RSS

"Oryginalne = dobre"

 
PC World Komputer | 2008-04-28 (14:00) | 233 opinii
a a a

Światowy Dzień Własności Intelektualnej, obchodzony rokrocznie 26 kwietnia, w tym roku wypadł w sobotę. Z tej okazji, ale dzień wcześniej, w warszawskiej Bibliotece Narodowej odbyła się konferencja poświęcona problematyce prawa autorskiego oraz przeciwdziałania jego naruszeniom. Spotkanie zorganizowano pod hasłem "Stop piractwu!" Drobne kłopoty techniczne podczas otwierającej konferencję prezentacji żartobliwie skomentowała Alicja Adamczak, prezes Urzędu Patentowego, winą obarczając "zapewne podrobiony pendrive", ale już na poważnie dodając: "Tylko to, co oryginalne, jest właściwe i dobre".

Współorganizatorami spotkania były Urząd Patentowy RP, Koalicja Antypiracka, ZAiKS i Światowa Organizacja Własności Intelektualnej. W programie konferencji znalazły się m. in. wystąpienia naukowców ( profesorów Uniwersytetu Warszawskiego i Jagiellońskiego ). Szereg wystąpień poświęcono piractwu komputerowemu, nieautoryzowanemu rozpowszechnianiu dóbr chronionych prawem autorskim oraz roli policji i ZAiKS w zakresie ochrony i przeciwdziałania naruszaniu tych przepisów. Na spotkaniu obecni byli też politycy ( w tym Adam Rapacki, podsekretarz stanu w MSWiA oraz przedstawiciel ambasady amerykańskiej ), przedstawiciele organizacji zbiorowej ochrony praw autorskich ( ZPAV, ZASP, ZAiKS ) i Komendy Głównej Policji.

Co ciekawe, również w piątek odbyła się inna konferencja dotycząca problematyki prawa autorskiego, zorganizowana przez Creative Commons pod hasłem "Czy wolna kultura jest legalna?"

Podstawą do rozważań spotkania w Bibliotece Narodowej była kolejna wersja corocznego raportu Zespołu ds. przeciwdziałania naruszeniom prawa autorskiego i praw pokrewnych. W tej edycji dokumentu za najczęstszy sposób naruszania przepisów o prawie autorskim autorzy uznali "produkcję i/lub rozpowszechnianie" plików muzycznych, filmowych i programów, co w znacznym stopniu odbywa się z wykorzystaniem Internetu. Oprócz tego wymieniono też wydawanie książek bez ważnych licencji, kopiowanie baz danych i artykułów prasowych i kradzież sygnału tv. "Wraz z rozwojem nowych technologii pojawiło się nowe pokolenie użytkowników komercyjnych, którzy korzystają w systemie teleinformatycznym, jakim jest Internet, z utworów muzycznych, filmów, a także i innych przedmiotów objętych ochroną prawną. Świadczenie legalnych usług za pośrednictwem Internetu staje się istotnym wyzwaniem i wymaga właściwego zarządzania prawami autorskimi i pokrewnymi" - czytamy w raporcie.

Filmy bez napisów

W ramach Zespołu autorów raportu działa tzw. Grupa Internet, której obszarem badań jest właśnie Sieć. Raport podkreśla, że aby ograniczyć przestępczość intelektualną w Internecie, należy wprowadzić doskonalszy system ujawniania i dokumentowania naruszeń, ustalić tryb postępowania w takich sprawach oraz wprowadzić techniczne rozwiązania uniemożliwiające naruszanie przepisów "w zorganizowanych sieciach akademickich i innych jednostkach naukowych i oświatowych." Najczęstsze formy piractwa fonograficznego to, zdaniem autorów raportu, m.in. kopiowanie i dystrybucja nośników audio oraz "nielegalna podaż w Internecie utworów muzycznych skompresowanych w pliki formatu mp3" ( raport sugeruje, że skopiowane materiały są następnie rozpowszechniane na bazarach i giełdach ). Podobnie rzecz wygląda z piractwem filmowym. Jeżeli zaś chodzi o piractwo komputerowe, najczęściej spotykane jego formy to wykorzystywanie nieautoryzowanego oprogramowania w działalności gospodarczej oraz nielegalny obrót "piratami". Za najczęstsze źródła nielegalnych kopii uznano m.in. serwery ftp, grupy "warezowe", serwery - magazyny plików, sieci P2P ( w tym KaZaA, eDonkey, BitTorrent ) i P2M ( MoorHunt, E - Dek ). Warto wspomnieć, że za mechanizm przestępczego działania za pośrednictwem Internetu nie uznano udostępniania w Internecie napisów do filmów, chociaż za zamknięcie serwisu Napisy.org - http://www.pcworld.pl/news/110528.html w maju ubiegłego roku katowiccy policjanci otrzymali "Złote blachy" od Koalicji Antypirackiej - http://www.pcworld.pl/news/134633.html.

