Fotografując owady o smukłej budowie ciała, np. ważki, możemy z równym powodzeniem stosować zarówno perspektywę górną, jak i boczną, niezależnie od tego, czy ich typową pozycją są złożone, czy rozłożone skrzydełka. Dla mnie warunkiem poprawnego zdjęcia w takich sytuacjach jest ostrość owada na całej długości jego ciała - od głowy (oczu) do końca odwłoka. Uchwycenie akcji. Warto wspomnieć o jeszcze jednym ważnym aspekcie. Fotografia owada siedzącego na trawce lub liściu może być, oczywiście, bardzo dobra, ale z pewnością ciekawsze jest zdjęcie, na którym coś się dzieje, które pokazuje pewną akcję. Próbujmy więc szukać owadów na przykład w trakcie godów, pożerania jednego przez innego lub chociażby w dziwnej i niespotykanej pozie. Jeżeli przy tym uda się zachować warunki, o których pisałem powyżej, jest duża szansa na świetną fotografię.
![]() |
| Szablak podobny - para w trakcie godów (fot. PC World) |
Na zakończenie muszę wspomnieć o kwestii bardzo ważnej, może najważniejszej. Fotografia przyrodnicza, czy tego chcemy, czy nie, wiąże się w mniejszym bądź większym stopniu z ingerencją w przyrodę, w naturalne środowisko. Fotografując, powinniśmy postępować tak, by ta ingerencja była możliwie najmniejszą. Określenie "fotografia przyrodnicza" składa się z dwóch słów: "fotografia" i "przyroda". Należy pamiętać, że na pierwszym miejscu zawsze powinna być przyroda, a fotografia dopiero na drugim. Nie wolno kierować się znaną zasadą "cel uświęca środki". Fotografia nie może być celem nadrzędnym. Musi nim być dobro przyrody. W Sieci można znaleźć wiele zdjęć przedstawiających owady siedzące na patyczku, doskonale oświetlone, z jednorodnym tłem, doskonałych technicznie. Wiele z nich to fotografie studyjne, przedstawiające zamrożone i nieruchome owady, schwytane wcześniej i przechowywane w lodówce. Takie postępowanie nie ma nic wspólnego z fotografią przyrodniczą i z mojego punktu widzenia jest nie do zaakceptowania. Pamiętajmy, że celem fotografa przyrody jest ukazywanie jej piękna, a nie niszczenie. Tylko to może nam dać prawdziwą satysfakcję i zadowolenie z fotografii.
Skala odwzorowania
W Internecie można znaleźć miliony zdjęć owadów. Często, nieco na wyrost, określane są mianem "makro". Jednak nie każde zdjęcie owada można uznać za makrofotografię, więc warto sprawę wyjaśnić: termin "makro" wiąże się ściśle z tzw. skalą odwzorowania. W fotografii to skala, w jakiej obraz fotografowanego motywu na materiale światłoczułym (filmie lub matrycy) pozostaje do rzeczywistych rozmiarów. Przyjmuje się, że makrofotografia to fotografia wykonana w skali odwzorowania 1:1 lub większej. Skala odwzorowania 1:1 oznacza, że obraz fotografowanego motywu (owada) na matrycy lub filmie naszego aparatu będzie miał dokładnie takie same rozmiary, jak ten motyw (owad) w rzeczywistości. Jak nietrudno się domyślić, efekt zdjęcia będzie zależał od wielkości materiału światłoczułego. Jeżeli w skali 1:1 sfotografujemy na przykład owada o długości 30 mm lustrzanką z filmem małoobrazkowym lub wyposażoną w matrycę pełnoklatkową o wymiarach 24x36 mm, owad z powodzeniem zmieści się w kadrze. Gdy to samo zrobimy lustrzanką z matrycą APS-C o wymiarach 16x24 mm, w kadrze zmieści się już tylko fragment owada. Biorąc to wszystko pod uwagę, możemy z pewnością stwierdzić, że większość fotografii owadów, które mieliśmy okazję oglądać, to nie są fotografie makro. Owady średniej wielkości, np. motyle, ważki, są najczęściej fotografowane w skali odwzorowania od 1:2 do 1:4.



















