Otworzenie pokrywy baterii potrafi początkowo popsuć humor – raz, że rozczepienie paneli bywa bardzo trudne, dwa, że pod metalem ukazuje się plastik. Z jednej strony to zrozumiałe, że producent próbował zmniejszyć masę telefonu, z drugiej jednak, podstawowy atut telefonu, jakim wydaje się być trwałość konstrukcji, gdzieś ulatuje. Po trzech miesiącach telefon zachował jednak sztywność obudowy – jakieś drobne skrzypienie dało się wychwycić, ale trzeba przyznać, że mimo kilku wpadek z przyciskami, obudowa zdała egzamin. Granatowy, matowy plastik dolnej części obudowy i pokryty szkłem mineralnym ekran wyglądały praktycznie jak nowe. Metal zebrał sporo rys, telefon dalej jednak pozostał na swój sposób dostojny.
![]() |
| Zobacz galerię(fot. Sony Ericsson) |
Bardzo elegancko prezentuje się lampa błyskowa, równie starannie wystylizowano aparat fotograficzny, otoczony twardym, połyskującym tworzywem przypominającym ceramikę. Intrygującym akcentem jest pasek przeźroczystego plastiku łączący „metal” i plastik tylnego panelu. Gdy przychodzi SMS, praktycznie niewidoczne łączenie nagle zaczyna pulsować żółtym światłem. W zestawie wraz z telefonem znaleźć można sztywny pokrowiec z tworzywa sztucznego. Niestety brzegi skarpeto-podobnego pokrowca bardzo szybko zaczęły się mechacić i tym samym zniechęciły mnie do dalszego jego używania.
Klasyka w nowych szatach
Menu telefonu to pozornie nic nowego – nic, z czym rasowy miłośnik Sony Ericssonów nie miałby już do czynienia. Kolejny klon K550i - można pomyśleć. Jest w tym sporo prawdy. Układ ikon i funkcji jest praktycznie identyczny z tym w Sony Ericssonie K800i, K810i czy K550i, również aplikacja Walkman w wersji 1.0 nie pokazuje niczego nowego.
Po chwili stwierdzamy, że kilka rzeczy się jednak zmieniło. Pierwszą zauważalną innowacją są tematy, w których animowane tła współgrają z podświetleniem klawiatury. Falujące podświetlenie i dynamiczne animacje robią bardzo pozytywne wrażenie szczególnie, że zmiana tematu oznacza nie tylko inną kolorystykę i tapetę, ale też zupełnie nowy wygląd ikon.
Wykonane w technologii flash tematy mają jeszcze dwie cechy warte wymienienia. Po pierwsze płynnie zmieniają kolorystykę w zależności od pory dnia. I tak mój ulubiony motyw - Under water - za dnia powodował, że tła, animacje i ikony były zielone, zaś wieczorem stopniowo zmieniał kolorystykę na głęboki granat. Drugim aspektem czyniącym menu telefonu wyjątkowym jest automatyczne dodawanie akcentów do animacji tła, w zależności od aktualnej daty. W walentynki pojawiły się animowane serduszka, podczas przesilenia wiosennego płatki śniegu zamieniły się w kwiatki, a przestawiając datę na 31. grudnia zobaczyłem fajerwerki. Niby to tylko gadżet, ale akcent ten jest bardzo sympatyczny.
Logika i garść gadżetów
Klasyczne, wielokrotnie już przeze mnie zachwalane menu Sony Ericssonów i tym razem nie zawodzi. Książka telefoniczna mieści 1000 kontaktów z możliwością przypisania łącznie do 2500 numerów. Kontakty mogą być uzupełnione o najważniejsze informacje typu data urodzin, adres email, dane adresowe, czy też zindywidualizowane poprzez dodanie zdjęcia i wybór dedykowanego dzwonka. Nie zabrakło rzecz jasna możliwości tworzenia grup kontaktów i szybkiego wybierania numerów.


