Tagi:
oceń
0
0
Podziel się

Opinie (233)

Ocena: 0 [0]
~Lol man [2008-04-28 23:59]

Oczywiście
Sorry ale linux to ścierwo wole mieć win 95 niż linux bo nic na nim dobrze nie chodzi <z doświadczenia >!

odpowiedz

pokaż 12 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~nemo-? [2008-04-28 17:31]

ORGINAŁ?!
Pytanie jaki?- wszystki Windowsy te orginalne zachowują sie zupełnie jak piraci w przeszłości na morzach,a oginały zdaje się że nie powiny posiadać tego defektu ,a może jestem w błędzie. P.S. Orginały żądzą siawiem!.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Dawid [2008-04-28 17:49]

Prawda o oryginalnym WinVista
Wydaj 350 zł na Vistę a po roku dowiedz się że nie możesz zainstalować SP1 bo twój sprzęt mimo że markowy i bardzo dobry przestał być wspierany przez nvidia i asus (nforce2). Pójdź do sklepu i posłuchaj jak to Ci sprzedawca tłumaczy że OS to taki produkt który zależy od zbyt wielu czynników aby został poddany reklamacji (ale łganie) . I w końcu albo zostań na lodzie (czyt. zostań wydymany) albo zwróć się do Urzędu ochrony Konkurencji I konsumentów. I zacznij się modlić aby przynajmniej oni Ci pomogli. To byłoby wszystko na temat oryginalnego oprogramowania.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~karun [2008-05-05 07:23]

problemy z oryginalem!!!
mam oryginala win xp i co z tego? skoro zmienilem kompa, chce zainstalowac i przeprowadzic aktywacje a mi wyskakuje ze mam nie legalna koppia cos tam cos tam , i to ma byc ulatwienie dla uzytkownikow?? same problemy z tym ulegalnianiem wszystkiego

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~marc [2008-04-28 17:40]

kara za oryginał
Kup oryginał, a zostaniesz pokarany wpisywaniem kilkunastoliterowych kodów z "ostatniej strony instrukcji", aktywacją przez internet, każdorazowym wkładaniem płyty do napędu przy próbie uruchomienia itp, itd. Po co mi oryginał? A, nie wspomniałem, że w sklepach w Polsce wiele rzeczy ukazuje się z dużym opóźnieniem, często z żałosną, pół-amatorską polonizacją i brakiem oryginalnej wersji jęzkowej. Nawet żałują na instrukcję obsługi w kolorze, mimo cen >80zł.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~linuksowiec [2008-04-28 21:02]

Używaj Linuksa
i bądź legalny.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ziemiak [2008-04-28 22:00]

piractwa nie zwalcza się ograniczeniem a cena
Jak ceny spadły by do poziomu na którym każdy mógłby sobie pozwolić na zakup oprogramowania piractwo było by nie opłacalne ale cóż

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Sławek [2008-05-04 13:55]

O co chodzi z tą produkcją?
Przynajmniej w tekście ukazuje prawdziwe tło problemu. Tutaj nie chodzi o rozpowszechnianie, ale też, a może głównie o produkcję. Co Oni mają do wytwarzania utworów muzycznych? Może chcą, aby wszystkie dzieła wychodziły spod ich płaszczyka. To właśnie pokazuje, czemu ludzie ich tak nie cierpią. To jest zbrodnicza, mafijna działalność. Jeżeli wydasz dobrze sprzedający się kawałek, bez ich zgody i naruszysz ich "prawa", to podadzą cię do sądu. Jeżeli pójdziesz z nimi na ugodę i przekażesz im prawa do swojego kawałku, to być może nic z niego nie dostaniesz, być może będzie mieć mniejszą popularność(wypromowanie ciebie może okazać się zbyt kosztowne, a Oni przecież już mają swoje gwiazdy, które należy użyć do walki z konkurencją), a twoje utwory mogą zostać użyte do tej mafijnej działalności. Im chodzi głównie o zajęcie rynku. Macie może inne opinie?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~meh [2008-05-04 15:04]

oryginalne=drogie oryginalne=niedostapne dla malo zarabiajacych

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
tweet17 [2008-05-05 01:41]

