Portret internetowego trolla

 
Źródło: WP.PL | 2013-09-12 (10:37) | 99 opinii
drukuj a a a

(fot. orsorama / flickr.com / cc)

Obecnie słowo "troll" kojarzy się nie tylko ze stworami z rozmaitych krain fantasy, ale z całą rzeszą osób, których aktywność w internecie określa się mianem "trollingu". Zwykle potępia się je za chamstwo, napastliwość oraz inne zachowania, które w świecie off-line nazywane są aspołecznymi.

Miłe złego początki

Początki trollingu nie były jednak tak złowieszcze. Samo pojęcie "troll" nie pochodzi bowiem od fantastycznych stworów, ale od angielskiego "trolling for fish" - określenia na metodę łowienia ryb na błystkę, w której rybę drażni się tak długo, aż chwyci intrygujący ją przedmiot.

Czy padłeś kiedyś ofiarą trolla?




Początkowo drażnienie innych użytkowników było powszechnie akceptowana taktyką, stosowaną na grupach dyskusyjnych wobec świeżych użytkowników - ofiarą pierwszych trolli padały nowe osoby w internetowych społecznościach. Starsi członkowie umawiali się na dokuczanie danej osobie, a gdy ofiara została już przez nich odpowiednio potraktowana - dostawała ona informację o treści YHBT (ang. "You Have Been Trolled" - "zostałeś strollowany"), co stanowiło sygnał, że niepotrzebnie dała się nabrać.

W Polsce trolling rozpoczął się w latach 90. i był związany z popularnymi wtedy IRCami. Jednak z powodu dość szybkiego systemu reagowania operatorów poszczególnych kanałów nie było to idealne narzędzie do propagowania treści wymierzonych w innych uczestników spotkania. Dopiero wraz z rozwojem forów internetowych trolle mogli prawdziwie rozwinąć skrzydła.

Kim jest troll?

Najprostsza odpowiedź brzmi, że może być nim każdym. Psychologowie uważają, że trollingiem zwykle zajmują się osoby, które odczuwają psychiczną potrzebę szkodzenia innym, a także patologiczni kłamcy o niskim poczuciu własnej wartości.

Richard Wiseman, profesor psychologii na uniwersytecie w Hertfordshire twierdzi, że trolling to jedna z konsekwencji nowego sposobu komunikacji, pozwalającego ludziom na dużo więcej swobody w wyrażaniu własnych uczuć i opinii. Naukowiec podkreśla również, że przeciętna osoba spotyka i kontaktuje się online z ogromną liczbą ludzi, na co nie miałaby szansy w realnym życiu. Statystycznie więc wzrasta prawdopodobieństwo napotkania jakiegoś "aspołecznego indywiduum".

To, jak może wyglądać przeciętny troll, pokazuje przypadek niejakiego Violentacreza - jednego z najsłynniejszych amerykańskich trolli internetowych. Specjalizował się on we wrzucaniu do internetu zdjęć o tematyce pornograficznej, rasistowskiej i kazirodczej. Dziennikarz serwisu Gawker.com, który go zdemaskował, opisywał Violentacreza jako "bezwstydnego i przerażającego, podstarzałego gościa z siedmioma kotami i dwoma psami".

Troll prosty i troll chytry

Socjolodzy próbują klasyfikować trolli, wymyślając dla nich kolejne kategorie jak np. riposter, zboczeniec itd. Jednak dr Claire Hardaker z uniwersytetu w Leicester, zajmująca się tym problemem naukowo, podzieliła ich na dwie zasadnicze grupy. Jedna to osoby, które wyrzucają całą swoją złość, aby wywołać gwałtowną reakcję u ofiary. Druga to tzw. "ukryci trolle" posługujący się różnymi technikami manipulacji, aby wywołać pożądany przez siebie efekt.

Jedną ze strategii wybieranych przez trolli jest prowokacja polegająca na publikowaniu opinii niezgodnych z charakterem społeczności, bądź jawnie atakujących wypowiedzi innych użytkowników. Celem takiego działania jest skupienie na sobie pełnej uwagi wszystkich obecnych na danej stronie, a następnie skompromitowanie kilku wybranych uprzednio użytkowników.

Inna polega na udawaniu osoby znającej temat i przytaczaniu "argumentów" na poparcie swojej tezy. Próba zablokowania takiego osobnika spotyka się z oskarżeniami o tchórzostwo, wprowadzanie cenzury i ograniczanie wolności wypowiedzi.

Zresztą ulubionym argumentem trolli jest to, że nikt ofiar nie zmusza do siedzenia na konkretnym forum, co mniej więcej odpowiada stwierdzeniu, że kobiety, jeśli nie chcą być zgwałcone, mogą przecież w nocy nie wychodzić z domu.

