Sundar Pichai, wiceprezes Google'a ds. rozwijania produktów, wymienił trzy czynniki, które leżą u podstaw prac nad Chrome OS: prędkość, prostota i bezpieczeństwo. Prędkość Google zamierza osiągnąć za pomocą odpowiedniej architektury. W gruncie rzeczy linuksowa przeglądarka Chrome zostanie rozbudowana do rozmiarów systemu operacyjnego. "Każdy program jest aplikacją webową" – mówi Pichai. "Wszystkie dane znajdują się w chmurze, co jest również korzystne dla bezpieczeństwa; jako że nie trzeba instalować plików binarnych, system może być skuteczniej kontrolowany" – dodaje.
 |
| Podgląd działających aplikacji i otwartego okna (fot. heise-online.pl) |
Pod koniec przyszłego roku na rynku mają się pojawić pierwsze komputery wyposażone w system Chrome OS. Google ma bardzo dokładne wyobrażenie tego procesu i zamierza ściśle współpracować z producentami. W pierwszej kolejności firma kładzie nacisk na "większe netbooki" – mówi Pichai. – "Szczególnie interesują nas ekrany i dobre touchpady. Poza tym system jest tworzony z myślą o szybkich pamięciach flaszowych". Pichai nie wyklucza innych typów urządzeń w przyszłości: "obecnie jesteśmy skoncentrowani na cechach charakterystycznych netbooków z większym ekranem".
 |
| Chrome OS pokazuje zawartość podłączonych nośników danych i otwiera je za pomocą odpowiednich serwisów internetowych (fot. heise-online.pl) |
W sprawie procesorów Pichai sprecyzował w nawiązaniu do prezentacji, że Chrome OS będzie najpierw obsługiwał architekturę x86, a w przyszłości ma także współpracować z procesorami ARM. Dyrektor Google'a nie chciał podać konkretnego terminu, ale zapowiedział w najbliższym czasie ujawnienie większej liczby szczegółów.
 |
| Tak wygląda np. plik PDF otwarty za pomocą Google Dokumenty (fot. heise-online.pl) |
 |
| Dla Chrome OS można także tworzyć gry (fot. heise-online.pl) |
 |
| Google liczy na to, że Chrome OS będzie się szybciej uruchamiał dzięki mniejszej liczbie zadań wykonywanych podczas bootowania (fot. heise-online.pl) |