Kontrowersyjny system zabezpieczeń DRM, który zamierza wkrótce wprowadzić do swoich gier Ubisoft, od kilku dni jest powodem żarliwych dyskusji w Sieci. Postanowiliśmy zapytać przedstawicieli firmy skąd pomysł na restrykcyjne zabezpieczenia i jakie dokładnie wymagania będzie musiał spełniać komputer użytkownika przed uruchomieniem Assasin's Creed II oraz podobnych gier francuskiego giganta.
Gracze z całego świata od kilku dni dyskutują na forach internetowych na temat kontrowersyjnego zabezpieczenia DRM, które zamierza wprowadzić do swoich gier francuski Ubisoft.
![]() |
| (fot. IDG.pl) |
W przypadku gdy okaże się to niemożliwe, użytkownik będzie musiał wyjść z gry i kontynuować zabawę dopiero po odzyskaniu połączenia. Co więcej, utraci on cały postęp zabawy dokonany od ostatniego automatycznego punktu kontrolnego.
Na forach internetowych zawrzało. Gracze natychmiast po tym jak usłyszeli tę informację, zaczęli deklarować, że w ramach bojkotu anulują swoje zamówienie na Assasin's Creed II i nie dotkną żadnej gry zawierającej podobne ograniczenie. Wiele osób przypominało porażkę Ubisoftu, który w połowie 2008 roku został zmuszony by wydać tzw. no-cd crack (poprawka, umożliwiająca uruchomienie aplikacji bez potrzeby umieszczania w napędzie płyty z grą) do gry własnej produkcji - Rainbow Six: Las Vegas 2.
Co o najnowszym DRM mówi główny zainteresowany? Oto krótka rozmowa z polskim przedstawicielem Ubisoftu.























