RSS

Dziwaczny proces w sprawie cyfrowych utworów Beatlesów

 
heise-online.pl | 2009-11-09 (15:33) | 1 opinia
a a a

Hank Risan mieszka w Kalifornii. Amerykanin handluje gitarami klasycznymi i prowadzi wirtualne muzeum instrumentów muzycznych. Oprócz tego jest założycielem firmy software'owej Media Rights Technologies (MRT), która specjalizuje się w cyfrowych mechanizmach zabezpieczeń (DRM). Tyle dowiemy się z Internetu o człowieku, który włączył się właśnie do debaty na temat praw autorskich w erze cyfrowej, prezentując własną teorię o nazwie "symulacja psychoakustyczna".


Risan opisuje metodę, która pozwoliła mu przerobić pliki MP3 z piosenkami Beatlesów, do których prawa ma wytwórnia EMI, na empetrójki z utworami brytyjskiej grupy, do których on sam ma prawa. Firma fonograficzna natychmiast złożyła pozew do sądu, uzyskując korzystne dla siebie tymczasowe orzeczenie. Najwyraźniej także sędzia prowadzący sprawę nie zrozumiał żartu. Zażądał bowiem od Risana dokładniejszego wyjaśnienia przedstawionej teorii.

(fot. heise-online.pl)

Ale po kolei. Mało znany do tej pory portal muzyczny Bluebeat rozpoczął pod koniec października nie lada przedsięwzięcie. Wciąż nieosiągalny w formie cyfrowej zbiorczy album grupy The Beatles jest oferowany w serwisie pod postacią darmowych strumieni oraz plików MP3 w cenie 0,25 dolara (lub 0,17 euro) za utwór. Zgodnie z oczekiwaniami na drogę sądową wystąpiła wytwórnia EMI, która dzierży prawa do albumu Beatlesów.

Sporą irytację w dziale praw autorskich wytwórni wywołała zapewne kontra ze strony MRT i należącego doń serwisu Bluebeat. Firma kwestionuje bowiem prawa EMI do spornych utworów. Jej zdaniem oferowane w serwisie pliki to całkowicie "nowe dzieła audiowizualne", które Bluebeat stworzył samodzielnie poprzez psychoakustyczną obórkę pierwotnych ścieżek dźwiękowych i dodanie obrazu. Tak więc prawa do tych dzieł, które są zupełnie innymi nagraniami, ma wyłącznie Bluebeat.

Jak informuje serwis Ars Technica, Risan wyjaśnia swoją teorię w następujący sposób: "Symulacje psychoakustyczne to syntetyczne kreowanie przeze mnie tych zestawów dźwięków, które moim zdaniem najlepiej wyrażają sposób, w jaki powinno się odsłuchiwać określone melodie na żywo". Takie wyjaśnienie nie usatysfakcjonowało sędziego, który wydał tymczasowe orzeczenie obowiązujące do daty pierwszej rozprawy. Mimo to album Beatlesów wciąż jest do nabycia w serwisie Bluebeat. Wyznaczona na 20 listopada rozprawa zapowiada się arcyciekawie.

Za to legalnie i bez psychosztuczek składankę Beatlesów będzie można zdobyć już w grudniu na pendrive'ie w kształcie jabłka. Napęd o pojemności 16 GB zawiera wydany we wrześniu zremasterowany album "Fab Four" w formacie FLAC (44,1 kHz/24 bity) i MP3 (320 kbps). Ta prawdziwa gratka kosztuje 200 funtów lub 280 dolarów (190–230 euro). Liczba zamówień przyjmowanych w przedsprzedaży przekroczyła już podobno limitowany (wstępnie?) nakład w wysokości 30 tysięcy sztuk. F

Tagi:
oceń
0
0
Podziel się

Opinie (1)

Ocena: 0 [0]
golas [2009-11-09 18:00]

zagadka
czy forma przekazania utworu może być powodem zmiany własności? pewnie ta sprawa będzie miało wpływ na zmianę przepisów

odpowiedz

Pojedynek

Galerie

Sonda

Jakiego komunikatora używasz?

















glosuj

Programy do pobrania:

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska