnej nie słychać żadnych niepokojących zjawisk. Dźwięk jest
czysty, klarowny ale... Brakuje mu podbudowy basu, nie oznacza to, że go
nie ma. Brakuje najniższych rejestrów. Trzeba wziąć poprawkę na
rozmiary membrany niskotonowej. Fizyki się nie przeskoczy. Średnie
częstotliwości wydają się lekko "wypchnięte"do przodu. Wysokie czyste,
jednak tez jakby ich było ciut za mało. Wygląda na to, że coś jest nie
tak. Oczywiście - zdejmuję maskownice. Radykalna poprawa. Dźwięk staje
się jasny i krystaliczny. Basu nie ubyło, za to wysokie tony zyskały
znacząco. Poprawiła się także przestrzenność dźwięku.
Zaczynam wędrówkę przez style i gatunki muzyczne. Buena Vista Social
Club - hicior "Chan, Chan" z płyty "At Carnegie Hall" - zupełnie
poprawnie. Atmosfera koncertu oddana na wysokim poziomie. Dźwięki żywe
i naturalne. Słucha się z prawdziwa przyjemnością. Można wyraźnie
zidentyfikować gdzie stoją wykonawcy. Choć by prawidłowo ustawić
głośniki trzeba odrobinę poeksperymentować. Jako, że są to zestawy
"regałowe" powinny nieźle sprawować się w bliskim sąsiedztwie ściany.
Do tej pory stały oddalone od niej o ponad 1 metr. Gdy ustawiłem je
bliżej, w odległości około 20 centymetrów dało się odczuć większą ilość
basu. Dźwięk stał się bardziej mięsisty i pełny. Gdy ustawiam je
jeszcze bliżej ilość basu wzrasta, lecz staje się on lekko dudniący i
spowolniony. Przy dłuższym słuchaniu staje się to męczące.
![]() |
| Gniazda przyłączeniowe zestawu OLi 1 (fot. wp.pl / [k-o]) |
Najnowszy album Madonny tez brzmi dobrze. A nawet lepiej. Większość współczesnych nagrań realizowanych jest w ten sposób, że bas jest "poprawiany" za pomocą procesorów psychoakustycznych. Dzięki czemu mamy wrażenie, że nasz sprzęt schodzi o rejestr niżej z niskimi tonami, niż jest to w rzeczywistości. A na zestawie MC4 + OLi1 wychodzą takie smaczki jak na dłoni. Źle czy niedbale zmasterowane płyty brzmią źle lub gorzej. Tam gdzie realizator postarał się bardziej, jest miło. Nawet bardzo miło. Na przeciętnej klasy sprzęcie, tych różnic tak nie słychać. Wszystko jest przeciętne.

