Troll na dorobku

Zgodnie z ustaleniami "Polska the Times", szkalowanie osób publicznych w sieci nie jest całkowicie spontaniczne. Wszystkie partie polityczne zlecają zewnętrznym "kontrahentom" komentowanie artykułów na portalach i witrynach gazet. Eksperci szacują, że na ubliżanie i wyzywanie konkurentów w internecie poszczególne ugrupowania wydają nawet po kilkadziesiąt tysięcy - komentarz w zależności od długości kosztuje od 30 gr do 2 zł. Podobno w ten sposób rekordziści są w stanie zarobić ponad 5 tysięcy złotych.

Również rządy państw odkryły przydatną stronę trollingu. Chińskie władze zatrudniają internautów, których jedynym zadaniem jest wpisywanie pochlebnych dla reżimu komentarzy. Podobnie USA i Izrael zatrudniają trolli, których zadaniem jest prowadzenie dezinformacji. Nie trzeba dodawać, że sektor prywatny bardzo chętnie korzysta z tego sposobu komunikacji, głównie w celach marketingowych.

Co robić z trollem?

Najprostsza odpowiedź to uzbroić się w cierpliwość i zachować spokój. Podejmowane są co prawda próby walki z trollingiem na poziomie instytucjonalnym - w Wielkiej Brytanii na przykład prowadzona jest dyskusja nad wprowadzeniem prawa nakazującego dostawcom usług internetowych ujawnianie danych trolla na żądanie osoby pokrzywdzonej. Jednak wobec skali i różnorodności tego zjawiska na razie jesteśmy bezradni.

AO/GB/GB

Płytki umysł. Jak internet wpływa na nasz mózg?

Polub WP Tech na Facebooku

oceń
tak 34 72.34%
nie 13 27.66%

Opinie (99)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

7
3
~Jagoda 2013-09-16 (08:39) 1 rok 10 miesięcy 12 dni 15 godzin i 6 minut temu

Wiadomo ze PiS czy Kosciol ma swoich "piosarzy"ktorzy sa oplacani i robia nagonke na znienawidzone partie lub osoby publiczne ,podobnie jest z Kosciolem .Ci oplacani "pisarze"w zaleznosci od tego kto ich zamawia pisza i szokuja swoimi wypowiedziami i dziwie sie ze ludzie czy partie to toleruja -sady 24 godzinne i prace spoleczne i przeprosiny platne .

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
0
~jkyg 2013-09-16 (17:32) 1 rok 10 miesięcy 12 dni 6 godzin i 13 minut temu

polska the times? a co to takiego? wali naszych na leb i to rowno... ta jasne, musi byc jakas nietykalnosc.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
1
~ED 2013-09-16 (08:15) 1 rok 10 miesięcy 12 dni 15 godzin i 30 minut temu

Kto jest największym kłamcą i trollem ?

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

2
0
~DRR 2013-09-16 (17:29) 1 rok 10 miesięcy 12 dni 6 godzin i 16 minut temu

Mała ciekawostka. Trolle wywodzą się z mitologi skandynawskiej, a Trollheim czyli kraina trolli miała określone granice i znajdowała się na południowym wybrzeżu Bałtyku.Tak pomiędzy ujściem Odry i Wisły .

odpowiedz

8
2
~domenka 2013-09-16 (08:50) 1 rok 10 miesięcy 12 dni 14 godzin i 55 minut temu

wypisz wymaluj PISIOR !

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

12
4
~cHRABIA pRUYSKI 2013-09-16 (06:49) 1 rok 10 miesięcy 12 dni 16 godzin i 56 minut temu

czemu nie napiszą po prostu PISDZIELEC i wszyscy by wiedzieli o co i o kogo chodzi

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

19
28
~Paweł Ciszek 2013-09-14 (14:11) 1 rok 10 miesięcy 14 dni 9 godzin i 34 minuty temu

Należy zmusić do jawności. Chcesz pisać? Podpisz się własnym imieniem i nazwiskiem! Podasz fałszywe dane? Dokuczliwa kara finansowa (nie jakiś mandacik - 5 tys za jeden wpis!) ! Nie masz kasy? Blokada internetu i prace społeczne ( np. przy budowie dróg). A prowadzący portale internetowe nie powinni zamieszczać (nawet słusznych czasami) opinii i komentarzy opatrzonych nickami. Podsumowując Świat się stacza i ... róbta co chceta .

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

5
0
~internauta 2013-09-16 (15:37) 1 rok 10 miesięcy 12 dni 8 godzin i 8 minut temu

Jest na to proste rozwiązanie, wystarczy aby przy każdym wpisie podawany był numer IP komputera z którego wpis został dokonany. Uspokoi to bardzo trolli, a szczególnie tych "pracowitych" którzy od rana do wieczora na forach internetowych opluwają innych.

odpowiedz

1
0
~413123adqewqr 2013-09-16 (15:00) 1 rok 10 miesięcy 12 dni 8 godzin i 45 minut temu

Troloololololoolololoo... tępe śmiecie!

odpowiedz

2
1
~Spoko 2013-09-16 (14:13) 1 rok 10 miesięcy 12 dni 9 godzin i 32 minuty temu

A warto się obrażać na jakiegoś nerwusa który nie panuje nad emocjami ?

odpowiedz

Galerie

PLAY

Programy do pobrania: