![]() |
Pochodząca z Luksemburga komisarz mówiła w czwartek o "dobrej nowinie dla obywateli Europy". Przyjęty właśnie kompromis jest sygnałem, że UE poważnie traktuje podstawowe prawa obywateli w dziedzinie społeczeństwa informacyjnego. Wielomiesięczne debaty nad sankcjami dla piratów pokazały też jednak, że "w Europie należy znaleźć nowe, bardziej nowoczesne i skuteczniejsze metody ochrony praw do własności niematerialnej".
![]() |
| |
Przewodnicząca frakcji Zielonych w Parlamencie Europejskim Rebecca Harms określiła porozumienie mianem "częściowego zwycięstwa społeczeństwa obywatelskiego". Próba sił wokół niezachowanego w całości wniosku o poprawkę nr 138 (który powodował, że przed każdym orzeczeniem o odcięciu dostępu do Internetu niezbędna miała być decyzja sędziego) zakończyła się wynikiem korzystnym dla Parlamentu i "zaangażowanych obywateli". Teraz celem do osiągnięcia są odpowiednie zapisy w prawie krajów członkowskich – powinny one przewidywać "solidne procedury prawne" przed ewentualnym wydaniem decyzji o zablokowaniu łącza do Sieci w wyniku oskarżeń o naruszenia prawa autorskiego.
Także brytyjska politolog Monica Horten dostrzega wprawdzie zmiany na lepsze w przyjętym dokumencie, ale jednocześnie wątpi w to, czy zapisane w nim sformułowania skutecznie zablokują nadużywanie zasady "trzech naruszeń" w lokalnych, narodowych regulacjach prawnych. Horten obawia się, że dzięki zapisom Pakietu Telekomunikacyjnego operatorzy mogą bezproblemowo ograniczać korzystanie z Sieci oraz z poszczególnych usług i programów – o ile tylko powiadomią o tym klientów. Pakiet nie stwarza także barier dla rządów, które chciałyby podejmować środki ograniczające korzystanie z Internetu dla celów politycznych.
Austriacki specjalista od prawa medialnego Hans Peter Lehofer również nie zgadza się z interpretacją paragrafów o ochronie praw podstawowych, jaką przedstawiła komisarz Reding. "Z całą pewnością nowe sformułowania regulacji nie dadzą się określić jako nowa wolność w Internecie" – pisze ekspert. Efektem końcowym prac jest "pozbawione kłów i pazurów" sformułowanie, które jedynie powtarza ogólne konstytucyjne formułki i w związku z tym można je uznać za zbędne. Zdaniem Lehofera spór o sprawy związane z ochroną praw autorskich w Pakiecie Telekomunikacyjnym od początku był zupełnym nieporozumieniem.
























