a
a
a
Pajacom piratom powiem tylko jedno
Gdybyście żyli z pisania programów, to byście inaczej śpiewali. Gdybyście całymi miesiącami pisali program, potem by go kupiło 8 osób, a z torrenta ściągnęło 200, to byście inaczej ćwierkali, wy skompcy hipokryci żałujący 250 zeta na windowsa. za drogo, to nie kupuj, gdzie jest napisane że masz mieć wszystko. gardzę wami, złodzieje cudzej pracy
hahahahahaaha
ten sam kit wciskaja co zawsze!! kradziez sygnalu z sata, piractwo gier, programow, a nie wiem czy wiecie same firmy robia "luki" zeby byl wiekszy podarz na ich wyrob, chocby spiratowany, pirat nie istnieje bo firma jest zobowiazana do stworzenia zabezpieczen!!! i gowno mnie obchodzi ze ogladam platny pakiet!! niech go lepiej zabezpiecza!! ale oni wola nazwac to "kradzierza sygnalu!" ...gdyby nie piraci firmy mialy by polowiczne zyski!!!! wiec o czym mowa?
Zlikwidować
narzędzie przestępstwa jakim jest P2P i będzie po problemie.A jak ktoś będzie chcial ściągnąć muzykę lub film to może zgrać sobie z radia albo z telewizji i przerobić np. na MP3.Całkowite zlikwidowanie piractwa wpłynie pozytywnie na rozwój wolnego oprogramowania które może być sprzedawane po bardzo niskich kosztach ale musi być lepsze albo równe np. z Windows.Więc twórcy wolnego oprogramowania wezmą się do roboty i tworzą coś dobrego na miarę naszych czasów i potrzeb.Wolne oprogramowanie to jest taka nie wykorzystana nisza na której ktoś może zarobić a kupujący będzie zadowolony -jedynie moze nie spodobać się to wielkim koncernom -ale to juz ich problem.No to więc bierzcie się do roboty i twórzcie!!!
jesli ceny beda adekwatne do zarobkow, to moga wymagać
kupowania produktow oryginalnych - narazie to tylko obluda zaiksu i innych zwaizkow! W UK plyta dobrego artysty kosztuje 8 funtow (przy pensji minimalnej w zaokragleniu -6f/godz). Czyli najgorzej zarabiajaca osoba moze w nieco ponad godz zarobic na plyte - w Polsce na plyte przy obecnych cenach Polak musi pracowac ponad dzien! Wiec niech sie nikt nie dziwi ze ludzie "sciagaja" pliki z internetu, bo oni nie stoja przed perspektywa kupic oryginalne albo pirackie, tylko: miec pirackie albo nie miec WCALE!
Chetnie bede kupowal filmy na dvd, ale najpierw chce zarabiac 6000zl albo niech te filmy kosztuja 20zl sztuka.
Śmiać mi się chce jak czytam takie artykuły. Kto kupuje oryginalne programy w Polsce. Chyba tylko szkoły i firmy...
dobre......
nie ma nie mam pewności ze kupię orginał,parę razy się naciołem,a falsyfikatu nie rozpozna nikt,ikto tu gada o piractwie,orginałach,sr... w banie
dfd
sprzedaj kompa bedziesz mial na gry. że kpię? nie kompa se ukradnij. czym moje rozumowanie różni się od twojego?
W porządku!
Internauci i in. kopiujący zrezygnują z piractwa, ale Państwo musi dać coś w zamian. Znaczące podwyżki pensji, obniżenie podatków i likwidacja cła na towary sprowadzane z krajów zewnętrznych, tj. USA chociażby. Moje wymagania nie są wygórowane i nierealne. Wręcz przeciwnie, trochę chęci i zrobić można. Chyba, że ktoś ma interes w utrzymywaniu złodziejskiego reżimu podatkowego? Mało tego, w Europie nie jest dostępna nawet połowa oferty towarów muzycznych i filmowych dostępnych w USA. Czas to zmienić. My nie jesteśmy klientami drugiej kategorii!!!
orginalne jest za drogie
Moja znajoma zarabia 8 000 i ściąga muzę.I ja to uważam za kradzież. Ale jak ktoś zarabia 1/3 krajowej to nie dziwcie się że ściąga. kiedy idę do sklepu w którym są przecenione filmy i mogę to co chcę nabyć za 15 zł to kupuję. I w tym przypadku wolę mieć oryginał niż prosić kogoś o ściągnięcie.
Legalne wcale nie znaczy lepsze
Kupiłem sobie kilka gier i mimo, że mam oryginały wolę "zassać" z netu angielskie pirackie wydanie niż przy każdym uruchomieniu gry wkładać płytę do napędu i słuchać tych żenujących półamatorskich tłumaczeń w naszym ojczystym języku.
Niech oryginalne = tanie, to nie będzie problemu.
Tylko że wtedy biurokratyczna mafia nie będzie miała z czego żyć, i w tym całe sedno.
co z tego?
czy takie śmieszne akcje coś zmienią? musielibyście nas powystrzelać...
oryginalne = dobre ???
to niech oryginalne bedzie tanie !!! wtedy nie bedzie sie połacało sciągac z netu !!!
porównanie równie głupie jak zwolennicy wartości intelektualnej
ale ok, możesz przyjść zrobić sobie _kopię_. Mogę ci go nawet na godzinkę udostępnić, będziesz mógł zrobić sobie ripa na płytę :P W końcu ja nic w ten sposób nie stracę, nadal będę miał telewizor za który zapłaciłem.
