Zapewne już niedługo dzisiejsze komputery osiągną granice obliczeniowych możliwości. Już teraz rozwój sprzętu sprowadza się praktycznie do umieszczania jak największej liczby układów elektronicznych na jak najmniejszej powierzchni. Firmy Intel i AMD - dwaj procesorowi giganci prześcigają się w tworzeniu układów o coraz większej liczbie rdzeni, ale w pewnym momencie osiągniemy granice technologicznych możliwości. Powstaje więc pytanie co dalej z komputerami? Czy czeka nas zastój technologiczny?
Odpowiedź na powyższe pytania znamy już od jakiegoś czasu, a są nią komputery kwantowe. Nawet w momencie, gdy piszę ten artykuł trwają prace badawcze nad maszynami następnej generacji, które będą wykorzystywać zasady mechaniki kwantowej. Może trudno w to uwierzyć, ale komputery następnej generacji będą wykonywać obliczenia z szybkością tak wielką, że aż trudną do wyobrażenia. Co ciekawe, komputery kwantowe już istnieją, a właściwie niektóre istniały już miliardy lat przed narodzinami ludzkości - po prostu nie umiemy ich jeszcze używać.
![]() |
| (fot. Jupiterimages) |
Jak uzyskać gigantyczne przyspieszenie obliczeń? Dzisiejsze komputery składają się z ogromnej ilości bramek logicznych umieszczonych na jak najmniejszej powierzchni, które niejako zarządzają ruchem strumieni elektronów - przepływającym przez nie prądem. Odpowiednio kierując tymi strumieniami wykonywane są obliczenia oparte o system binarny (zero - jedynkowy, gdzie w uproszczeniu możemy powiedzieć, że zeru odpowiada przepływ prądu przez daną bramkę logiczną, a jedynce brak tego przepływu). W przypadku mechaniki kwantowej odchodzimy od sterowania dużymi grupami cząstek na rzecz wykonywania operacji na pojedynczych mikroobiektach, takich jak cząsteczki, atomy, protony, neutrony lub fotony.





















