a
a
a
A biskupi mieszkają w pałacach i mają kryzysy gdzieś!
I nie przejmują się kardynałowie i biskupi tym że na świecie dzieci z głodu umierają!
nie nie dziekuję, wolę swoje nośniki od obcych - mam nad nimi kontrolę. Nawet jeśli ktoś próbuje wtargnąć na mój teren danych to zawsze musi się trochę namęczyć a nie oddaję ich sam.
Powierzać swoje osobiste dane firmie za oceanem?
gdy w trym kraju panuje permanentna inwigilacja a rządowe organy mogą podsłuchiwać i inwigilować obywateli w interesie "bezpieczeństwa narodowego"? NIE, dziękuje.
prywatność ?
taaa, a potem ekipa google może sobie czytać nasze dokuemnty, oglądać zdjęcia i sprzedawać innym na lewo. Albo w przypadku nakazu pozwolićprzejrzeć policji. Tutaj dysku przez okno nie wyrzucisz ;)
gratulacje dla chetnych
nie skorzystam. nie mam zamiaru aby ktos przypadkowy z google oglądał np. moje zdjęcia z zawkacji lub czytał pisma.
a ja mam w domu SFERIE :D
zrzucenie 1MB danych trwa i trwa i trwa a co dopiero 25 GB:)...zwlaszcza ze sferia sie raz na pol godzinki sie "resetuje" i zrywa polaczenie:P...
swietny pomysl z tym dyskiem z 2 ale:
-nie nadaje sie do naszych laczy
-kiedys ktos wpadnie na super pomysl wlamu do systemu...nie dosc ze trzeba od razu robic backup na HD danych to na wszelki nie umieszczac tam nic waznego
Taaaa....
I w multimedia kupuje łącze 6 Mbit/s a upload i tak mam 256 kbit/s!!! ;(
Microsoft, Google, Cisco
wszyscy szpiegują dla USA. Mogą zrobić z twoim komputerem wszystko!
i ma Twoje wszystkie dane podane na talerzu (dyskowym), zasada jest zatem prosta, inwestycja w olbrzymiego twardziela i Twoje najpotrzebniejsze dane ma ten kto zainwestuje w macierz dyskow
Będziemy mieli łącza 10-50Mbit to pogadamy, na razie jest
1-2 i można sobie składować, chyba pliki tekstowe... Pozatym niech powiedzą coś o bezpieczeństwie tych danych.
I jak z wszystkim od googla akceptujemy ze dane stają się ich własnością
plus kontrola nad tym co robimy w sieci hehe. Usługa dla głupoli.
W Polsce ?
Za granicą jak najbardziej bo tam mają lepsze łącza, a u nas jak na razie standardem jest 1-2 Mb/s.
Ja juz mam taki wirtualny dysk...
nazywa się skrzynka e-mail
sprostowanie
Dysk sieciowy Apple nazywa się iDisk i jest jedną z usług w pakiecie MobileMe (dawniej .Mac). Back to my Mac to inna usługa z tego pakietu będąca wirtualnym pulpitem.
bzdety dzieci neo
google da mi też łącze internetowe o transferze conajmniej 10Mb/s ?
wszystko umieścmy w sieci - dane prywatne, zdjęcia, dokumenty...
Grunt to przejąć kontrolę
łatwo jest takie dane choćby zablokować.
Oby tylko
pojemności tych wirtualnych dysków były duże dla klientów darmowych.