Postanowiłem także wypróbować wkłady całkowicie pozbawione nikotyny. Dużym zaskoczeniem był dla mnie fakt, że dym ma dalej ten sam smak, a ja się mogę nim „napalić”. Co prawda, w ciągu dnia zapaliłem także kilka klasycznych papierosów, jednak to i tak niezły wynik, bo zamiast 1,5 paczki, można ich wypalić zaledwie kilka, bez nieprzyjemnych objawów towarzyszących procesowi rzucania palenia.
Oprócz samych wkładów można kupić specjalny płyn do samodzielnego uzupełniania kartridży. Jest to opcja nieco bardziej ekonomiczna od kupna zestawu gotowych kartridży. Uzupełnianie płynu jest bardzo proste – wystarczy kroplomierzem odliczyć kilka (2-5) kropel, aby ponownie móc używać naszego e-papierosa.
Żywotność baterii nie jest imponująca i pewnie dlatego producent w komplecie dostarcza dwie sztuki. Wystarczają one na cały dzień e-palenia. Czas ładowania to około 1-2h, więc nawet jeśli bateria ulegnie wyczerpaniu, możemy ją szybko doładować.
![]() |
| (fot. Colinss) |
Podsumowanie
Z psychologicznego punktu widzenia elektroniczny papieros oddaje wrażenia palenia, nawet przy zerowych wkładach. Należy bowiem pamiętać, że na nałóg składa się nie tylko uzależnienie od nikotyny, ale cała otoczka z nim związana – jak choćby gesty, czy zaciąganie się dymem. Tego z pewnością nie dostarczą nam plastry czy gumy nikotynowe.
Czy e-papieros jest zdrowy, bądź zdrowszy od zwykłych papierosów? Tego nie wiem, jednak świadomość, że nie zawiera on kilku tysięcy szkodliwych substancji przemawia do mnie w sposób jednoznaczny. Do tej pory nie udowodniono w sposób naukowy jego szkodliwości, a jego główny składnik (składnik płynu) jest szeroko wykorzystywany w przemyśle spożywczym. Brak przykrego zapachu, który przenika skórę i odzież, brak pożółkniętych od nikotyny palców, czy wreszcie możliwość zapalenia tam, gdzie teoretycznie nie wolno tego zrobić, to kolejne argumenty na plus.
Należy jednak pamiętać, że nawet najlepszy elektroniczny papieros nie jest żadnym cudownym remedium. Nie rzuci palenia za nas i dostarcza nikotyny tak samo, jak klasyczny papieros. Może on jedynie ułatwić proces rzucania palenia, czy jego ograniczania, jednak tylko i wyłącznie przy naszej silnej woli i chęciach. Nie można liczyć na to, że zakup elektronicznego papierosa automatycznie uwolni nas od nałogu.
Co ważne, nie powinno się łączyć używania e-papierosów z używaniem plastrów czy gum zawierających nikotynę. Może wtedy dojść do niebezpiecznego przedawkowania nikotyny.
Na sam koniec najlepsza i najważniejsza rada: nigdy nie zaczynaj palić papierosów! Pamiętaj także, że każdy lekarz pomoże ci rzucić palenie.
Jarosław Babraj

















