a
a
a
bezstresowe wychowanie prowadzi do tego, że wychowujemy przyszłe pokolenie bandytów i dziwek
Chorzy ludzie = chory świat = zagłada ludzkości. To się musi stać w najbliższej przyszłości - wynik logiczny.
Ja kiedyś na koloniach zrobiłem na złość kucharkom i nie zjadłem obiadu . Pewnie były wściekłe jak diabli. He, he,he.
Mam 31 lat i kiedy miałam kilkanaście, to najgorszą karą jaka mogła być był zakaz wyjścia na dwór do kolegów. A teraz to nakaz wyjscia na dwór jest karą ;-)
wychowujcie tak dalej te bachory a potem gwałcą w wieku 12 ,13 lat kradną i pewnie w niedługim czasie zaczną zabijać nic tylko pogratulować wychowania
Do wszystkich co są za biciem dzieci (pomijam drobne klapsy w wieku dziecięcym) stosowanie strachu poprzez bicie nastoletnich dzieci, to wasza zwykła porażka wychowawcza, która powoduje u większości dzieciaków jeszcze większą agresję i (lub) szukanie zapomnienia. Zwyczajnie żal mi was, że nie chce wam się odrobinę wysilić, żeby porozmawiać, a przede wszystkim wysłuchać swojego dziecka. I jeszcze jedno, tak śmigacie po necie, a czy ktoś z was zainteresował się śmignięciem na jakąś stronę dotyczącą rozmowy, podejściem do nastolatków? (np. jak rozmawiać z nastolatkami) śmiem wątpić, że bardzo niewielu⌠szczytem wysiłku byłoby kupić jakąś książkę, żeby się czegoś dowiedzieć, bo po co, przecież wiecie lepiej jak wychowywać! Pamiętajcie, kary cielesne to bardzo ryzykowne wyjście, psychikę dziecka jest łatwo nieodwracalnie âpopsućâ. (Mówię tu tylko o biciu, nie mówię o niestosowaniu kar) kto z was ma odrobinę oleju â zrozumie i może cos zmieni, a tępaków nikt i nic nie zmieni, szkoda tylko waszych dzieciakówâŚ
Ciemnogrodzie!! Mamy XXI wiek, i telefon jest potrzebny każdemu człowiekowi, nawet małoletniemu. Czasy kiedy dostęp do telefonu miał tylko sołtys,"ksionc" i komendant milicji obywatelskiej już nie wrócą.
tak kazać dziecku wyjść na podwórko, o ile wie co to...
Ta na zdjęciu to nastolatka ?! Przecież ona ma z 37 lat !
a za moich czasów to wypasem był zegarek elektroniczny z 7 melodyjkami haha
nie mam żadnego pomysłu jakie kary w przyszłości mogłyby byc najstraszniejsze dla nastolatków. Ale moim zdaniem najlepiej żeby wróciły klapsy, choć i tak już za późno, bo dzieciaki są rozpieszczone i obrzydliwe. Szczególnie nastolatki... Mam 30 lat i do głowy by mi nie przyszło siedzieć w zatłoczonym autobusie, tak mnie rodzice wychowali, a dzisiejsza młodzież jeszcze się patrzy bezczelnie na starszych, koszmar... odzywki do dorosłych, którzy próbują zwrócić uwagę niestosownie zachowującemu się nastolatkowi - włosy dęba stają. Na szczęście kazdy z nas i ten co będzie miał dzieci i ten co nie, przekona się boleśnie o tym jak my się teraz czujemy.
pierd..nie..moje dzieci nie maja komórek ..używają mojej(wiek 15 lat,14 lat inie chcą..mieć póki co ..piszą smsy od czasu do koleżanek ,głównie w wakacje..umawija sie na spotkania w roku szkolnym..nie używają komórki wcale
na forum od czasu do czasu pojawiają się takie trolowe wpisy typu "bezstresowe wychowanie" winne złu wśród nastolatków/dzieci. komuś bezstresowe myli się z "bez przemocy". słuchaj zwyrolu, lubisz bić dzieci to twoja sprawa, ale nie rób ludziom wody z mózgu. dzieci to wielka odpowiedzialność i nazywajmy rzeczy po imieniu: klaps to klaps, a nieporadność wychowawcza to zupełnie dwie różne sprawy. pozdrawiam.
Ja jestem rocznik 89. Dla mnie najwikesza karą było zakaz wyjścia z domu, a w późniejszych czasach dołączył zakaz siadania na komputer i tyle. Dla mnie aktualnie komórka to kontakt ze światem. Przyznam że ciężko by mi było gdybym ją straciła np. ale tylko dlatego że musze miec kontakt z mężem, i np. z lekarzem gdy mi dziecko zachoruje. A tak to leży. Internet mógłby nie istnieć jesli chodzi o mnie. Ale wiadomo...jestem dorosła, mam dziecko, zajmuje sie domem, jestesmy z mezem samodzielni. Jakoś nie współczuje dzisiejszym nastolatkom...
czyby kryptoreklamy T-MOBILE hahaha Slim Him..najbogatszy facet od telefonow..ma wiecej forsy niz Bil Gates..nie mowie tu o zydach typu przestepczego jak NIEJAKI BARON ROTSCHILD ..ktory korumpuje pol swiata...mamona
odrób lekcje albo zabiorę internet, błehehe..............
Ciekawa dyskusja tylko trochę jałowa-dyskutują nieliczni rodzice ,którzy mają jaki taki kontakt z dziećmi i którzy obiektywnie potrafią ocenić swoje dziecko i to co robi !!! Niestety są tysiące rodziców "którym wisi" to co robią ich dzieci jak się do nich odzywają i czy się do nich odzywają !! Potem takie dziecko chodzi sobie po osiedlu mieście czy klatce schodowej bloku z maczetą nożem lub butelką i odreagowuje stresy związane ze swoimi ograniczonymi rodzicami którzy go stworzyli -ale wychować nie potrafili !!.Kiedy trafia w ramiona władz rodzice nagle budzą się ze snu i zaczynają walczyć zaciekle ( nie dlatego,że chcą ratować młodocianego degenerata -ale aby broń boże nie wytknięto im,że nic nie robili do tej pory) Tak rodzą się legendy grzecznych miłych i uczynnych młodych ludzi,którzy w czasie wolnym katują i niszczą z nudów i flustracjii wszystko wokół siebie .Dzieje się to niestety w majestacie prawa (którego właściwie nie ma ) Ciekawe czy taki tatuś lub mamusia próbowała kiedyś odebrać wyrośniętemu synusiowi komórę nie dostając za to w nagrodę "strzała"??????????
ubawiłam się ile lat ma wielka autorka to my dzieci lat 70tych możemy coś napisać a nie panna urodzona pewnie 89 wychowana na centrach handlowych straszne to i śmieszne zakaz wyjścia na podwórko to była kara ...zabranie kabla od kompa matko co ty wiesz pismaku!!!
Dla mojej córki najwieksza karą jest pozostanie w domu.
hahaha a kto pamięta to: " *KAŚKAAA!!! KAAAŚKAAA!!!! WYJDZIEEEESZ??" -"nie mogę...mam karę..." (*- odpowiednie imię)