SPAV/ZAIKS
Tak. To ci najbardziej poszkodowani. Wpusc ich do domu to ci okradna kazdy schowek na kase i kieszen. Uwielbiam muze Tony'ego Iommi. Pobieglem w tamte lato kupic nowa plyte z Hughesem "Fused". Wszedlem do empiku - "nie ma. rozeszla sie jak swieze bulki. mozemy panu sprowadzic i za 3 dni bedzie" - "aha. A ile kosztuje?" - "75zl." - "To ja podziekuje". Krew czlowieka zalewa na tych zlodzieji. Za 120zl moge sobie sciagnac 5 plytowe wydanie DVD "Łowcy Androidow" wraz z dodatkami ze Wielkiej Brytani a za to same wydanie, ale gorzej zapakowane w Polsce przeszlo 200zl. Dystrybutor oczywiscie inny ale prosta kalkulacja - 5xDVD, 4 wersje filmu, wywiady = 120zl / 9 gownianych kawalkow audio = 75zl. Przedwczoraj bylem w MediaMarkt. Poszedlem do dzialu audio ogladnac plytki. Patrze a tam Alice Cooper "Love It to Death" z 1971r za niecale 30zl. Z usmiechem na twarzy wrzucilem do koszyka. To ja rozumiem. Tylko szkoda, ze to niszowy artysta w polsce a w dodatku ostatni album i nie wiem ile na tej polce lezal. W kazdym razie. Z usmiechem na ustach bede ich okradal az splajtuja albo zmadrzeja.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~jasiomedyk [2008-04-28 23:11]

Co to jest strata ???
Od kiedy stratą nazywamy brak zysku? Rozumując tak jak ZAIKS, ja w poprzednim roku straciłem 350 tys. złotych przez PKO S.A. ponieważ nie zaproponowali mi posady prezesa spółki. "Straty" artystów są generowane identycznie idiotycznie

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
hirvi [2008-05-04 10:32]

kolejna ściema koncernów
Przypomnę wielką akcję sprzed lat "piraci zabijają muzykę". Trąbiły o niej wszystkie kanały radiowe i telewizyjne, a wielkie tuzy i autorytety tłumaczyły maluczkim dlaczego piraci przeszkadzają w rozwoju ryku muzycznego w Polsce. Po jakimś czasie pirackie wyroby rzeczywiście zniknęły z sklepów i: a. ceny oryginalnych płyt wyskoczyły tak szaleńczo, że ich sprzedaż spadłą dramatycznie b. rynek zubożał, tytuły wydawane w Polsce nie wychodziły właściwie poza Britney Spears i jej klony plus gwiazdki sezonu plus przebrzmiałe tytuły sprzed lat, odrzuty z rynku zachodniego, sprzedawane na przecenach. Obecna akcja, jeśli byłaby (oby nie) skuteczna przyniosłaby takie same wyniki. Czyli - skok cenowy i ograniczenie rynku miast jego wzmocnienia. Koszty poniosą konsumenci, a jedyny zysk osiągną koncerny, które wzmocnią kontrolę nad rynkiem. Dopóki nasze zarobki pozostawać będą na granicy śmieszności, a ceny brane z sufitu tego typu akcje pozostaną jedną wielką ściemą.

