I ostatnia niespodziana widoczna z zewnątrz. MacBook został pozbawiony portu FireWire, a co gorsza w zamian nie dodano nic. MacBook posada nadal tylko dwa porty USB 2.0, szkoda. Po podłączeniu międzymordzia audio i klucza iLok nie ma już miejsca na mysz czy choćby klawiaturę MIDI. A Hub USB nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem w urządzeniach mobilnych.
Wewnątrz komputera oferuje także sporo nowości. Procesor Intel Core2Duo wykonany w technologii 45nm był już w poprzedniej generacji MacBooków. Zmienił się radykalnie chipset. MacBook zbudowany jest na platformie Centrino2 Montevina. Dzięki temu szyna FSB taktowana jest zegarem 1066MHz, a jako pamięć użyto nowych modułów SO-DIMM DDR3. Efekty widać nie tylko w testach, ale i gołym okiem. Komputer jest wyraźnie szybszy od poprzednika. W Testach CineBench 10 uzyskał rewelacyjny współczynnik przyspieszenie przy pracy na dwóch rdzeniach. Parametr ten określa różnicę w prędkości obliczeń na jednym procesorze/rdzeniu i na wszystkich dostępnych w danym komputerze procesorach/rdzeniach. MacBook osiągnął niesamowity wynik - 1.99 czyli jeśli aplikacja wykorzystuje obydwa rdzenie działa praktycznie 2x szybciej.
![]() |
| (fot. wp.pl) |
Prócz szybszej szyny i pamięci MacBook może pochwalić się czymś jeszcze. Zintegrowaną kartą graficzną. Sądzicie, że nie ma się czym chwalić, bo takie karty są mało wydajne? Nie w tym wypadku. MacBook jest jednym z pierwszych laptopów wykorzystujących układy nVidia 9400M. Zgadza się, nie dorównują one normalnym kartom graficznym, z własną szyną danych i pamięcią. Jednak w dziedzinie zintegrowanych rozwiązań mobilnych jest to demon prędkości, bijący na głowę zintegrowane ukałdy Intela z serii X3100 czy X4500. Nie zapominajmy, że główna pamięć komputera z której korzysta też podsystem graficzny to nie są wolne moduły DDR2. MacBook używa pamięci DDR3. Dzięki czemu karta graficzna w nowym MacBooku ma wydajność porównywalną z układami nVidia 8600MGT, które były stosowane do niedawna w komputerach MacBook Pro. Teraz i na MacBooku można pracować w aplikacjach intensywnie wykorzystujących technologię Core Image i Core Animation, nie wspominając o nowych grach. Nieźle, jak na konsumencki model laptopa, prawda?
Mimo użycia wydajniejszych podzespołów firmie z Cupertino udało się pogodzić moc i długi czas pracy na zasilaniu bateryjnym. Według producenta komputer z włączonymi układami WiFi powinien być w stanie pracować do 5 godzin. I pracuje. Nawet dłużej. Z włączonym WiFi, przy współpracy z punktem dostępowym pracującym w trybie 801.11 n i typowym surfowaniu po sieci, plus odrobinę klepania w Pages, w tle muzyka z iTunes, ekran podświetlony na 1/3 jasności (mimo to wystarczająco jasny by pracować w ciągu dnia). Od chwili wypięcia zasilacza, do przymusowego uśpienia systemu minęło 6 godzin i 11 minut!!! Przy kolejnej próbie postanowiłem go trochę bardziej "wyżyłować". Zrzuciłem na dysk sześć filmów z DVD, odłączyłem zasilacz i puściłem przekodowywanie do m4v z kodekiem h.264, bez zmiany rozdzielczości, kodowanie dwuprzebiegowe. Pełne obciążenie obydwu rdzeni procesora. Ekran maksymalnie podświetlony. Akumulator poddał się dopiero po 2 godzinach i 55 minutach.





















