Stanowi ona dodatkowy i bardzo interesujący element tworzonych obrazów. Podobny efekt, z większymi kroplami wody, możemy uzyskać, fotografując owady w słoneczny poranek po nocnym deszczu. Ostatnim, ale bardzo ważnym argumentem jest natura owadów. Ich aktywność zależy od temperatury otoczenia - w niskiej stają się mniej ruchliwe, a najczęściej siedzą zupełnie nieruchomo, ukryte wśród liści i traw. Jeżeli uda nam się znaleźć wczesnym rankiem, przy ładnym słonecznym świetle, nieruchomo siedzącego owada na pokrytej rosą roślince, to udane zdjęcie jest prawie pewne! Możemy sobie wtedy na ogół pozwolić na ustawienie aparatu na statywie, przymknięcie obiektywu i wykonanie zdjęcia z dłuższym czasem naświetlania. Szansa dla śpiochów Ładne i miękkie światło mamy na szczęście nie tylko o poranku - pojawia się również późnym popołudniem, ale wtedy trudniej o rosę i bezwietrzną pogodę.
Nie zalecam fotografowania owadów w południe, w ostrym, kontrastowym oświetleniu, co nie oznacza, że i w takich warunkach nie można wykonać udanego zdjęcia. Korzystając z naturalnego oświetlenia, czasami warto spróbować fotografii w tzw. kontrze, czyli "pod światło". Podświetlony owad, np. motyl, może pokazać nam wtedy zupełnie inne i bardzo ciekawe oblicze. Fotografując owady w ciepły, słoneczny dzień, musimy się uzbroić w cierpliwość. Są one wtedy bardzo aktywne, ruchliwe i zbliżenie się do nich na odległość umożliwiającą wykonanie dobrego zdjęcia może stwarzać spore problemy.
![]() |
| Paź królowej - motyl ze złożonymi skrzydłami, perspektywa boczna i kontrowe światło (fot. PC World) |
Należy podchodzić do owada bardzo wolno, w niskiej pozycji i "pod słońce", tzn. tak, by nie rzucać na niego cienia. Jeżeli owadów, które nas interesują, jest więcej, nie należy wybierać co chwila innego, a raczej starać się konsekwentnie zbliżyć do jednego osobnika.
Niektóre owady, np. ważki, mają swoje ulubione miejsca, na które co chwilę wracają. Wystarczy usiąść w bezruchu w pobliżu takiego miejsca i poczekać, aż owad ponownie przyleci.
Nasz Ekspert - Stanisław Puszczyński
Urodził się w 1957 roku, z wykształcenia jest elektronikiem, prowadzi własną firmę. Mieszka i pracuje w Koninie. Fotografią interesuje się od wielu lat. Zawsze pasjonowała go przyroda i ona właśnie stanowi główny temat jego zdjęć. Zaczynał w czasach, gdy królowały lustrzanki analogowe i czarno-białe filmy. Fotografia przyrodnicza była wtedy dość trudnym zajęciem. Swoją działalność polegającą na fotografowaniu przyrody bardzo rozwinął w ostatnich kilku latach, gdy zaczął używać cyfrowego sprzętu.
Obecnie korzysta ze sprzętu Sony (dawniej Minolta i Konica-Minolta). Fotografuje głównie we wschodniej Wielkopolsce, gdzie mieszka. Stale współpracuje z kilkoma agencjami fotograficznymi. Jego dorobek w tym zakresie to około stu publikacji w różnego rodzaju wydawnictwach. Jest laureatem kilku konkursów fotograficznych.



















