Większości z nas ciężko wyobrazić sobie życie bez Internetu. Zazwyczaj wystarczy parogodzinne odcięcie od sieci byśmy czuli się nie tylko opuszczeni przez znajomych i pozbawieni aktualnej wiedzy o świecie, ale by załatwienie najprostszej sprawy jak zamówienie jedzenia, zrobienie bankowego przelewu, czy rezerwacji biletów lotniczych urastało do czasochłonnego, logistycznego wyzwania.
Dla młodych ludzi, którzy stanowią większość codziennych użytkowników sieci (według danych Eurostatu 77% ludzi między 16 a 24 rokiem życia każdego dnia korzysta ze stron www i komunikatorów), świat bez Internetu równałby się apokalipsie, a przecież nie tak dawno funkcjonowaliśmy bez niego zupełnie normalnie. Co więcej trudno sobie wyobrazić, że w nieodległej przeszłości pojawiali się ludzie nie wieszczący powodzenia nowym technologiom, a świat w którym niepotrzebny będzie kontakt z innym żywym człowiekiem opisywali jako początek upadku cywilizacji.
![]() |
| (fot. jupiterimages) |
Gdy w Stanach Zjednoczonych rozpoczynały się prace nad siecią Arpanet, która jest bezpośrednim przodkiem Internetu był rok 1958 i schyłek zachodniego sposobu życia wydawał się bliższy niż kiedykolwiek. Wystrzelenie przez ZSRR w kosmos pierwszego sputnika rozpoczęło zupełnie nową fazę globalnych konfliktów opartych na wyścigu technologii. Ideą Arpanetu było stworzenie takiego systemu łączności, który byłby skuteczny mimo inwazji wroga i zniszczenia central telefonicznych. Autorem zwycięskiego projektu był Alex McKenzie z Uniwersytetu Stanforda, który zaproponował stworzenie rozległej sieci opartej na protokole TCP. Pakiet informacji, któremu przypisany był adres miał krążyć po sieci i szukać odbiorcy. Już w 1969 roku za pomocą Arpanetu połączono ze sobą 4 komputery, a 2 lata później było ich 35. W 1971 rządowa agencja odpowiedzialna za to zadanie zdecydowała się na odtajnienie protokołu TCP/IP i zezwoliła na podłączenie do Arpanetu lokalnych sieci akademickich. Ówczesny Internet służył przede wszystkim do dyskusji pomiędzy naukowcami i wspólnej pracy nad projektami, które czujnie podpatrywało wojsko by wykorzystać je do opracowania strategii w razie ataku wroga. Dopiero w 1980 roku, po efektownych atakach crackerów część wojskowa zachowując starą nazwę została oddzielona od cywilnej, której nadano nazwę Internetu.






