To dlaczego ja ostatnio rzadko włączam Windowsa ?
1.Prawda jest taka,że Windows ma felerne rozwiązania,trzeba do niego instalować setki aktualizacji,defragmentować dyski,czyścić rejestr,przejmuje rozwiązania,które w Linuxie są już dawno,w Viście nowością jest praca na koncie administratora,czyli to co w Linuxie robi się dwoma poleceniami,nawet nie trzeba się wylogowywać
2.Aero - w Linuxie Compiz ma 600 razy większe możliwości,jeśli zależy ci na ładnym wyglądzie na stronach gnome-look.org i kde-look.org są setki tematów pulpitu,ikon,dodatków do compiza
3.Programy - z dystrybucją otrzymujesz komplet oprogramowania do codziennych zadań
4.System plików - Windows - czekanie na załadowanie się systemu,Linux - błyskawiczny start
Windows bije Linuxa tylko grami i niektórymi programami,ale takimi,gdzie domowego użytkownika i tak nie stać na zakup i często ma piraty,XP mam oryginalny
Jakie moralne prawo ma Zaiks
wypowiadać się o piractwie? Na swoich stronach używali programu łamiąc licencje i wtedy to był "mały, nieznaczący programik" i zastraszanie prawnikami!!!!!!!!!!!!
A ja mam oryginalny OpenOffice, GIMP etc.;P
Windowsa mam tylko dlatego, że kupowałem w pakiecie. Na drugiej partycji Ubuntu (pod względem czasu przebywania w systemach 50%-50%: na Windowsie gram, na Ubuntu pracuję). Poza tym OpenOffice, GIMP, Firefox - oczywiście oryginały ale za darmo! No i NIE MAM MUZYKI. Raz kupiłem płytę, była z DRM. Można było ją otworzyć na laptopie, a na stacjonarnym i w samochodzie nie. Tak się wkurzyłem, że już nigdy potem nie kupiłem ŻADNEJ MUZYKI. Słucham radia:P
vista
ludzie ale sie sracie , to normalne ze nie kazdy kupi oryginał bo fakt to jest duzy wydatek , dlatego najlepiej wyposażyć sie w pirata , z moich znajomych mam tylko jedną osobe która ma oryginał Visty , reszta doszła do tego samego wniosku a mianowicie- żal kasy.
Nie jestem jakimś fanatycznym obrońcom praw autorskich,
wręcz przeciwnie, mam do nich bardzo rozsądne podejście. O pijawach pokroju ZAIKSu, SPAVu, czy RIAA mam niezbyt pochlebne zdanie, uważam ich za bandę złodziei, ściągających na siłę haracz, i to głównie dzięki nim ceny oryginalnej muzyki czy filmów są jakie są, uważam, że cały ten szum wokół piractwa jest powodowany prostą zależnością: nie kupisz oryginała=nie zapłacisz characzu=zaiks i inne gnidy będą w plecy. Te organizacje prawa twórców, o których tak głośno krzyczą mają głęboko, sami wiedzie gdzie. No, ale ja nie o tym :) Chciałem napisać o piraceniu oprogramowania. Moim zdaniem mocno różni się posiadanie pirackiej muzyki czy filmów od "piracenie" oprogramowania. Dlaczego to pierwsze miałoby być dopuszczalne, a to drugie jest złe, i powinno się je tępić z całą stanowczością? Ano dlatego, że jeśli chodzi o muzykę, po pierwsze po kieszeni dostają nie muzycy, twórcy itp. ale banda pierdzistołków, i można to moralnie usprawiedliwić ;) A po drugie, jeśli chodzi o muzykę nie ma alternatywy, przynajmniej legalnej, albo wydasz 50 czy 100zł na płytkę, albo skorzystasz ze sklepu z torrentami. W przypadku oprogramowania taka alternatywa jest, i tutaj nie ma usprawiedliwienia dla piratów. Nie trzeba od razu przesiadać się na linuxa (choć można ;)), bardzo często goła winda jest dodawana do sprzętu. Jednak gdyby przeleciał się po części (być może nawet większej części) polskich domów znalazłby pirackiego m$ office'a, photoshopa, corela, 3d studio, czy co tam jeszcze jest. Co z tego, że taki ktoś office'a użyje tylko do napisania jakiegoś pisemka, photoshopa odpali raz na ruski rok, żeby zmniejszyć rozdziałkę fotki z wakacji, a corela i 3d studio nie używa w ogóle (ale ma, i może się pochwalić)? Co z tego, że na jego potrzeby spokojnie starczy darmowy soft, bo chyba mi nie powiecie, że OpenOffice, GIMP czy IrfanView ma za małe możliwości, by używać go w domu? Jednak polska mentalność taka jest, nie stać mnie na oryginał, a jestem za leniwy, żeby korzystać z alternatywy, to odpalę p2p, bo i tak guzik mi za to zrobią. A szkoda. Inna sprawa, że producenci oprogramowania też nie grają fair, wystarczy zapoznać się z licencją od M$ (moim zdaniem największy grzech tej firemki), żeby nóż sam się w kieszeni otworzył, jednak w takim przypadku można wybrać program na licencji GNU/GPL, czy jakieś innej, bardziej przyjaznej, więc to też nie jest powód do piracenia, z resztą, większość piratów licencji nawet nie czyta. Od jakiegoś czasu raz na jakiś czas pojawiają się plotki o nalotach na prywatne mieszkania, przydałoby się, by raz taka plotka okazała się prawdą, może ludzie zaczęliby się zastanawiać, co robią.