Eksperyment mający na celu wprowadzenie zmian do jednego z podstawowych protokołów internetowych wymknął się spod kontroli i spowodował przerwę w dostępie do sieci w kilkudziesięciu krajach. Analitycy ostrzegają, że jest to dowód na wrażliwość internetu na ewentualne ataki - pisze portal tygodnika informatycznego Computerworld.
Problemy zaczęły się w piątek, 27 sierpnia, kiedy to o 9 rano badacze z europejskiej grupy badawczej RIPE NCC i amerykańskiego Duke University uruchomili eksperyment z zastosowaniem jednego z podstawowych protokołów sieciowych - Border Gateway Protocol (BGP). BGP jest jednym z protokołów, wykorzystywanym przez routery dla określenia dokąd kierować ruch internetowy.
![]() |
| (fot. Jupiterimages) |
Internet można przyrównać, w dużym uproszczeniu, do sieci dróg pokrywających cały glob. Trzymając się tego porównania, dane przesyłane w internecie możemy nazwać samochodami. Na wszystkich skrzyżowaniach poszczególnych dróg znajdują się routery, które podobnie jak znaki drogowe, decydują gdzie pokierować dane, aby dotarły one do punktu docelowego. W tym schemacie protokół BGP odpowiada za treść znaków, opisując poszczególne połączenia. To właśnie na podstawie informacji przekazywanych za pomocą protokołu BGP, każdy router wie, gdzie skierować docierające do niego dane.
Tymczasem, RIPE zakomunikowała, że skonfigurowała trasy BGP nieco odmiennie niż normalnie, używając nowego formatu danych. Kiedy dane RIPE zaczęły przepływać od routera do routera w internecie, stało się jasne, że spowodowały problemy.






