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ziom [2008-05-05 00:45]

Parlament UE
A co z tą uchwałą, że internauta może ściągać filmy i muzę jeśli ją znajdzie w sieci? A jak słucham muzy na YouTube to też piratuję? Nie wiem czy wiecie, ale jak publicznie zanucę coś tam to też piratuję! Pazerność niektórych pseudointelektualistów nie zna granic.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Sławek [2008-05-04 13:32]

Podrobiony pendrive
Tak.... Z pewnością problemy były spowodowane przez "podrobiony"(cokolwiek miało to oznaczać) pendrive. Widać nawet szkody powodowane przez nich oprócą na swoją korzyść. Obecnie są produkowane różne nośniki danych, odtwarzacze mp 3 z rootkitami. Smaczku dodaje fakt, że bardzo trudno jest autorowi często coś udowodnić, gdyż w wielu krajach(prócz Polski) nie można nawet tego sprawdzić. W dodatku jak podrobiony? Na stworzenie pendrive trzeba mieć dzisiaj zezwolenie, czy to zapowiedź raczej przykrej przyszłości?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Lactarius Delicious [2008-05-04 12:04]

Jesli
Jeśli oryginalne = drogie => piractwo = tanie. KRWIOPIJCY WYRWIJGROSZE OBNIŻCIE CENY to wtedy nie będzie piractwa=złodziejstwa

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ziom [2008-05-05 00:14]

Głupie liczenie strat!
Jeśli użytkownik internetu ściągnie 1 płytę wartą w sklepie np. 50 PLN, to firma fonograficzna liczy sobie stratę 50 PLN? (albo lepiej bo inni od niego ciągnęli w tym czasie przez P2P...)Bo nie bardzo rozumiem jak to jest. Myślenie na zasadzie "gdyby nie mógł ściągnąć to by poszedł i kupił (bo jest niewolnikiem wieży stereo i żyć bez tej kaszanki na uszy nie może) jest głupie. Nie wiem jak jest naprawdę, ale sądzę, że jakieś 80 - 90% tych którzy ściągnęli w ogóle by tego nie kupiła, więc straty firmy są o wiele, wiele mniejsze. Powiedzmy, że zainwestowałem w coś 1 000 PLN i po oczekiwanym czasie wyciągnąłem 900 PLN tzn, że poniosłem stratę 100 PLN tak? Dla większości ludzi tak, ale dla firmy fonograficznej nie. Zainwestowała 1 000 PLN, założyła sobie że po danym czasie wyciągnie np. 5 000 PLN, a wyciągnęła np. 4 000. I co? 3 000 PLN do przodu?? Nie! 1 000 PLN straty!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Maciek [2008-05-04 22:48]

Najwięksi złodzieje
to większość z organizacji typu STOART czy ZAIKS

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~sidd [2008-05-04 20:13]

Nie zawsze
Miałem do czynienia z kilkoma programami które w wersii pirackiej chodziły lepiej niż orgyginalnej.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Przymusowy Pirat [2008-05-04 14:51]

Pirackie=lepsze
Kupiłem uczciwie WinXP. Pół roku później zmieniałem dysk, musiałem instalować na nowo, miałem płytę ale zgubiłem certyfikat z kluczem. Mimo, że wszystko było legalne i zarejestrowane - MS wypiął się na mnie, nie chciał pomóc. Zainstalowałem pirata, wszystko OK. Kupiłem uczciwie Nero6. Chciałem obejrzeć Nero8 - zamiast nadpisać się i upgrade'ować wybrane funkcje - odinstalował mi całego Nero6 ze wszystkimi funkcjami za które zapłaciłem, mam teraz szajs który nic nie robi. Starej płytu Nero6 nie czyta. Trudno, znowu muszę spiracić. Zastanawiam się, czy dobre chęci i uczciwość mają sens.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Cml_ [2008-05-04 18:00]

Prosty sposob na zlikwidowanie piractwa
Jest bardzo banalny sposob na zlikwidowanie bądź ograniczenie w duzym stopniu piractwa.... Po prostu zamiast cen w granicach 50-200 zl za gre, film czy jakis album wystarczyloby zmniejszyć je do cen 10-25 zl. Piractwo sie przestaje w duzym stopniu oplacac to raz.... po drugie kazdy wtedy moglby sobie pozwolic na zakup oryginalnej gry... Coz troszeczke by na tym ucierpieli artysci i producenci... ale coz czego nie robi sie dla idei. Zamiast zarabiac po 20-200 tyś miesiecznie zarabiali by 10 - 100 tys. :)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Pojedynek

Galerie

Sonda

Jakiego komunikatora używasz?

















glosuj

Programy do pobrania:

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska