W zestawie z grą muzyczną "Power Gig: Rise of the Sixstring" dostępny będzie kontroler będący w rzeczywistości gitarą a nie przypominającym ten instrument plastikowym pudełkiem z przyciskami.
Pod względem użyteczności "Power Gig: Rise of the Sixstring", chociaż to beniaminek na rynku muzycznych produkcji komputerowo-konsolowych, może uzyskać już na starcie przewagę nad konkurencją. Kontrolery "Guitar Hero" i "Rock Band" służą bowiem tylko do obsługi gier.
![]() |
| Gitara-kontroler w grze Power Gig: Rise of the Sixstring (fot. IDG.pl) |
Gra powstała w studiu Seven45. Mechanika gry jest zbliżona do tej zastosowanej w wymienionych tytułach konkurencyjnych - gracz musi odegrać z jak największą precyzją dźwięki utworu muzycznego. Pojawi się też tryb, w którym gracz będzie musiał wciskać struny by odgrywać prawdziwe akordy.
Kontrolery sprzedawane z grą będą dostępne w różnych rozmiarach. Będą wyposażone w wytłumiacze drgań, które - włączone - uniemożliwiają strunom wydawanie dźwięków (przydatne w czasie rozgrywki), a wyłączone - pozwalają "normalnie" grać na instrumencie.
Producent zapewnia, że za pomocą tego kontrolera będzie też można pograć w "Rock Band" i "Guitar Hero". I odwrotnie - w "Power Gig" zagramy korzystając ze standardowej, "przyciskowej" gitary.
"Power Gig: Rise of the Sixstring" będzie dostępna na konsole PlayStation 3 i Xbox 360. Nie wiadomo na razie, ile może kosztować, ani jakie utwory będzie zawierać. Producent pracuje też nad zestawem "Power Gig", zaopatrzonym też w mikrofon i perkusję.
Premiera gry nastąpi jesienią 2010 r.
Więcej informacji: Power Gig























